PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dróżka między drzewami wiśniowymi

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sro Lis 17, 2010 9:23 am

- Tutaj nikogo nie ma. - powtórzyła. - Przecież nic Ci nie zrobią... - podeszła do niego, łapiąc go za rękę w okolicy łokcia i lekko ciągnąc w górę, co miało powstrzymać kopnięcia, które sprawiały, że tracił siły. Zatrzymać tego nie mogła, ale sam dotyk mógł to sprawić. Było to dość ryzykowne z jej strony, więc po ułamku sekundy go puściła, patrząc, jak na to zareaguje i czy ona sama przy owej reakcji nie ucierpi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sro Lis 17, 2010 11:05 am

Przez chwilę był szczęśliwy, z jakiego powodu? Dziewczyna chwyciła go za rękę, takich ludzi może pocieszyć przysłowiowe " byle g*wno", bo złapanie za rękę to na prawdę nic. Jednak gdy dziewczyna zabrała swoją gładką kończynę, chłopak popadł w histerię, jego krzyki były dość nie zrozumiałe, ale na pewno nie wnosiły nic do tematu, jednak z tych wszystkich jeden można było wyróżnić:
- Po co mnie puszczałaś? Oni mnie znajdą!
Nagle już nie wyglądał na człowieka bez sił, na pustą skorupę, wyrwał do przodu, jednak jego oczy nie zauważył ławki, głowa chłopaka spoczęła na drewnianym kancie owego mebla, co zakończyło się niefortunnie, krew spłynęła po głowie chłopaka, a on sam stracił przytomność.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sro Lis 17, 2010 11:20 am

Do jej uszu dotarły krzyki chłopaka, w większości niezrozumiałe. Z jej perspektywy wszystko działo się wręcz w ułamku sekundy; chłopak poszedł do przodu, a po chwili leżał nieprzytomny. Z jego głowy spływała strużka krwi. Podbiegła do leżącego chłopaka, klękając przy nim i delikatnie układając jego głowę na kolanach. Próbowała zatamować jakoś krwawienie. Zwykle wyrwana ze snu w środku nocy potrafiłaby wyrecytować, co się robi w takich przypadkach, szok jednak wziął górę nad zdrowym rozsądkiem, racjonalnym myśleniem.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sro Lis 17, 2010 11:32 am

Co by tutaj opisywać? Nie ma za dużo, rana była powierzchowna, jednak w stanie chłopaka, każdy stracił by przytomność, leżał prawie że bezwładnie, kręcąc czasem głową, nerwy działają, nic dziwnego, to co brał zapewne miało jakiś wpływ na nie, jak wszystko.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Czw Lis 18, 2010 4:07 am

Dziewczyna nadal była w szoku. Raczej nikt na codzień nie ma do czynienia z... osobami pod wpływem narkotyków, schizofrenikami? Nie miała do końca pojęcia, co z nim było. Chłopak nadal nie budził się, a jedynie wykonywał czasem lekkie ruchy głową. Dziewczyna nie wiedziała, co jeszcze mogłaby zrobić. Wyjęła z torby telefon.
- Pogotowie. - powiedziała bezwiednie, gdy wybierała ów numer. A raczej próbowała wybrać, bo z nerwów prawie go zapomniała.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Czw Lis 18, 2010 5:04 am

Łiłu, łiłu, do parku wparowała karetka rodem ze sklepów z zabawkami. Prędko zajęli się Shinsuu, a i Lily załapała się na przejażdżkę jako roztrzęsiona pacjentka. Tak więc zapraszam do szpitala.

/To tak jakby Wam się gra tutaj nie kleiła za bardzo, bo nieprzytomnym ciężko grać. Jeżeli jednak dalej macie wątek, to po prostu zignorujcie posta. W innym przypadku możecie zacząć w szpitalu... choćby w tej samej sali. Miłej gry ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Pią Lis 19, 2010 7:53 am

*Naglę na dróżce pojawia się ciemno włosy mężczyzna w mundurze. Widać było że żujący gumę o czymś myślał i szedł bardzo powoli. Jego grzywka zasłaniała mu oczy. Ten co chwilę się rozglądał czy nic się nie dzieje. Na chwile staną, złapał głęboki oddech i poszedł spokojnie dalej.* -Pierwszy dzień w pracy.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Pią Lis 19, 2010 9:26 am

Wilgotny piątek, padał deszcz. W taką pogodę zapewne nawet złoczyńcy świętują zamiast rabować i mordować. Drzewa kołyszą się w takt wiatru, który wygrywa jesienny walc na skrzypiących gałęziach.
Gdzieś za jednym z nich siedziała mała dziewczynka. Ot, niewielka biała kulka brudziła się, choć raczej jej to nie przeszkadzało. W dłoni trzymała duży błękitny kwiat i nuciła jakąś melodię przyprawiającą człowieka o gęsią skórkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Pią Lis 19, 2010 9:33 am

*Dla mężczyzny wydało się to normalne gdyż w Tokio nie takie świry. Ale i tak coś go zaniepokoiło i podszedł do dziewczyny. Przez swoje zasłonięte mokrymi włosami oczy spojrzał na nią i powiedział* -Mała, zmykaj do domu bo się przeziębisz *W jego głosie była powaga oraz dobroć. Na twarzy miał mały uśmieszek. *
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Pią Lis 19, 2010 9:52 am

To nie była nawet dziewczyna, tylko dziecko. Osiem, może dwanaście lat i piękne, długie włosy. Żeby tego było mało, tęczówki wydawały się płonąć, były czerwone w kontraście z kwiatem w jej dłoni.
- Prze...ziębić? To coś do jedzenia?
Przechyliła uroczą główkę, wpatrując się w chłopaka. Nie uśmiechała się, ba, jej twarz nie wyrażała niczego, no, może poza pustym pytaniem. Było w niej coś dziwnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Pią Lis 19, 2010 10:33 pm

*Z jego włosów kapało, a on sam był cały mokry* -To znaczy być chory... *Odpowiedział zdziwiony patrząc na "to" przed sobą.* -Zmykaj do rodziców, ale będę musiał zabrać Cię na komendę. *Powiedział po czym wyprostował się i czekał co zrobi dziewczyna*
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Lis 20, 2010 12:45 am

- Nie powinieneś tędy chodzić o tej porze. Wiesz że czarne lisy pochłaniają dusze ludzi?
Kąciki ust drgnęły, unosząc się w lekkim uśmiechu. Nie był to przyjazny uśmiech, ani szczery, ale też nie wymuszony. Po prostu tam był, jakby ktoś wyciął go z gazety i dokleił jej na twarzy - nie pasował do całości.
- Boisz się czarnych lisów?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Lis 27, 2010 7:27 am

-Słuchaj mała, zmykaj stąd! *Powiedział i odgarnął mokrą grzywkę ręką. Już go plecy bolały od schylania się, postanowił więc przykucnąć* -Nie żartuje, idź do rodziców. Nie lubię takich zabaw... *Skrzywił się i wsadził ręce do kieszeni. Miał grymas na twarzy - był zły.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Lis 27, 2010 7:36 am

Istotka wzruszyła jedynie ramionkami i ruszyła przed siebie.
- Powinieneś dobrze traktować czarne lisy.
Mruknęła cichutko nim zniknęła mu z oczu, gdzieś we mgle. Podczas jej nieobecności przestał padać deszcz, nawet wyjrzało słońce zza chmur. Mgła się rozwiała, jednak dziecka nie było już widać. Jedynie cichy głosik dobiegał gdzieś z oddali, nucąc jakąś dziecięcą piosenkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Lis 27, 2010 10:23 am

Biegł właśnie do domu, było już późno. Przysłuchiwał się i zdołał usłyszeć jeszcze ostatni w tym dniu śpiew ptaków.
Jak to miło poczuć świeże, wieczorne powietrze po dniu w stresie -stwierdził.
Starzec zawsze lubił patrzeć w gwiazdy, przypomniało mu się, jak raz spał na dworze i wtedy całe niebo było w gwiazdach, a księżyc świecił, sprawiając, że noc była jasna.
Po policzku starca popłynęła łza, przypomniał sobie piękno natury. Położył się na trawie i udawał, że liczy gwiazdy. Tak naprawdę po prostu wyobraził sobie gwieździste niebo. Wyobraźnia zaczęła mu jednak płatać figle. Wstał i zauważył swojego młodego przełożonego i dziewczynę za czasów studiów. Podbiegł do nich radośnie. Chciał się przywitać, ale nagle... zniknęli. Pojawiła się jednak dziwna postać w czarnym kapturze i z kosą w ręce. Podbiegła do niego, zamachnęła się i przecięła go. To tylko halucynacje, ale serce starca zaczęło dziwnie niespokojnie bić. Nagle złapał się za nie. Cholera... Cała wyimaginowana rzeczywistość zniknęła a starzec szybko wykręcił numer na pogotowie i wyszeptał : Pomocy... po czym upadł na ziemię. Dostał zawału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Lis 27, 2010 12:14 pm

Wkrótce przyjechała karetka. Sprawdzili stan zdrowia starca. Nie najlepiej.
Mam jego dowód, nazywa się Origa Yavoshi. - krzyknął jeden z sanitariuszy.
Wzięli go szybko na nosze i zawieźli do szpitala, nie zastanawiając się nawet co mogło być przyczyną zawału... Czas pokaże.

z/t Szpital

//przepraszam, że krótko i post pod postem//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Pon Lis 29, 2010 9:42 pm

Ksiądz przebył już swoją drogę, docierając w to miejsce był szczęśliwy.
- I tak nie mam co robić.
Więc postanowił usiąść, akurat pod drzewem wyjął biblie i zaczął czytać.

Psalm 127

Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie. Daremnym jest dla was wstawać przed świtem, wysiadywać do późna - dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko; tyle daje On i we śnie tym, których miłuje.
Psalm 139

Panie przenikasz i znasz mnie, Ty wiesz kiedy siadam i wstaję. Z daleka przenikasz moje zamysły, widzisz moje działanie i mój spoczynek. (...) Zbadaj mnie Panie i poznaj moje serce, doświadcz i poznaj moje troski I zobacz czy jestem na drodze nieprawej i skieruj mnie na drogę odwieczną.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Wto Lis 30, 2010 7:12 am

Już z daleka można było dojrzeć drobną istotkę o dużych, zielonych oczach. Była to oczywiście Saya. Wędrowała między kolejnymi uliczkami w mieście, gdy w końcu trafiła do parku. Miła zmiana. Trochę ciszy i spokoju.
Szła przed siebie przyglądając się drzewom. Trudno uwierzyć, że w centrum takiego miasta jak Tokio, wciąż można ujrzeć trochę przyrody.
W pewnym momencie jej wzrok jednak powędrował w innym kierunku i zatrzymał się na mężczyźnie o specyficznym wyglądzie. Zdecydowanie nie Japończyk. Widać to było nie tylko po aparycji owego nieznajomego, ale również stroju czy książce jaką trzymał w dłoniach. Saya zbliżyła się do obcokrajowca z wyraźnym zaciekawieniem. Niby coś tam jej świtało, że chodzi o inne wyznanie.. Jednak dziewczyna nigdy jakoś nie interesowała się innymi religiami. Była ateistką i kojarzyła jedynie stroje tutejszych kapłanów.
Gdy nastolatka była już wystarczająco blisko obcokrajowca, wysiliła się na uśmiech.
- Ohayou. - Przywitała się miłym głosem. 
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Wto Lis 30, 2010 7:26 am

Kończąc czytać ksiądz spojrzał na dziewczynę, i uśmiechnął się.
- Witaj .
Powiedział chowając biblie i wstając, po czym wystawił rękę żeby się przedstawić.
- Nazywam, Alexander Anderson.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Wto Lis 30, 2010 7:35 am

Saya od razu rozpoznała w tym mało azjatyckie formy przywitań. By jednak nie wydać się zbyt niemiłą, uścisnęła dłoń nieznajomego.
- Alexander... Anderson? - Powtórzyła z niemałą trudnością. Jakoś nigdy nie angażowała się w naukę języków obcych. Ale ale! Gdzie jej maniery. Mimo chwilowego grymasu na twarzy, znowu się uśmiechnęła.
- Datsurou Saya. - Przedstawiła się krótko. Mimo swego wieku, była ciekawska niczym dziecko. Nie mogła się więc się powstrzymać przed zadawaniem pytań.
- Nie jesteś stąd, prawda? I.. czemu tak... wyglądasz? - Zapytała jak gdyby nigdy nic. Proszę jednak wybaczyć jej niewiedzę. W końcu to zUe dziewczę jest. Jakaś satanistka może?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Wto Lis 30, 2010 11:59 pm

Ksiądz po prostu odpowiedział na wszystkie pytania, które zostały skierowane do niego.
- Pochodzę z Watykanu i jestem księdzem, dlatego tak wyglądam.
Odpowiedział, po czym kontynuował.
- Przyjechałem tutaj w ramach wakacji jak i kształcenia się.
Uśmiechnął się, po czym poprawił okulary.
- Bardzo miło mi cię poznać Saya.





/Wczoraj coś mi się z kompem zwaliło nie mogłem odpisać /
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sro Gru 01, 2010 4:31 am

//Spoko. Jakoś przeżyłam Very Happy //


Watykan.. Ksiądz.. No tak! To wszystko wyjaśniało! Chrześcijaństwo.. Trzeba było trochę uważać na lekcjach zamiast surfować po internecie.. No ale.. To już zdążyła nadrobić.
Na słowa mężczyzny dziewczyna lekko się uśmiechnęła. Był to taki drobny gest znaczący, że jej również jest miło.
- A w tym.. Watykanie.. To fajnie jest? - Zapytała z czystej ciekawości przyglądając się księdzu. Jakoś zawsze marzyły jej się podróże za granicę. No ale wiadomo jak to z rodzicami.. I ze szkołą..
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sro Gru 01, 2010 9:34 am

Mężczyzna przechadzał się po pozornie spokojnym miejscu, jakim był park. Szedł między ogromnymi wiśniami, podziwiając okolice. Uważnie lustrował otoczenie.
Ale tłum... - powiedział Kyuzo gdy zobaczył mężczyznę i kobietę stojących pod jedną z wiśni. Chłopak miał jakieś dziwne przeczucie... Mimo woli przywitał się z z nimi.
Komban wa! - Krzyknął z daleka, tak naprawdę cieszył się, może pozna jakiś przyjaciół w Tokio?
Co tam czytasz, staruszku? - powiedział pokazując na biblię... jego rodzice byli ateistami, może i to dobrze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Czw Gru 02, 2010 2:52 am

- Można powiedzieć że tak, ale Watykan to nie zbyt miejsce do zabaw.
Odpowiedział po czym dostrzegł nadchodzącego człowieka, który oczywiście się przywitał i zadał pytanie.
- To jest biblia, miło mi cię poznać nieznajomy.
Znów odpowiadając poprawił okulary i się uśmiechnął, dalej nie wiedział co powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Czw Gru 02, 2010 4:18 am

Mężczyzna rozglądnął się po dróżce, dla pewności, że nie ma nikogo podejrzanego za nimi, gdy był już pewny, usiadł na trawie.
Biblia... to książka przygodowa, dramat, czy może kryminał? - Kyuzo powiedział szybko, z czystej ciekawości.
Ah! Gdzie moje maniery? Nazywam się Kyuzo. - chłopak cały czas się uśmiechał.
Spojrzał w niebo i rzucił tylko : A wy?
Chłopak się zamyślił, zaciekawiła go postać śmiesznie ubranego starca... Czym jest biblia?... Ciekawość mnie zżerała. Wyrwał się z zamyślenia i zwrócił głowę ku Sayi.
Co ona tu z nim robi?... To jego córka, czy może po prostu przypadkowo się spotkali? Kyuzo zawsze był ciekawski... niestety, zawsze męczyło go takie uczucie, że chce jak najszybciej kogoś poznać.


Ostatnio zmieniony przez Kyuzo dnia Czw Gru 02, 2010 5:22 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   

Powrót do góry Go down
 
Dróżka między drzewami wiśniowymi
Powrót do góry 
Strona 4 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Centrum miasta :: Park-
Skocz do: