PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom rodziny Ishigami

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Sty 08, 2011 12:14 am

Ishigami zamordował Yue wzrokiem, po czym odprowadził Taihen do drzwi. Widząc jaka ta jest wściekła, postanowił jej już nie drażnić... tymczasem. Otworzył jej usłusznie drzwi, zerkając też na Kisaragi'ego stojącego przed bramką. Poprawił okulary.
- Proszę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Sty 08, 2011 12:28 am

-Hej. Jestem z domu kultury nieopodal. Powiedziano mi, że interesowałby Cię nowy zestaw szachów... Ishigami Kamuro, prawda?-powiedział Kisaragi z figlarnym uśmiechem, licząc na to, że Ishigami złapie szyfr, który starał przemycić się Tanaka.
Bacznie obserwował twarz Ishigamiego. Liczył, że dostrzeże na niej jakąkolwiek reakcję.
Miał nadzieję, że uda im się porozmawiać.
Dopiero po chwili zauważył, że obok Kamuro stoi jakaś dziewczyna.
Kisaragi zastanawiał się czy gdzieś już jej nie widział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taihen
Komisarz/Admin
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 08/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Sty 08, 2011 12:58 am

Tak, Ishi dobrze zrobił dając jej święty spokój. Tyle że teraz Tai przystanęła, zdziwiona jakimś dziwakiem przy furtce, który prawił o...o szachach. Deja vu? Och, co za irytująca sytuacja, która zmusiła ją do nastawienia ucha. Poprawiła nerwowo torbę na ramieniu i odwróciła się żeby jeszcze ucałować chłopaka w policzek. Mimo irytacji był to dobry sposób, by szepnąć mu na ucho kilka słów i ukryć się przed zawiedzioną Yue.
- Uważaj na siebie.
Mruknęła mu cicho z miną, która zapewne odpowiadałaby rozanielonej fance z anime. Co mogła powiedzieć? To było cudowne spotkanie, powtórzmy coś jeszcze, ot. Potem już tylko zmusiła się do serdecznego uśmiechu i powlokła się w stronę swojego domu, którego nadal nie ma w tematach.

[zt]

_________________
Zła pani Admin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Sty 08, 2011 4:43 am

Pożegnał Taihen z uśmiechem, po czym spojrzał na Kisaragi'ego.
Z domu kultury...? W pobliżu nie ma żadnego. Poza tym, nigdy nie uczęszczałem do żadnego. Szachy...
Ach. No tak.
Teraz pytanie brzmi: To glina, wielbiciel Kiry, czy jeszcze kto inny?
Tak czy siak, lepiej nie ujawniać się, dopóki nie poznam jego intencji.

- Kamuro? A, jeśli się nie mylę, mieszkał tu kiedyś ktoś taki. Po tym jak Ishigami się wyprowadzili, moja rodzina tu zamieszkała.
Powiedział spokojnie, wychodząc i zamykając za sobą drzwi.
Zawsze był świetnym aktorem. Każdy kto go choć trochę znał...
Właśnie. Nie było takich osób. Wszystkich potrafił jak dotąd wykiwać.
Powstrzymał się od poprawienia okularów, co mogłoby go zdradzić.
- Ja jestem Fuku Ryoka, pisane znakami na "szczęśliwy" i "intruz".
Rzekł, skłaniając się uprzejmie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Sty 08, 2011 10:20 am

"Dobry blef. Gdyby nie to zdjęcie, które otrzymałem od Fumiko mógłbym mu uwierzyć. Tak czy siak nie mogę tak po prostu odejść... Nie póki z nim nie porozmawiam" pomyślał Kisaragi. Przyglądając się lekko podejrzliwie.
"Niech mu będzie... Też mogę z nim pogrywać" wpadła po chwili kolejna myśl.
-Ohh?-westchnął w szczerym zdziwieniu Kisaragi.
-Możliwe, że pomyliłem adres... Tak czy inaczej, czy mógłbym na chwilę wejść? Nie zajmę panu dużo czasu. Przekażę, to co mam do przekazania i znikam.-dodał, uśmiechając się figlarnie. Granie wioskowego głupka przychodził mu łatwo - ubiór tylko dopełniał całości.
Kisaragi chwycił delikatnie za klamkę, jakby od niechcenia. Chciał pokazać, że zależy mu jednak na rozmowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Sty 08, 2011 10:35 am

Uśmiechnął się pod nosem. Właśnie osobnik dał mu powód do "niewiary".
- A nie mówił Pan, że jest z Ośrodka Kultury? Myślałem że ma Pan sprawę do Kamuro Ishigami'ego.
Po chwili westchnął, nie chciało mu się igrać z tym człowiekiem, bo wcale go to nie bawiło.
- Kim jesteś, i czego chcesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Sty 08, 2011 10:41 am

"Robi się ciekawie. Szybko zmienia swoje zachowanie. Może go nie doceniam? zastanawiał się przez chwilę Kisaragi.
W końcu jednak uznał, że w tej sytuacji gra w otwarte karty może przynieść niezły efekt.
-Kilka godzin temu podałem do publicznej wiadomości, że jestem Kirą... możesz mnie teraz wpuścić do środka Kamuro... Tak masz przecież NAPRAWDĘ na imię.-powiedział spokojnie Tanaka. Liczył, że te słowa sprowokują Ishigamiego do jakiegoś działania.
-Mogę zatem wejść... To co mam do powiedzenia za pewne Cię zainteresuje.-dodał. W oczach chłopaka pojawiła się pewnego rodzaju zaczepka. Chciał sprawdzić, do czego jest zdolny nowo poznany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Sty 08, 2011 11:00 am

- Mam wpuścić Cię do środka, bo ogłosiłeś, że jesteś Kirą? Masz pokrętne rozumowanie. Jaki szaleniec wpuściłby Kirę do swojego domu? Żebyś wszystkich pomordował?
Rzekł spokojnie. Nie wierzył, żeby to był Zabójca. Zabójca to był idiota. Ten tutaj nie był idiotą. Przynajmniej, nie sprawiał takiego wrażenia.
Był dobry.
Ale ja jestem lepszy.
Powiedział sobie w myślach.
- Pewnym można być dwóch rzeczy: śmierci, i że prawnik zawsze Cię wykiwa. Jeśli nie jesteś prawnikiem, pewien co do Ciebie jestem tylko tego że prędzej czy później umrzesz. Tak, jestem Kamuro. Co to ma za znaczenie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Sty 08, 2011 11:21 am

-Odpowiadając na pierwsze pytanie, chcę żebyś mnie wpuścił, bo rozmowa w takim miejscu byłaby... ryzykowna. -powiedział ze spokojem, ciągle bacznie patrząc na Ishigamiego.
-Jak już mogłeś zauważyć, gdybym był Kirą, to już pewnie byś nie żył... Wiesz o tym najlepiej, prawda?-dodał po chwili z prowokacyjnym uśmieszkiem.
-Mam ochotę na herbatę. Na pewno dysponujesz tak ową w kuchni.-rzucił po krótkiej pauzie w stronę Kamuro, ponownie szczerze się do niego uśmiechając.
"Podejrzewam, że już wystarczająco go zainteresowałem swoją osobą. Za pewne jeszcze mnie nie wpuścił, bo obawia się, że nie zdążył mnie wystarczająco rozpracować... Jeśli tak to słusznie myśli. Problem w tym, że ja też mam jeszcze zbyt mało informacji... A kontynuacja rozmowy w takich warunkach nie byłaby najlepszym wyjściem." spokojnie analizował Tanaka, licząc, że jednak uda mu się zrealizować wstępny plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Nie Sty 09, 2011 1:02 am

- Prawdziwy Kira nie zabiłby mnie, tylko próbował użyć w swoich planach. Dopiero później rozważałby zabicie. Herbata się u mnie skończyła, więc jeśli chcesz, możemy iść i napić się w kawiarence.
Rzekł spokojnie. Temu osobnikowi zdecydowanie za bardzo zależało na tym, żeby wejść.
- Rozmowa w takim miejscu jest bezpieczniejsza niż w moim domu, zapewniam.
Powiedział chłodno, poprawiając okulary na nosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Nie Sty 09, 2011 1:08 am

"Co on ukrywa? Współpracuje z Wydziałem Śledczym, a wygląda to tak, jakby chciał mi zamydlić oczy... Nie mogę jednak dłużej nalegać na wejście do jego domu. W ten sposób niczego nie osiągnę." Kisaragi bił się z myślami.
-Dobrze, w takim razie zapraszam na herbatę. Ja stawiam.-powiedział Kisaragi, udając lekko zmieszanego. Zapraszającym gestem wskazał w stronę miasta.
-Preferujesz jakieś szczególne miejsce?-spytał po chwili, uśmiechając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Nie Sty 09, 2011 1:24 am

Współpracuje z Wydziałem Śledczym... Ale nie wie kim jest Kisaragi.
Jest zdziwiony? Zmieszany?
Może i jest. Ale igra ze mną. Gdyby chciał mnie zabić, już by to zrobił - fakt.
Gdyby chciał mnie wykorzystać... Nie uda mu się.
Więc jest wrogiem...?
Nie całkiem. Najpewniej szuka mojej pomocy... Ale w czym?

- Dobrze. Znam jedną niezłą kawiarenkę. Pojedziemy moim motorem.
Powiedział, i wyciągnął maszynę na ulicę. Wszedł jeszcze na chwilę do domu, by włożyć buty. Zaraz wyszedł z powrotem podając Kisaragi'emu jeden kask. Drugi sam założył na głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Nie Sty 09, 2011 1:36 am

"Zobaczymy co z tego wyjdzie... Dziwne, że do teraz nie spytał mnie o moje imię... Może robi to celowo, a może po prostu go nie potrzebuje - nie jest już przecież Kirą" myślał chłopak, zakładając na głowę kask.
Przez chwilę przyglądał się Ishigamiemu oraz pojazdowi, który teraz przed nim stał.
-Jedźmy zatem. Nie lubię tracić czasu... Żadna partia nie trwa w nieskończoność.-powiedział. Ostatnim zdaniem chciał postawić kropkę nad "i". Chciał zasugerować Kamuro, że wie więcej, niż myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Wto Sty 11, 2011 7:11 am

Nie ruszyło go to. Co teraz było pewne? Kisaragi wiedział, że Ishigami jest dawnym Kirą. Nic więcej. Nie on jeden to wiedział. I tak mu już tym nie zaszkodzi. Policja pozwoliła mu być na wolności.
Założył kask, i uruchomił motocykl, siadając przy kierownicy.
Po chwili ruszył w stronę centrum.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Wto Sty 11, 2011 7:16 am

Kisaragi oczywiście odjechał z Kamuro, trzymając się go mocno.
Jazda jako pasażer na motorze była fajna... jeżeli pasażer był kobietą. W tym wypadku jednak można było założyć, że obaj czuli się nieswojo.
Tanaka odjechał, w towarzystwie nowo poznanego osobnika.


[z tematu]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Czw Maj 05, 2011 12:02 pm

Idąc powoli w stronę domu, Ishigami wykonał telefon do Kisaragi'ego.
Przysunął słuchawkę do twarzy, poprawiając jednym palcem okulary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Czw Maj 05, 2011 12:12 pm

- Jak najbardziej. Jeśli Zabójca jest tak tępy jak podejrzewam, pobiegł od razu do hotelu, w którym już dawno mnie nie ma, i otrzymał ode mnie list w którym proponuję spotkanie jutro o 14:35 na dachu centrum handlowego. A jeśli nie jest tak głupi, na pewno skontaktuje się ze mną przez internet, bo widziałem że próbował wyśledzić moje IP. Tak czy siak, spotkanie ustalę w tym samym miejscu, o tym samym czasie. Obstawicie wcześniej budynki dookoła centrum snajperami. Ja wejdę na dach już o 13:30, żebyście mieli pewność że nie spotkałem się z nim przed wejściem na górę. Dość prawdopodobne że będzie miał ze sobą broń. Może mnie zaatakować gdy zobaczy maskę. Albo się zdenerwuje, że nie może mnie zapisać, albo uzna że go zdradziłem. Tak czy siak lepiej żeby twoi ludzie mieli palce na spustach. I nie celowali we mnie. Jeśli tylko wykona podejrzany ruch, albo podejdzie zbyt blisko, strzelajcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Czw Maj 05, 2011 12:29 pm

Poprawił okulary na nosie. Kolejna cenna informacja... Ale nie, nie mógł okazać jak go ta wieść zaskoczyła. Powiedział więc...
- Spodziewałem się tego. Za moich czasów również był więcej niż jeden posiadacz notesu, tylko że Noburo nikt nie wsadził za kratki. Może to jakaś zasada, że notesy nigdy nie ujawniają się pojedynczo? Spróbuję wydobyć z Zabójcy w czasie spotkania tak wiele informacji ile tylko będę w stanie zanim zacznie coś podejrzewać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Czw Maj 05, 2011 10:08 pm

- Zrozumiano. Zdaje się, że to tyle. Widzimy się jutro. Jak go schwytamy, stawiasz mi sake.
Postawił wreszcie warunek który planował od samego początku. Nareszcie wprowadził swój diaboliczny plan w życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Czw Maj 05, 2011 10:35 pm

Po tych słowach rozłączył się z Kisaragim. Na jego usta wypłynął wredny uśmiech.
Wszystko zgodnie z planem...

(musiałem xD)

Wrócił do domu, gdzie spędził noc z włączonym laptopem. Aktywował firewalla, by Zabójca nie mógł go znaleźć. Następnie walnął się na łóżko, włączając tylko głos by obudziła go ewentualna wiadomość przychodząca na laptop.
I zasnął.

***

Rano sprawdził czy nie przyszły mu żadne wiadomości. Wnioskując z ich braku uznał, że Kira otrzymał list. Następnie wziął szybki prysznic, zjadł śniadanie, po czym ubrał dla odmiany czarną koszulę do jeansów, bez krawata. Rozpiął ją nieco przy szyi. Następnie zdjął okulary, i schował je do pokrowca. Założył soczewki kontaktowe. Rozczochrał włosy, nadając sobie niedbały wygląd. W szafie odnalazł maskę zakupioną parę lat temu na festiwalu kabuki.
Nada się.
Następnie schował do kieszeni portfel, dla odmiany nie biorąc dokumentów, które to schował za wiszącą na ścianie gitarą.
I wkładając adidasy wybrał się do centrum handlowego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Maj 28, 2011 7:37 am

Kisaragi, upewniając się uprzednio, że nie jest obserwowany, czy śledzony pojawił się przed domem rodzinnym Kamuro. Choć wyglądał zupełnie inaczej niż ostatnim razem, kiedy tutaj był, przezornie miał na głowie kaptur, a twarz owinął dyskretnie swoim białym szalem.
Podszedł do skrzynki na listy, i włożył do niej list, zaadresowany do Kamuro, a dokładniej do Kyo.
Umieścił go w skrzynce w taki sposób, aby Kamuro mógł go dość łatwo zauważyć, na tyle jednak głęboko, aby nikt, przypadkowo przechodzący nie mógł od tak go wydobyć.
Kisaragi wiedział, że to co robi niesie ze sobą pewne ryzyko, tym nie mniej musiał dokonać tej próby skontaktowania się z Ishigamim.
Po uprzednim upewnieniu się, że nikt mu się zbytnio nie przygląda, oraz po sprawdzeniu, czy list na pewno jest na miejscu, oddalił się z tego miejsca, w sobie tylko znanym kierunku.


[z tematu]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   Sob Maj 28, 2011 8:46 am

Ishigami Kamuro. Kira. Morderca. Kisaragi Tanaka uważał, że wykiwał jednego z najbystrzejszych żyjących ludzi.
Mylił się. Choć przyznaję, nie wszystko poszło zgodnie z planem, bo utraciłem mobilność działań z ręki L. Nie mam już marionetki. Ale nie dałby gliniarzom notesu. Tego jestem całkowicie pewien. I nie popełniłby samobójstwa. On chce mnie pokonać tak mocno jak ja jego. Zdziwi się trochę.
Przeszedł obok bramki od domu, zauważając list w skrzynce. Wyjął go, i zerknął na podpis.
"Kyo Fujibayashi"
A więc faktycznie. On nadal żyje. Chyba że zostawił ten list tutaj jeszcze zanim "umarł", w co wątpię. Nie zostawiłby tak oczywistego dowodu swojej winy. Nie, ten list jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla mnie. Dobrze więc.
Wziął list ruszając do wejścia do domu. Po przywitaniu się z rodzicami, mówiąc że tylko przyszedł po coś swojego, pobiegł na górę do swojego pokoju. Tam trzasnął drzwiami, zapalając światło.
Przysunął kopertę do ucha, by mieć pewność że nie ma tam nic podejrzanego. Sprawdził to też po dotyku zanim ja otworzył, wyciągając list.
Przeczytał jego treść z lekkim uśmiechem.
"O ile ciekawsze będzie nasze wzajemnie starcie, kiedy na arenie nie pozostaną już inne pionki, nie rozumiejące tej mocy." - Idiota. Czy do Ciebie nie dotarło, że to właśnie TY jesteś pionkiem nie rozumiejącym tej mocy? Od początku do końca byłeś po prostu zabawką w moich rękach, myśląc że masz jakikolwiek wpływ na tę rozgrywkę! To jest koniec, Kisaragi Tanaka. Partia zakończona. Wygrałem. Ale zanim zginiesz, chcę Ci to powiedzieć prosto w twarz.
Zmiął list w kulkę, po czym kładąc go na parapecie - podpalił. Nie można zostawiać śladów.
Następnie rozejrzał się dokładnie po pokoju by mieć pewność, że nie ma tam ani podsłuchów, ani żadnych kamer.
On na pewno gdzieś tu jest. Musiałem go schować w takim miejscu, by mieć pewność że w razie powrotu do mnie wróci. W okularach nie mogłem go umieścić, bo taka skrytka byłaby zbyt widoczna.
Z tą myślą zaczął po kolei otwierać każdą szufladę w pokoju. Dotykał każdej strony każdego zeszytu jaki posiadał. Każdego skrawka papieru jaki gdziekolwiek leżał, choćby i zmięty w kuleczkę. Wertował każdą książkę po kolei, szukając w nich takich właśnie fragmentów kartek.
Sprawdził również mangi hentai ukryte za gitarą, i wreszcie gitarę samą w sobie. Zdjął z niej struny, rozkręcił pickboard, nie znalazł nic pod nim.
Sprawdził pod łóżkiem. W poduszce. W kołdrze. Pod każdą najmniejszą deską jaką dało się choć trochę odgiąć od podłogi. W każdej szczelinie jaka była między cegłami. Sprawdził też w kolejnych częściach komputera.
Nawet we wzmacniaczu do gitary.
Wreszcie usiadł na łóżku nie dostrzegając tego co najbardziej oczywiste.
Ile czasu ja już tego szukam...?
Zapytał sam siebie, spoglądając na zegarek na ręce.
Zegarek.
Miał go od wielu lat.
Jest tym samym zegarkiem jaki miał zanim trafił do więzienia. Kamuro bardzo go lubił.
Przełknął głośno ślinę, zdejmując zegarek, i wyjmując mały śrubokręt gwiazdkowy z jednej z szuflad w swoim pokoju. Położył zegarek na blacie swojego biurka, czując jak wzrasta mu puls.
To było podniecenie, czy zdenerwowanie? Nie umiał sam sobie odpowiedzieć.
Ale wiedział że to dobry trop.
To był jedyny pozostały trop.
Ostrożnie zaczął wykręcać śrubki z zegarka. Powoli, uważnie. Nie chciał uszkodzić przy tym samego sprzętu, który w końcu bardzo lubił. Zdjął tylną pokrywkę. W samym mechanizmie zegarka ujrzał coś białego przez niewielkie dziurki obok baterii. Teraz już był prawie pewien.
Rozkręcił wreszcie mechanizm, i wyjął go ostrożnie.
To był skrawek kartki w linię, złożony dwukrotnie.
Serce podskoczyło Ishigami'emu do gardła, gdy poprawił na nosie okulary.
To musiał być ten fragment. Co innego robiłby w zegarku..?
Ostrożnie wyciągnął pensetą trzymaną przy piórniku skrawek kartki, w pierwszej kolejności skręcając zegarek. Gdyby ktoś teraz wszedł do pokoju, rozkręcony zegarek byłby czymś podejrzanym.
Założył go na rękę. I wyciągnął dłoń w stronę fragmentu Notesu Śmierci należącego niegdyś do Shinigami Fubunmei'a. Jedynego istniejącego fragmentu, a zatem samego Notesu. Yhola obserwując jego wyczyny śmiała się cicho. Oboje dobrze wiedzieli, że ta chwila oznacza koniec Kisaragi'ego Tanaki, i koniec świata jaki jest nam wszystkim znany.
Uchwycił skrawek dwoma palcami.


____
Ishigami Kamuro zamiatał chodnik dookoła ogrodzenia swojego domu. Coś strąciło jego okulary. Schylił się by je podnieść, odnajdując ręką czarny notatnik. Zakładając okulary, odwrócił się, by ochrzanić jakieś dzieciaki rzucające w niego notesem. Zamiast tego ujrzał białooką istotę unoszącą się na nietoperzych skrzydłach, pokrytą licznymi kolczykami i tatuażami. Pierwszą jego reakcją było przewrócenie się na ziemie z okrzykiem "Potwór!". Shinigami przedstawił się jako Fubunmei - Obrzydzenie.

**

Kamuro siedział naprzeciwko Noburo Tagashashi'ego w sali szkolnej, grając z nim pierwszą partię szachów, którą zakończyli pięknym remisem. Grali bardzo długo. Tak stali się "przyjaciółmi", a w rzeczywistości największymi rywalami/wrogami.

**

Pierwszy L rozmawia z nim w swojej kwaterze. Prowadził tablicę z kilkoma zapisanymi na niej imionami "Noburo, Tadashi, Kamuro, Matsumoto". Kreskami był zaznaczony stopień podejrzenia. Przy imieniu Kamuro były dwie kreski, najmniej ze wszystkich.

**

Ishigami ma zostać zamknięty na jakiś czas w areszcie. Przekazuje swój notatnik jedynej osobie jakiej mógł zaufać - Yomi Kyohaku, samemu się go wyrzekając. Daje jej instrukcje, by mu go oddała gdy tylko powróci.

**

L zginął. Jego następcą zostaje Ishigami, który odnajduje Yomi Kyohaku, i odzyskuje od niej swój notatnik. Wspomnienia powracają. Kyohaku przestaje być potrzebna. Została zapisana w notesie.

**

Noburo stawia Ishigami'ego w sytuacji matowej. Przechwycił jego wiadomość dla Yomi Kyohaku i powiązał jej śmierć z samym Kamuro w obecności policji. Kamuro w desperackim ruchu wkrada się do pokoju Noburo, i odnajduje jego notes, który pali razem ze swoim w kominku.
Przedtem jednak ukrywa w swoim zegarku mały fragment swojego własnego notesu.
Ułożył plan.
Po tym jak Fubunmei zabawił się w świecie ludzi, znajdą się naśladowcy wśród shinigami.
Ktoś zacznie rozrabiać. A wtedy wezwą Ishigami'ego, bo nikt inny nie będzie w stanie wygrać.
KIRA POWRÓCI JESZCZE POTĘŻNIEJSZY NIŻ KIEDYŚ!


____

Ishigami odniósł wrażenie że minęły już miesiące od kiedy dotknął kartki, a w rzeczywistości wszystkie wspomnienia wróciły w zaledwie parę sekund. Było ich wiele, bardzo wiele.
Odetchnął głęboko, kładąc dłoń na twarzy.
Na jego ustach pojawił się uśmiech. Z początku niewielki, ale w końcu poszerzył się.
Zaczął się śmiać. Śmiał się coraz głośniej. Śmiał się jak psychopata. Wygrał.
- Boku ga Kira da! Soushite, shinsekai no Kami da!*
Spojrzał na fragment notatnika, gdy opanował psychopatyczny śmiech. Wyciągnął długopis z piórnika, i rozpisał go w jakimś zeszycie.
Zobaczymy, panie Tanaka, czy faktycznie umarłeś.
Zaczął pisać maleńkimi literkami, by całość się zmieściła na jednej stronie fragmentu notesu:
Tanaka Kisaragi - samobójstwo przez skok z mostu
Przed śmiercią nie skorzysta ani raz z notatnika śmierci. Wyśle go i wszystkie jego fragmenty jakie posiada, w paczce na adres: Hotel "Iwamatsu", pokój nr 4. Na paczce umieszczony będzie napis "Przechowaj to dla mnie - Kyo Fujibayashi". Skoczy z mostu na obrzeżach miasta, gdzie zjawi się dnia 29 maja o godzinie 13:00. Skoczy dziesięć minut później.

Nie udało mu się pomieścić wszystkiego na jednej stronie. Nie szkodzi. Zostało jeszcze dość miejsca by wpisać jedną osobę, bez określania przyczyny.
Odkręcił znów pickboard od swojej gitary, właśnie tam chowając fragment notesu, po czym skręcił ją i złożył w całość, wieszając na właściwym dla niej miejscu. Potem wstał, ruszając do wyjścia z pokoju. Wracał do swojego pokoju hotelowego.
Kira powrócił


[z/t - pokój nr 6]
*Ja jestem Kira! A także, Bóg Nowego Świata!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom rodziny Ishigami   

Powrót do góry Go down
 
Dom rodziny Ishigami
Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Rodziny graczy
» Dorzecze
» Rodziny Fabularne
» 009. Zakładanie rodzin i posiadanie dzieci
» Leśna polana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Centrum miasta :: Osiedla-
Skocz do: