PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mieszkanie panny Daichi

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 19, 2011 7:58 am

-Skarbie, trafiłeś do dzielnicy Shinobu... nie powinno Cię to aż tak dziwić... Kiedyś nie miałam domu, możliwości pracy... więc jakoś musiałam zdobywać środki do życia. Nie obawiaj się jednak o swój portfel. Już mam dom i pracę jak widzisz... Ale mogę Ci pomóc...- jej głos nabrał aksamitnego, ciepłego i niemal zmysłowego brzmienia. Patrzyła na niego swoimi płonącymi, pięknymi oczyma.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 19, 2011 8:03 am

http://img135.imageshack.us/img135/2379/468875.jpg
Patrzył jej w oczy, jak zahipnotyzowany.
- No fakt... - powiedział otępiałym głosem - Dzielnica Shinobu, gdzie ponoć statystycznie względnie uczciwy jest jeden człowiek na dziesięciu...
Pokręcił głową i otrząsnął się. Na jego twarzy pojawił się rumieniec.
- Uch, wybacz, nie chciałem nic sugerować... To ten, no... Czego potrzebujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 19, 2011 8:53 am

-Informacji... Gdzie ten człowiek się teraz znajduje, gdzie mieszka, czy sądzisz że będzie miał tą kartkę przy sobie, czy w domu. Jak w domu to w jakiej dzielnicy mieszka, czy sądzisz, że dom ma jakieś dodatkowe zabezpieczenia. Jeżeli przy sobie to czy z reguły nosi przy sobie jakieś torby, aktówkę, walizkę. Jakie ubranie przeważnie, marynarki, kurtki, bluzy, spodnie bojówki czy też jeansy. Czyli to co najbardziej istotne...- mówiła chłodnym, analitycznym głosem. Tak zdecydowanie te wszystkie informacje były jej potrzebne. Jak do włamania się na serwer... najpierw gromadzi przeważnie informacje o potencjalnych zabezpieczeniach i myśli jak je ominąć.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 19, 2011 9:13 am

http://img135.imageshack.us/img135/2379/468875.jpg
Pokiwał głową i po chwili zastanowienia zaczął mówić.
- Więc, eer... Taak... Chwilowo mieszka w hotelu w centrum miasta - podał dokładny adres - W pokoju numer 17, jeśli dobrze pamiętam... Kiedy go ostatnio widziałem, ubrany był w szary, połatany płaszcz i czarne spodnie... jeśli się nie mylę, bo było dość ciemno... - zamilknął na chwilę, najwyraźniej zażenowany, ale zaraz podjął dalej - Do tego ma czarne włosy ma spięte w kucyk. Jeśli chodzi o zabezpieczenia, to poszczególne pokoje w tym hotelu nie mają żadnych... poza oczywiście zamkiem w drzwiach. - zaśmiał się przy ostatnich słowach. Widać w jego opinii to miał być żart... W sensie: w jego opinii miał być on zabawny- Dokument raczej nosi przy sobie, pewnie gdzieś w kieszeni. Choć mógł go także ukryć gdzieś w pokoju...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 19, 2011 9:32 am

-Będzie teraz w hotelu? Chcesz iść ze mną czy wolisz gdzieś poczekać? Hm... w sumie musisz iść, nie wiem jak on wygląda... - Uśmiechnęla się znów. W pewnym momencie drgnęła niespokojnie i rozejrzała się trwożliwie. W jej oczach pojawiła się panika, źrenice rozszerzyły się tak, że złote tęczówki stanowiły tylko cienką obręcz. Patrzyła w jakiś punkt za drzwiami kuchni.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 19, 2011 9:44 am

http://img135.imageshack.us/img135/2379/468875.jpg
Kiedy Daichi zaczęła mówić o wyglądzie, chłopak zaczął szybko grzebać w kieszeniach. Z jednej wyciągnął chusteczkę, z której ponownie skorzystał, a z drugiej wydobył pogniecione zdjęcie. Zdjęcie przedstawiało twarz trochę ponad dwudziestoletniego człowieka(Tak, chodzi o Kyuzo).
- Proszę. - powiedział, podając zdjęcie, a drugą ręką przytrzymując chusteczkę, w którą znów wydmuchiwał nos - Udało mi się je ten, no... zdobyć jakiś czas temu. Pomyślałem, że się przyda... - spojrzał na Rin i przyjrzał jej się uważnie. Coś z nią było jakby nie tak. Spojrzał jej w oczy, a potem na punkt, w który się wpatrywała. Drzwi kuchni, jeśli dobrze wycenił. Drzwi? Cóż, drzwi jak drzwi...
- Coś się stało? - spytał ze szczerą troską w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Nie Mar 20, 2011 4:05 am

Te oczy wcale nie patrzą na Ciebie, Rin. Po prawdzie wcale ich tam nie ma. To tylko projekcja twojego umysłu który nadaje się na złom. Wziąć leki...
Właśnie tak starała się sobie to wytłumaczyć. Potrząsnęła głową i wzięła głęboki wdech.
-Nic... Nie przejmuj się... Wydawało mi się... ale nie ważne. Poczekaj chwilę.
Wzięła od niego zdjęcie by mu się przyjrzeć po czym poszła do kuchni by wziąć leki. Wróciła już uspokojona... teraz tylko czekać aż zaczną działać.
-Chcesz to załatwić teraz?
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Nie Mar 20, 2011 7:43 am

http://img135.imageshack.us/img135/2379/468875.jpg
- No... dobra... - odrzekł, gdy tamta powiedziała mu, by się nie przejmował. Wciąż jednak wpatrywał się w nią zaniepokojony.
Odetchnął, gdy dziewczyna wróciła znów "normalna". W każdym razie spokojna. Najwyraźniej postanowił się nie wtrącać i nie spytał, o co chodziło.
- Hę? No... jak najszybciej... A ja mam zrobić coś konkretnego? Znaczy... mogę cię podwieźć do hotelu i tak dalej... załatwić coś, jeśli czegoś potrzebujesz...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Pon Mar 21, 2011 7:36 am

-Zawieź mnie. A teraz daj chwilę... Muszę się przebrać...
Po tych słowach wyszła do łazienki uprzednio zbierając kilka łaszków. Trochę na nią poczekał, ale gdy wyszła... efekt był powalający. Ubrana była ... wyzywająco... Klasyczna mała czarna, kabaretki oplatające jej szczupłe łydki i wysokie buty na obcasach. Włosy miała fantazyjnie upięte, odsłaniała swoją smukłą szyję. Piękne, niemalże pomarańczowe w swej intensywnej barwie oczy podkreślone miała czarną kredką delikatnie, nie przesadnie. Na szyi miała niewielką kolię z błyszczących kamieni- diamenty to na pewno nie były, ale dobrze udawały. Wyglądała... zniewalająco.
-Jestem gotowa... Możemy jechać.
Zabrała jeszcze ze sobą torebkę gdzie ukryła scyzoryk, telefon i jakieś pieniądze.
-Może Cię zaskoczył mój strój... ale element rozproszenia, bardzo się przydaje jeżeli miałaby to być konfrontacja pierwszego stopnia...
Uśmiechnęła się olśniewająco do niego zarzucając na ramiona płaszcz i biorąc do ręki parasolkę.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Pon Mar 21, 2011 9:54 am

http://img135.imageshack.us/img135/2379/468875.jpg
Rin wyglądała powalająco, a reakcja gościa zdawała się to potwierdzać. Wydawał się być dosłownie "powalony". Prawdopodobnie by upadł, gdyby nie to, że siedział. Aż się zaczął ślinić, co jednak szybko zakrył chusteczką(tak, tą, w którą się wysmarkał już kilkakrotnie). Odchrząknął.
- Ekhm... - wstał i narzucił swój płaszcz - Wyglądasz... bardzo ładnie... - tyle powiedział, po czym szybko wyjrzał przez okno, tak, że nie widziałaś jego twarzy(rumieniec? ^^) - O, prawie przestało padać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 26, 2011 12:46 am

-To szkoda że nie pada...- stwierdziła z lekką melancholią i podeszła do drzwi. - Chodźmy... Ah... wiesz jak ten mężczyzna się nazywa?
Spojrzała znów na jego twarz, lekko przymrużyła oczy i przechyliła delikatnie głowę na bok. Jej niewinna postawa, wspaniale kontrastowała z wyzywającym strojem. Już miała rękę na klamce, czekając na odpowiedź bezwiednie gładziła długim palcem kawałek metalu.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 26, 2011 2:49 am

http://img135.imageshack.us/img135/2379/468875.jpg
Zamrugał jeszcze kilkakrotnie, patrząc na Rin. I po raz kolejny w ciągu ostatnich paru minut - otrząsnął się.
- Kyuzo. - odpowiedział - Honou Kyuzo.
Potrząsnął głową. Generalnie cała ta scena mogłaby zostać zinterpretowana przez obcego człowieka w ten sposób: Daichi próbuje zahipnotyzować Harukiego, a ten próbuje z tym walczyć siłą woli(przy czym idzie mu to tak niespecjalnie).
Krótko mówiąc: twój gość wydaje się być szczegółnie podatny na kobiecy urok.
- A, jeszcze jedno. - dodał - Bo widzisz... On jest sprytnym oszustem i... ten, no... Może ci opowiadać różne rzeczy... Więc nie ufaj mu zbytnio.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 26, 2011 2:52 am

-Spokojnie... nie ufam nikomu. A już na pewno nie mężczyźnie który kogoś okrada...- zaśmiała się cicho. Co do podatności rozmówcy na jej urok... cóż, zdążyła zauważyć. Była wnikliwą obserwatorką, chociaż nie przejawiała objawów specjalnego samozadowolenia z tegoż powodu. Cieszyła się że może KOMUŚ pomóc. Otworzyła drzwi i jeżeli jeszcze padało rozłożyła parasolkę gdy była już na zewnątrz. Spojrzała na niego z wyczekiwaniem.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 26, 2011 3:01 am

http://img135.imageshack.us/img135/2379/468875.jpg
Nie była to już ulewa, ale trochę jeszcze padało, więc rozłożyłaś parasolkę.
Gość... A może teraz to już zleceniodawca? Włożył na siebie płaszcz i naciągnął kaptur. Wyszedł za tobą przez drzwi.
- A, jeszcze jedno. - powiedział, widocznie nagle sobie coś przypominając - Istnieje możliwość, że ten, no... Że on tam w hotelu nie będzie sam... Wiesz, bandyci zazwyczaj współpracują w grupach... Mogłem wpaść na to wcześniej...
Spuścił wzrok. W jego spojrzeniu można było wręcz wyczytać kwestię: "Jestem ofiarą losu, że mówię coś tak ważnego dopiero teraz. Nie zdziwię się, jeśli teraz zrezygnujesz i sobie pójdziesz."
- To mój samochód. - wskazał palcem niewielki, czteroosobowy, granatowy samochód, stojący prawie centralnie przed twoimi drzwiami, na krawężniku. Na pierwszy rzut oka ma za sobą kilka lat. I sporo kilometrów zapewne też. I niemniej napraw. Ale tak wyceniając na oko, powinien jeździć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 26, 2011 3:30 am

-Spokojnie, dam sobie radę... najwyżej poniosę klęskę- mówiła to z taką swobodą. Jakby nie myślała zupełnie o tym że równie dobrze może ktoś ją przypadkiem... zabić? Dziewczyna zamknęła na klucz drzwi mieszkania i kołysząc zdecydowanie zachęcająco biodrami podeszła do jego samochodu. Wyśmienicie szło jej omijanie nierówności w tych szpilkach, nie zachwiała się nawet.
-Jedźmy więc...
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   Sob Mar 26, 2011 3:34 am

http://img135.imageshack.us/img135/2379/468875.jpg
Podszedł do drzwi samochodu, otworzył je i przytrzymał, czekając aż zajmiesz miejsce obok siedzenia kierowcy. Kiedy już weszłaś, on zajął rzeczone miejsce kierowcy i odpalił samochód. Ruszyliście w stronę hotelu. Było ciemno... Oczywiście na tyle ciemno, na ile pozwalały na to światła samochodu i latarnie uliczne. Nie odzywał się. W skupieniu prowadził samochód. Wyglądał na takiego, który mógłby wrzucić was na latarnię, przy najdrobniejszym rozproszeniu, więc chyba lepiej go było nie dekoncentrować...

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie panny Daichi   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie panny Daichi
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Panny Wandzi przygody nad kociołkiem
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Dzielnica Shinobu-
Skocz do: