PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dróżka między drzewami wiśniowymi

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Taihen
Komisarz/Admin
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 08/10/2010

PisanieTemat: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 09, 2010 4:00 am

Przytulna ścieżka dla romantyków. Sakury po bokach cieszą niesamowitym widokiem, a na wiosnę rozkwitają, tworząc efekt ciepłej zimy. Biel spadających płatków i słodka woń potrafią każdemu poprawić humor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 2:12 am

Szedł powoli swoją ulubioną dróżką, nie śpieszył się nigdzie wolał przebywać w parku niż w jakiejś tam kawiarni.Wspomnienia z przed 4 lat dręczyły go jak przebywał w takich miejscach jak kawiarnia.Po długim spacerowaniu wzdłuż dróżki usiadł na jednej z ławek i patrzył w niebo.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 2:33 am

Dżinsy, ciemna bluza , kaptur naciągnięty na oczy i ręce w kieszeniach - Erato. Ostatnimi czasy właśnie tak się ubiera. Bez życia, szaro i obojętnie. Wtapia się w jesienny krajobraz tej dróżki...
Nie patrzała na przechodzących obok niej ludzi , ani na tych co siedzą . Jedyne co widziała to swoje buty i liście na ziemi. Gdy zabito jej rodziców była jesień... podobna do tej, lecz bardziej chłodna. To wzbudza złe wspomnienia.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 2:47 am

Siedział na ławce dalej wpatrując się w niebo, było dość zimno jednak dla niego nie robiło to większej różnicy. W pewnym momencie spojrzał na zegarek, nie było wcale tak późno jak myślał. Rozejrzał się jego wzrok na chwilę zatrzymał się na dziewczynie lecz nie na długo. Tadashi patrzył teraz w bliżej nieokreślony punkt
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 2:57 am

Przechodziła właśnie koło jakiejś ławki gdy poczuła się dość dziwnie , jakby ktoś na nią spojrzał. Podniosła głowę i spojrzała na mężczyznę siedzącego na ławce. Zatrzymała się i trochę ją zdziwił ten widok. Drugi raz go spotyka. Jakie to miasto jest małe...
Podeszła do mężczyzny z lekkim uśmiechem.
- Dzień dobry. - powiedziała zdejmując kaptur z głowy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 3:04 am

Spojrzał ponownie na dziewczynę, która tym razem stała tuż przed nim, wstał powoli z ławki, nie spodziewał się że ją spotka, a tym bardziej, że ona sama do niego podejdzie.Uśmiechnął się do dziewczyny
-Ohayo
Przyglądał się dziewczynie chwilkę i od razu wywnioskował w tych ubraniach wygląda dużo lepiej niż w mundurku, ale postanowił nic nie mówić na ten temat.Jednak musi coś powiedzieć chociaż nie miał pojęcia co, więc dalej milczał.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 3:12 am

Sukces. Od czasu kiedy się tu wprowadziła jedyną osobą z którą rozmawiała był jej nauczyciel w szkole. Ale co jej strzeliło do głowy by rozmawiać z policjantem? Poczucie winy ,że nie podziękowała za to wcześniej w kawiarni? A no właśnie.
- Dziękuję , że odwrócił Pan uwagę tych kolesi. - uśmiechnęła się szerzej. - Nie wiem co ode mnie chcieli. Na pewno nie mieli przyjaznych zamiarów.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 3:18 am

Uśmiechnął się do dziewczyny, a na słowo "pan" zaśmiał się cicho. Taki stary nie był przecież żeby mówić do niego "pan"
-Nie ma sprawy i nie żaden pan tylko Taro
Uśmiechnął się do dziewczyny i ponownie usiadł na ławce, wskazał na miejsce obok żeby dziewczyna też usiadła.

Occ:
Użycie pseudonimu ponieważ wcześniej pokazałem jej odznakę z fałszywymi danymi
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 3:28 am

Usiadła obok i trochę się jej głupio zrobiło. Mówiąc Pan postarzała go.
- No dobrze więc... Taro. - z tym też się głupio czuła. Na oko ma mniej więcej tyle lat co jej nauczyciel. - Nie wiem czy się przedstawiałam , ale na imię mi Erato. - Na pewno się nie przedstawiała, ale mógł przeczytać jej imię na plakietce , którą nosi w szkole.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 3:38 am

Uśmiechnął się po raz kolejny do dziewczyny, widział że ona może głupio się czuć gdy mówi mu po imieniu w prawdzie dla Tadashiego to był tylko pseudonim ale traktował go jak imię
-Miło mi cię poznać Erato i nie przejmuj się niedługo się przyzwyczaisz by mówić mi po imieniu
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 3:46 am

- Mam taką nadzieję. Bo mi na prawdę trudno jest mówić do kogoś po imieniu. Zawsze używam zwrotów grzecznościowych. No prawie. Do dzieciaków raczej nie ... - no bo jak do dziecka mówić Pan czy Pani? Chociaż... różnie bywa. Spojrzała na godzinę na komórce i spojrzała na Taro. - Mhm... zaraz muszę się zbierać. Mam dużo roboty w domu...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 4:06 am

Mężczyzna nie lubił tych wszelkich zwrotów grzecznościowych, ale cóż poradzisz właśnie nic. Słysząc że dziewczyna musi już nie długo wracać do domu wstał z ławki i uśmiechnął się do Erato
-Akurat też idę do domu mogę cie odprowadzić
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 4:13 am

I ona podniosła się z ławki. Chwilę się zastanawiała czy może zaufać Taro , ale w końcu jej pomógł no i jest policjantem. Czego tu się bać? Ale jednak...
- Nie chciałabym sprawiać problemu. - Nałożyła kaptur z powrotem na głowę , bo zimne powietrze zmroziło jej uszy, po czym schowała ręce do kieszeni bluzy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 4:24 am

Czy taka dziewczyna mogłaby sprawiać problem? Taka myśl przeszła przez głowę chłopaka który ponownie się uśmiechnął.
-Żaden problem.Jak chcesz mogę cię odprowadzić przynajmniej żaden zbir cie nie dopadnie
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 4:34 am

I to był argument. Bała się ,że jakaś cwaniacka grupka ją zaczepi w drodze powrotnej i ona nie da sobie rady. Jej umiejętności karate ograniczają się tylko do jednej osoby. Z grupą zbirów byłby kłopot.
- Dziękuję. To miło z P... z Twojej strony. - uśmiechnęła się przelotnie i ruszyła powoli w stronę swojego domu.

zt - dom Erato.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 16, 2010 4:43 am

Nic nie powiedział tylko skinął głową i ruszył za dziewczyną, zastanawiał się czy aby na pewno nic się takiego nie zdarzy gdy będą szli. Nie przejmował się tym jednak w końcu jest doskonale wyszkolonym członkiem wydziału śledczego.

z/t->Dom Erato
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 23, 2010 1:33 am

Zaczynało kropić. Erato nałożyła więc kaptur na głowę i wsadziła ręce w kieszenie bluzy. Szła powoli jakby nie przeszkadzało jej to że zmoknie. Usiadła na ławce ze spuszczoną głową w dół. Deszcz zaczął padać bardziej obficie ,Erato była mokra w niecałe dziesięć sekund i kaptur na nic się zdał. Nie chciało jej się jeszcze wracać do domu. Do pustego domu , gdzie nikogo nie zastanie. Bo po co? I dla kogo?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 23, 2010 4:18 am

Biegł przed siebie, bardzo zdenerwowany i rozgoryczony. Nie widział ludzi, których mijał, pruł przed siebie bez zastanowienia. Chciał rozładować swoją frustrację i irytację wobec ludzi, do których podobno jego ojciec miał zaufanie, a okazali się świniami, które żarły ze złotego koryta pełnego pieniędzy. Nic więcej, żadnych ludzkich odruchów, a w Christianie gotowała się krew.
Minął też dziewczynę, którą skądś kojarzył. Tak, to była Erato, lecz był tak przejęty sytuacją wokół zaginionego ojca, że nie zwolnił, bo nie skojarzył jej w biegu, dopiero dwie ławki dalej przystanął, ostatecznie zajął ławkę, zziajany odpoczywał. Skrył twarz w dłoniach wilgotnych od deszczu i chciał się uspokoić. Zagryzł dolną wargę i znieruchomiał jak posąg.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 23, 2010 4:34 am

Po dłuższym czasie siedzenia i moknięcia na deszczu usłyszała czyjeś kroki. Osoba najwyraźniej biegła bo kroki były szybkie. Podniosła głowę i ku jej wielkiemu zdziwieniu tą osobą był Christian. Nie zauważył jej i pobiegł trochę dalej. Nie wyglądał na takiego co ucieka przed deszczem, lecz na takiego co jest najłagodniej to ujmując załamany. Wstała i powoli podeszła do niego. Była cała przemoczona od stóp do głów. Jej torba i cała zawartość również nie była zbyt sucha.
- Coś się stało? - spytała cichym głosem po czym usiadła obok niego. Zdaje się , że oboje nie mają udanego dnia. Los potrafi spłatać figla...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 23, 2010 4:43 am

Chwilę nic do niego nie docierało, dopiero jakby echo powtórzyło słowa Erato. Podniósł głowę zmieszany. Nie spodziewał się jej w tym miejscu.
-Owszem, ale nie ma to związku z Tobą, zapewniam Cię.
Uśmiechnął się na moment, a później spojrzał bacznie na dziewczynę. Deszcz nie przestawał padać, dlatego wstał, wziął Erato za rękę i zabrał ją pod rozłożysty dąb, pod którym było sucho.
-A Ty, co tutaj robisz? Skąd ten smutek na twarzy?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 23, 2010 4:58 am

Zdjęła mokry kaptur z głowy jakby miało to w czymś pomóc po czym spojrzała na Christiana.
- Przypomniałam sobie o kimś. - spuściła wzrok. - Zawsze gdy o nich pomyślę robię się smutna albo płaczę. - Nie powiedziała wprost , że chodzi jej o rodziców i siostrę. Próbowała się jakoś uśmiechnąć, a tak na prawdę najchętniej rozpłakałaby się. Ale będzie twarda bo obiecała to sobie.
Christian miał jakiś problem, ale w sumie to nie jej sprawa i nie ma prawa się wtrącać.
- Cokolwiek to jest na pewno skończy się dobrze. - przez chwilę zapomniała o rodzinie i uśmiechnęła się szczerze, bez przymusu.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 23, 2010 5:10 am

Nie tylko on ma problemy, Erato również. Jej uśmiech, zarówno pierwszy jak i drugi, był miłym gestem w stronę Fox Jr.
-Chciałbym tego, a bardziej, żeby być czegoś pewnym w życiu. Na przykład chciałbym być pewny, że damy sobie oboje radę, każdy w swoich kłopotach bądź wspólnie je zwalczając. Chociażby to niespodziewane spotkanie sprawiło, że jest mi lżej.
Nie uśmiechał się nie dlatego, że nie chciał, ba, bardzo chciał, lecz wszystko sprzeciwiło się woli Christiana i nie był w stanie.
Może teraz... nie lubił na siłę uśmiechać się.
-Dziękuję.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 23, 2010 5:20 am

Nie mogła mu pomóc. Nie znała źródła smutku więc przynajmniej go jakoś pocieszy.
- Chodźmy do mnie. Przeziębimy się jeszcze... - Nałożyła z powrotem kaptur na głowę i wsadziła ręce w kieszenie bluzy. - Nie chciałabym przyjść jutro do szkoły przeziębiona , choć pewnie i tak już się załatwiłam. Dość długo tu siedzę. - W domu zaparzy gorącej herbaty bądź jak by wolał Christian kawy.
Deszcz powoli przestawał padać co działało na ich korzyść w drodze powrotnej.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 23, 2010 5:26 am

Co takiego?! Zdębiał na moment.
-Erato-kun... to miło z Twojej strony, ale...
Podrapał się w tyle głowy i za chwilę westchnął. Nie umiał odmawiać, chociaż...
-Zrobimy inaczej. Pójdziemy do Ciebie, przebierzesz się w suche rzeczy i idziemy do mnie, tak może być? Jeszcze nie wiesz gdzie mieszkam.
Powiedział triumfalnie i uśmiechnął się samoistnie.
-Tak może być, Erato-kuuuuun?
Wyszczerzył zęby i zaśmiał się. Miał nadzieję, że zgodzi się na wizytę w jego domu. Raczej mieszkaniu.

kolorek nie wszedł Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Fox dnia Sob Paź 23, 2010 5:38 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   Sob Paź 23, 2010 5:36 am

Uśmiechnęła się szerzej widząc uśmiech na twarzy Christiana. To znaczy , że Erato w jakiś sposób wygrała. Sprawiła , że pojawił się uśmiech na jego twarzy.
- Dobrze, dobrze. Mi to odpowiada. - Zrobiła krok przed siebie i odwróciła się na pięcie bo nie miała pojęcia gdzie iść.
- Ehehe, prowadź. - głupiutko się uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dróżka między drzewami wiśniowymi   

Powrót do góry Go down
 
Dróżka między drzewami wiśniowymi
Powrót do góry 
Strona 1 z 13Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Centrum miasta :: Park-
Skocz do: