PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Pon Lis 22, 2010 9:05 am

-Działasz mi na nerwy, jesteś jak moja własna matka, tylko ona jeszcze całowała..
Popatrzył na biały pył spadający w dół, no trudno. Oparł łokcie o stolik ,a dłońmi podtrzymywał swoją głowę, wpatrując się w postać dziewczyny.
-Ja w tych prochach szukam olśnienia..Jak Billie Joe Armstrong.
Powiedział ze śmiechem i wyciągnął do niej ręki, po czym odgarnął kosmyk włosów opadający jej na czoło, tak jakoś.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Pon Lis 22, 2010 9:31 am

- Cóż, zdarza się. - stwierdziła spokojnie - Ale nie widzę w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę sytuację. Spojrzała na niego ponownie. Oparł głowę o dłonie, wpatrując się w nią. Poczuła się nieco niezręcznie, ale nadrobiła to mimiką.
- Jedyne co w nich znajdziesz to kłopoty - skwitowała. Chłopak wyciągnął w jej stronę rękę, odgarniając kosmyk włosów z jej czoła. Teraz nie udało jej się ukryć zmieszania, które pomimo skrzętnych prób ukrywania ukazało się na jej twarzy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Pon Lis 22, 2010 9:44 am

-Kiedyś za tą swoją opiekę dostaniesz od kogoś w ryj, takie to życie, ciesz się że ja jestem grzeczny i delikatny.
Wymamrotał z siebie patrząc na twarz dziewczyny, czym się ona tak przejęła? Zwykłym odgarnięciem włosów? To było dla chłopaka dziwne, bardzo dziwne, jednak odwrócił od niej wzrok i po patrzył gdzieś w dal, jak by poszukując czego, by po kilku minutach wrócić do oglądania osoby z którą konwersuję.
-Jeżeli tak wyglądasz po odgarnięciu kosmyka, to nie chcę wiedzieć, jak będziesz wyglądać, gdy ktoś zabierze cię do łóżka, uwierz.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Pon Lis 22, 2010 9:57 am

- Być może - odparła chłodno - Ale jak chcesz żebym dostała od Ciebie w ryj, jak to ładnie ująłeś, to droga wolna. - dodała.
Co prawda nie oczekiwała od niego wdzięczności, jego słowa jednak nieco ją dotknęły. Oczywiste było, że ludzie nie zawsze chcieli pomocy, ale niespecjalnie spodobały jej się jego słowa.
- Nie znam Cię zbyt dobrze, więc ten gest - przerwała na chwilę - Mógł być nieco krępujący. Nie uważasz?
Na jej twarzy widoczne teraz było lekkie zdenerwowanie. Nie starała się jednak tego zbytnio ukryć.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Pon Lis 22, 2010 10:14 am

-Wyglądam na jakiegoś niewychowanego chama? Niszczę tylko swoje życie, twojego nie muszę.
Odparł jej dość głośno, jednak wiedział że musi zachować dyskrecję, po patrzył na ludzi obecnych w kawiarence, zawstanawiając się kto z nich może mieć jakiekolwiek pieniądze w dużych ilościach, jednak na to nie wpadł.
-Ohh, znam , nie znam, ma to jakąś różnice ? Według chrześcijan każdy się zna, każdy jest w ch*j wielką rodziną, a nawet jak nie jest rodziną i się nie zna, to się k*rwa pozna w tym pieprzonym niebie, którego tak naprawdę nie ma.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Pon Lis 22, 2010 10:34 am

- A niby jak miałbyś mi zniszczyć życie? - spytała. Nie wydawało jej się, by mógł zrobić to w jakikolwiek sposób. Zauważyła, że chłopak przygląda się kolejno ludziom w kawiarni, nie skomentowała tego jednak w żaden sposób.
- Dla mnie ma różnicę, poza tym nikt nie powiedział, że jestem chrześcijanką, nieprawdaż? I tu właśnie ukazuje się waga tego, czy dobrze mnie znasz, czy nie. - stwierdziła. Jego poglądy uważała za co najmniej dziwne.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Wto Lis 23, 2010 2:38 am

-Jesteś, nie jesteś, nie obchodzi mnie to, przyszliśmy tutaj posiedzieć, czy wypijesz kawę, bądź herbatę i ulotnimy się stąd szybko?
Wymruczał pod nosem, jednak na tyle głośno by dziewczyna go usłyszała. Przejechał ręką po kiszeni, jednak nie znalazł już tam żadnych prochów, wziął nóż i schował go dyskretnie, by klienci kawiarni nie patrzyli się na jego osobę.
-Przyznaję, nie znam cię. Ale chętnie poznam, mów wszystkie fakty dokonane, jakie dotknęły twej osoby.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Wto Lis 23, 2010 2:49 am

- Wszystkie? Całość może być piekieeelnie nudna. - uśmiechnęła się miło - Zadawaj pytania, szybciej się dowiesz tego, co cię interesuje.
Kelnerka w końcu pojawiła się przy stoliku - co prawda z lekkim opóźnieniem, ale dziewczyna ani trochę się nie zirytowała, a wręcz przeciwnie. Uśmiechnęła się.
- Poproszę herbatę i może... - zawiesiła głos na chwilę, zastanawiając się nad zamówieniem - Sernik. Zamawiasz coś? - zwróciła się do chłopaka z uśmiechem, całkowicie ignorując fakt, że ten nie ma pieniędzy, co wywnioskowała po jednym z jego pierwszych zdań po przyjściu do kawiarni.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Wto Lis 23, 2010 6:44 am

-Jeżeli mają heroinę w strzykawkach, chętnie wziął bym dwie.
Wydukał z ironią w głosie patrząc na dziewczynę, a kelnerka zrozumiała że chłopak nic nie chce. Poszła powoli po herbatę dla Lily, a Shinsuu mógł wypytać.
-hmm, ile masz lat, jesteś bogata i czy jesteś dziewicą? Tyle mi wystarczy.
Powiedział z bezczelnym uśmiechem patrząc się na jej piersi, dopiero po zadaniu trzeciego pytania, czyżby nasz bohater miał jakieś głębsze cele i pragnienia ?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Wto Lis 23, 2010 7:23 am

- Tak, w ogóle nie jesteś niewychowanym chamem. Po prostu nie ma w tobie ani krzty chamstwa. - ironizowała, robiąc zirytowaną minę. - Możesz się przestać gapić?
Zarówno spojrzenie, jak i pytania chłopaka były dla niej zdecydowanym przegięciem. Wiele dziewczyn po prostu strzeliłoby takiego w twarz i wyszło, ale nie ona. Nie była co prawda wybitnie słaba, ale ani uderzenie kogoś, jak i pozostawienie go samego przy stoliku nie było w jej stylu - poza tym wyjście i tak jej się nie opłacało, jako że była okropnie głodna. Teraz jednak miała wrażenie, że pierwszy raz kogoś za coś uderzy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 4:05 am

-Widzisz? Jednak mamusia mnie wychowała!
Powiedział ironicznie opierając się, o oparcie, bo o co innego? Wciąż wgapiał się w biust Lily, jak już zaczął, to po co ma przestawać? Ma go obchodzić zdanie jakieś dziewuchy, która na dodatek tanim sposobem próbuje mu ubliżyć? Wstał, wszystko wyglądało jak by chciał wybyć z kawiarenki, jednak zrobił jeden większy krok, i przysiadł się na kanapę obok Lily.
-Nie uważasz że niegrzeczne było z twojej strony nie odpowiedzieć na moje pytanie?
Gdy tylko jego usta domknęły się do końca, położył rękę na kolanie dziewczyny, po czym zacisnął ją delikatnie, a swoje usta przybliżył do jej ucha.
-Mam sam sprawdzić odpowiedź?
Szepnął cichutko nadgryzając delikatnie jej ucho, mimo że nie wyglądał, był bardzo delikatny, jeżeli tylko chciał, zamruczał cichutko, czyżby czegośod niej chciał?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 4:20 am

- Chyba jednak nie - odpowiedziała ze słyszalną irytacją w głosie, zauważając spojrzenie chłopaka. Kiedy znalazł się na siedzeniu obok odsunęła się nieznacznie.
- Niegrzeczne to było ich zadanie, nie mój brak odpowiedzi.
Ręka chłopaka wylądowała na jej kolanie, a Lily ogarnęła złość. Nie odpowiedziała mu, a korzystając z tego, że nic nie krępowało jej ruchów, jej łokieć po chwili wciśnięty był z całej siły w brzuch chłopaka. Wstała, zaciskając pięści bezwiednie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 4:28 am

Odsunięcie było typową reakcją, jednak temu towarzyszyło jeszcze wypłynięcie z ust chłopaka krwi, z jakiego powodu ? Najwyraźniej eksperymentował także z środkami żrącymi , a uderzenie poruszyło jakąś wewnętrzną ranę.
-Siadaj, to ja jestem łobuzem, nie ty..
W jego głosie można było wyczuć coś dziwnego, był bardziej spokojniejszy, mniej ironiczny i tym podobne czynniki, działały na fale dźwiękowe wydobywane z jego ust. Nie czekał jednak na reakcję dziewczyny, pociągnął ją za dłoń, tak by automatycznie usiadła, po czym wytarł z ust swą krew.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 5:32 am

Dziewczyna gdy już usiadła gwałtownie wyrwała swoją dłoń z uścisku chłopaka. Zauważając zmianę tonu jego głosu, popatrzyła na niego nieco zdziwiona. Chłopak otarł ręką usta, a na niej zauważyć można było krew. Na jej twarzy pojawił się wyraz zmartwienia, co z boku musiało wyglądać dziwnie. Kontrast pomiędzy jej złością a aktualnym zmartwieniem był ogromny. Dziewczyna popatrzyła na niego ponownie, łapiąc go za przedramię lekko.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 8:03 am

-Hmm?
Mruknął w jej stronę, delikatnie mrużąc oczy, czyżby musiał wrócić do szpitala? O nie, nie da się tak łatwo. Uśmiechnął się ironicznie, po czym delikatnie przybliżył do niej, by jej ręka idealnie leżała na jego ramieniu.
-Ahh, tutaj idealnie, masuj, masuj!
Powiedział ze śmiechem , po czym ni stąd, ni zowąd , pocałował ją w kącik ust, zostawiając krwawy ślad, niczym szminka.
-Chciałaś mnie zabić, a teraz się martwisz? Godne podziwu.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 8:17 am

- Jeej, jakież to zabawne. - stwierdziła chłodno, ściągając szybko rękę z jego ramienia. Irytował ją. Kiedy pocałował ją w kącik ust, odsunęła się od niego ponownie zirytowana. Było to dla niej swoiste złamanie prywatności, którą wyznaczyła sobie podświadomie w relacji z chłopakiem.
- E, co? - zrobiła zaskoczoną minę, obserwując go uważnie - Ja niby chciałam zabić Ciebie? - spytała.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 8:32 am

-Szczerze? Już to zrobiłaś, kochanie. Minie kilka minut, krwotok wewnętrzny się poszerzy, a ja po prostu padnę. Będzie ci przykro? Zapłaczesz choć raz nad moim ciałem?
Jego ton był poważny, nawet bardzo poważny, oparł się o puszystą kanapę, obserwując ludzi, niezauważalnie dla Lily, przycisnął z boku swoje ciało, co spowodowało kolejne "chluśnięcie " , a krew z jego ust popłynęła dwoma strumyczkami, jednak jej nie wycierał, nie widział takiej potrzeby, jak by za to wyrzucali z miejsc publicznych, to może by tego nie robił, bo szczerze mówiąc, zależało mu na towarzystwie dziewczyny, sam nie wiedział czemu.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 8:52 am

- Nikt Ci nie kazał brać... tego czegoś co brałeś, ani też być takim chamem w stosunku do mnie: wtedy nie byłoby sytuacji. A i nie wydaje mi się, żebyś tu "padł" - stwierdziła, patrząc na niego. - Tak więc raczej nie będę miała za kim płakać.
Rozejrzała się po pomieszczeniu. Klientów nie było zbyt wielu, a siedzieli praktycznie w samym kącie sali, więc nikt nie zwracał na nich uwagi. Ponownie przeniosła spojrzenie na chłopaka. Przycisnął swój bok, a z ust wypłynęły mu strumyczki krwi. Dziewczyna wyciągnęła rękę w kierunku jego twarzy, delikatnie ocierając ją z krwi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 9:08 am

-Branie?
Odwrócił głowę w inną stronę, a w jego oczach pojawiły się łzy, oczywiście dopiero po chwili, gdyż zrobienie takiego efektu było bardzo trudne.
-Oceniacie mnie po wyglądzie, nie znając powodu, przez który zacząłem brać, mam zaawansowaną niewydolność wątroby, co było spowodowane nieodpowiedzialnością moich rodziców, lekarze nie dawali mi dużo czasu, więc zacząłem brać, chciałem, mieć jakieś wspomnienia..A po przez takie uderzenie przyśpieszyłaś efekt, no, cóż, chyba będę już iść.
Powoli podniósł się z swojego miejsca, trzymając się cały czas za brzuch, poprawił jeszcze nóżw kieszeni i po patrzył na nią.
-Ale co takich dobrze wychowanych obchodzi moje życie.
Powiedział normalnym tonem, tak by reszta klientów niesłyszała, po czym skierował się do drzwi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 10:09 am

Obserwowała każdą kolejną reakcję chłopaka, wysłuchując tego co mówi.
- ...chyba będę już iść. - zakończył, wstając. - Ale co takich dobrze wychowanych obchodzi moje życie. - skierował się do drzwi.
Dziewczyna podniosła się szybko z miejsca, łapiąc go za nadgarstek i lekko ciągnąc w swoją stronę.
- Nie oceniam Cię - zaczęła, nie zważając na to, czy chłopak się do niej odwrócił czy też nie - Nie miałam też prawa wiedzieć... tego wszystkiego.
Dziewczyna kontynuowała monolog, nadal trzymając chłopaka za nadgarstek.
- Cóż, najwidoczniej obchodzi - odpowiedziała na jego ostatnie zdanie cicho.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 10:14 am

Gdy tylko poczuł dotyk dziewczyny na swoim nadgarstku zdziwił się, jednak nie zdziwił go wzrok gapiów, którzy najwyraźniej znaleźli kolejną rozrywkę.Gdy z jej ust wyleciało ostatnie zdanie, odwrócił wzrok, kantem oczu patrząc na jej osobę.
-Hmm?
Mruknął cichutko, po czym odwrócił się bardziej, tak by móc patrzeć na nią, jak to powiedzieć, no z góry, w końcu był trochę wyższy od niej.
-Interesuje, najchętniej byście nas wszystkich wybili, byle problemów nie było, nie?
Powiedział z wyrzutem , po czym westchnął, jednak wciąż dawał się trzymać za rękę, od dawna brakowało mu takiego, uczuciowego dotyku, od bardzo dawna.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 10:37 am

Zdziwiła się, że chłopak pomimo wyrzutu w głosie chłopaka nie wyrwał on ręki z uścisku - dlatego też nadal go nie puszczała. Chłopak odwrócił się, patrząc na nią z góry. Podniosła nieco głowę, patrząc mu w twarz, a w duchu przeklinając swój niski wzrost.
- Czemu odgórnie uznajesz, że jesteś "problemem"? - powiedziała, podkreślając w wymowie ostatnie słowo. Patrzyła chłopakowi prosto w oczy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 10:40 am

-Ćpun, debil i cham, powiedz to pierwszej, lepszej osobie, a już zostanę uznany za problem.
Powiedział, a drugą ręką poklepał ją po głowię, w końcu musiała mieć jakiś powód, skoro chciała go zatrzymać, prawda?
-Jestem jeszcze ci potrzebny, czy lump może już szukać jakiejś dobrej meliny?
Dopiero w tym momencie wyrwał nadgarstek, jednak w duchu liczył że ta znów spróbuje go złapać, było to fajne, na prawdę.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 10:54 am

- Niekoniecznie. - odpowiedziała - Zwłaszcza, że nie powiedziałabym o tym nikomu, a już na pewno nie "pierwszej lepszej osobie".
Zignorowała jego gest, co prawda z trudem, ale jakoś jej się udało. Chłopak wyrwał rękę z jej uścisku, więc dziewczyna opuściła ją wzdłuż tułowia.- Przestań - powiedziała.Teraz już nieco irytowały ją słowa chłopaka. Nie wiedzieć czemu, nie chciała słuchać, kiedy mówi o sobie samym tak, jakby myślał, że jest dla niej tylko jakimś "lumpem" - co nie było prawdą.


Ostatnio zmieniony przez Lily dnia Czw Lis 25, 2010 2:59 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia    Sro Lis 24, 2010 8:03 pm

-Wielkie słowa, małe czyny, nie mam czasu kochana..
Kochana zaakcentował dziwnie, prawie zawsze tak robił, dlaczego? Po prostu sam wiedział że to tylko kiepski żart z jego strony, bo nie był by w stanie nikogo pokochać, a tym bardziej, ktoś pokochać jego.
-Uznaj że nie poznałaś mej osoby, gdyż wątpię byśmy się jeszcze spotkali..
Powiedział cicho po czym wyszedł z kawiarenki, kierując się w tylko sobie znanym kierunku. [ z/ t]


[ Goń mnie! Goń mnie! ~~~ xD]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia    

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Dzielnica Shinobu-
Skocz do: