PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr 7

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 21, 2011 12:34 pm

Dziewczyna wsłuchiwała się w dokładnie każde słowo Hidetoshiego. Ciekawiła ją fakt, dlaczego Niji potrafi tak dużo. Ma jakieś kontakty lub inne sposoby? Całkowicie nie wiedziała, nie była dobra w tych klockach, poza tym była nieletnia, ale potrafiła sobie radzić w życiu. W sumie to nie wiedziała po co zabijać kogoś? To chyba nie jej sprawa. Ona jest zamieszana tylko w to, że zna Kyuzo, to że widziała go w dniu kiedy uciekł ze swojego domu, to, że przed chwilą zabrała go policja za używanie broni nielegalnie, tylko to, a tak dużo ją to kosztowało. Dziewczyna nic nie wiedziała o żadnym Takeshicie, nie znała go, nigdy nie miała z nim do czynienia, więc w prawdzie nie wiedziała o co chodzi. W ogóle nie wiedziała po co tu jest, nic nie miała z nimi wspólnego. - A mnie to chyba nie dotyczy. - wtrąciła. Szczerze ? Nie chciała być wplątywana w coś czego nie zrobiła. - Tak naprawdę to nie wiem co tu robię. Chyba powinnam pójść. - dodała. Co ją to obchodziło? Policja raczej nie będzie jej szuka, więc jest czysta. Miała się schronić i udało się w ten czy inny sposób, ale tu kończy się tak marna przygoda. Odchrząknęła i spojrzała wpierw na Hidetoshiego, a potem na Nijiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niji
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 23/04/2011
Skąd : &quot;...Gdzie łódeczka w herbie jest...<3&quot;

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 21, 2011 8:54 pm

-Nikt ci nie zabrania iść Różyczko...Tylko miał bym do ciebie jedną prośbę, nim odejdziesz przedstaw się, dobrze?- ciekawiło go jedynie imię i nazwisko. Myślał chwilę nad słowami Hidetoshi'ego.-No dobra....trochę nie ciekawie. Zacznijmy od tego, jak owa grupa się nazywa, dobra? Potem może jakiś kluczowych członków i czego dokładniej mam szukać. Jakieś imię wspólniczki? Pseudonim...? No i szczerze mówiąc - to mam magiczne zdolności o jakich nie śniłeeś.- zaśmiał się cichutko. Możliwe było że coś poradzi...zastanawiające było co z Noburo oraz gdzie Shikaku..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 21, 2011 9:37 pm

Pykał sobie papierosa. Usiadł na krześle. Czy to możliwe, że Ten chłopak może rozprawić się z naszymi problemami od tak? Jasne...
Czekaj czekaj. Trochę nie ładnie z mojej strony. - Wstał, poszedł do kuchni i wywalił peta. Wrócił, podszedł do Nijiego i podał mu rękę. - Mów mi H. Przepraszam za tą 'ksywkę' ale chciałbym się chronić przed takimi magikami jak ty. - Zaśmiał się. Cóż, zawsze podawał nieznajomym jego przezwisko. - Przede wszystkim, chciałbym mieć jasno przed oczami. Czemu mój kumpel się wkurzył i zrobił Ci to. - pokazał na jego oko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 21, 2011 10:18 pm

Ponieważ przed wykonaniem operacji Niji potężnie się napił, od razu uderzyło mu do głowy, więc gdy sięgnął do oka to wyciągając szkło przy okazji wydłubał sobie całe oko. Z pustego oczodołu leje się krew. Dostało się też zakażenie do rany, bo i palców nie miałeś pierwszej czystości.
Najpierw facet strzela w 3-gwiazdkowym hotelu i myśli że ucieknie, potem następny opatruje sobie oko...
Ludzie! MYŚLCIE TROCHĘ!
Co będzie następne? Będziecie robić sobie sami przeszczepy narządów?
Niji, twoje zagranie nie było nieklimatyczne a jedynie nielogiczne, dlatego ostrzeżenia nie dostajesz. Za to twoja postać jest teraz ciężko ranna. Tym niemniej, następnym razem jak zrobisz ze swojej postaci supermena co umie se wyjąć szkło z oka i tylko syknie z bólu - poleci ostrzeżenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Maj 22, 2011 7:21 am

Dziewczyna nie miała zamiaru podawać swojego imienia, a tym bardziej nazwiska. Wyszłoby z tego kilka poważnych problemów jeśli można je tak nazwać. - Rosalie Daichi. - odpowiedziała tym razem bardziej poważnie niż przedtem kiedy się przedstawiała. To powinno mu wystarczyć, nawet jeśli potem nikt nie będzie miał zamiaru ją wykończyć. Spojrzała ukradkiem na Hidetoshiego. Wcale nie chciała znów się z nim rozstawać. Polubiła go i fakt, że wciąż żyje poddawał ją jakimś rodzajem szczęścia. Uśmiechnęła się do Niego tak jak zawsze to robiła. Słuchała jednak rozmowy Nijiego i Hidetoshiego ciekawiąc się samym faktem dlaczego Kyuzo się wkurzył. Teraz bęzie mogła chyba spokojnie wrócić do swojego domu. Trzeba najpierw dopilnować by znalazł się w tym samym stanie w którym był zanim zaczęły się te głupie zabawy w przestępców. - To co dalej będzie? - spytała kierując raczej te słowa do swojego bliższego kolegi. Można chyba tak nazwać chłopaka, który sam się przedstawia jako 'H'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niji
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 23/04/2011
Skąd : &quot;...Gdzie łódeczka w herbie jest...<3&quot;

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sro Maj 25, 2011 9:41 am

Przyłożył rękę do przemoczonej przez krew bandanę. -Nieciekawie..- mruknął cicho patrząc po towarzystwie. Zarzucił plecak na ramię i uśmiechnął się lekko.-Chyba to przełożymy...- powiedział i wyszedł z pokoju, po czym dość szybko było słychać jebnięcie o podłogę. Gdy tylko hotelowi goście zauważyli osobę w takim stanie na korytarzu, zadzwonili po karetkę.
Z/T - Szpital.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 28, 2011 9:54 am

Westchnął i usiadł na najbliższym krześle. - Odwiedzę go w szpitalu. Ale jak on ma na imię? Czy na prawdę jest w stanie nam pomóc? - Zastanawiał się.
Coś się działo, kiedy mnie i Kyuza nie było przy tobie? - zapytał ignorując pytanie Yokai. Teraz musi sie dowiedzieć, czy jest coś szczególnego w typku, którego własnie zabrała karetka i czy może ona wie, po co Kyuzo strzelił?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 28, 2011 10:26 am

Dziewczyna spojrzała na Hidetoshiego. Z resztą sama później odwiedzi Nijiego, jeśli imię , które jej podał jest prawdziwe w co wątpiła. Zastanawiała się chwile nad pytaniem nad pytaniem Hidetoshiego. - Nie, raczej nie, a jeśli by się działo sama bym wiedziała. Panuję nad wszystkim. - odpowiedziała myśląc czy chłopak się o nią martwi czy chce uzyskać jakąś informacje. - A u was coś się działo? - spytała siadając na łóżku. Nie wiedziała co dalej robić. Musiała przez pewien czas popilnować mieszkania Nijiego, przynajmniej dopóki nie wróci. Potem do Niego pójdzie, musiała, w końcu pomógł jej znaleźć miejsce tymczasowego zamieszkania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 28, 2011 11:20 am

Uśmiechnął się do niej - Cieszę się, ze nic Ci się nie stało. - odetchnął - U nas... Kyuzo zaprowadził mnie do jakiegoś starego lasu. Przenocowaliśmy tam, no i postanowiliśmy wrócić tutaj, by poszukać Ciebie. - Pokrążył jeszcze po pokoju. - Twój przyjaciel? - wskazał na drzwi wyjściowe. - Czy on wynajął to mieszkanie? Może tam się dowiem o jego imię i nazwisko?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 28, 2011 12:04 pm

Dziewczyna spojrzała badawczo na Hidetoshiego. - Umiem sobie poradzić. - powiedziała odpowiadając tym samym na jego zatroskania. - A czemu się tak cieszyłeś? - spytała, tak z ciekawości. Zwykle nikt się nie cieszy, że u niej wszystko w porządku. Z jednej strony też cieszyła się, iż u chłopaka wszystko dobrze, a z drugiej sama nie wiedziała czy umie sobie poradzić czy nie. Tak naprawdę Niji nie był jej przyjacielem, raczej pomocnikiem w trudnej sytuacji. - Kolega. - odpowiedziała krótko. - pomógł mi kiedy was przy mnie nie było.
Ciekawe co dalej chciał zrobić, chyba nie chciał jej znów samą zostawić. W pewnym znaczeniu potrzebowała go, nawet bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 28, 2011 12:16 pm

Zrobił taka mine, jakby tłumaczył coś małej dziewczynce - Miało by mi być smutno, że nie wylądowałaś w szpitalu, lub nie porwała cię grupa przestępców? - rozprostował ręce.
Więc czemu się o nią martwię?
Nie wiem.
Czemu przyszedłem jej szukać?
Bo mi na niej zależy.
To tylko moja znajoma.
Więc czemu jej nie zostawię?
Muszę ją zostawiać?
To jej wybór.
- Więc to on wynajął mieszkanie? - spojrzał na nią badawczo. Po chwili znowu spytał. - Co masz zamiar teraz zrobić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 28, 2011 1:56 pm

Spojrzała na chłopaka. Lubiła jak do Niej mówił, był wtedy taki spokojny, opanowany. Chyba jeszcze ani razu się na nią nie wkurzył, to chyba dobrze, prawda?
- No sama nie wiem. - odpowiedziała niepewna. Już sama nie wiedziała co ma myśleć, o tym wszystkim oczywiście. Chyba tylko z nim mogła normalnie porozmawiać, przy nim czuła się dobrze. Chyba Hidetoshi ciekawił się nowym kolegą dziewczyny. Nie miała zamiaru jednak nic mówić, a czemu? Ponieważ sama nic nim nie wiedziała. - Nie wiem, nie pytałam się. - powiedziała to z lekką ironią. Przecież nie wiedziała czy wynajął to mieszkanie czy też nie, ale sama myślała, że to z jego powodu wkurzył się Kyuzo. Spuściła głowę i wplotła ręce w włosy. - Nie wiem ,nic nie wiem. - odpowiedziała tak jakby miała się zaraz rozpłakać. Nie chciała zostawać sama, ale też nie chciała przechodzić przez to wszystko. Miała dość, ale zależało jej na Hidetoshim i chciała mu pomóc. Nawet nie wiedział ile jego bliskość dla niej znaczyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Maj 28, 2011 8:42 pm

Przysiadł się koło niej.
Więc, znów jej nie zostawię.
Znów ją zabieram?
Nie podoba mi się to?
Odpowiedź jest przecząca.
Więc dobrze.
Więc zabieram ją, postanowione. Myślę, że możemy tu zostać, możemy tez pójść do mojego domu, ale tylko na jedną noc. W tym czasie sprawdzić chłopaka, odwiedzenie go i wykonanie telefonu...
Hej... - objął ją ramieniem - Spójrz na mnie. Uśmiechnij się, nie lubię gdy jest Ci smutno. - przytulił ją. Cieszył się, że znowu są razem. - Może jesteś głodna? - zapytał, trochę nietaktownie, psując nastrój.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Maj 29, 2011 4:12 am

Wiedziała,że musi odwiedzić Nijiego w szpitalu. Chciała mu jakoś pomóc , chciała wiedzieć o co chodzi, chciała wiedzieć dlaczego Kyuzo się zdenerwował. Być może Niji go sprowokował nawet o tym nie wiedząc. A może przeglądał coś w internecie co go wkurzyło? Sama nie wiedziała. Poczuła jak Hidetoshi otacza ją ramieniem. Spojrzała mu w oczy. Zastanawiała się jak bardzo ją lubi, jak bardzo mu na niej zależy. Jej bardzo na nim zależało, chciała aby był bezpieczny, a tym bardziej aby był blisko Niej. Racja, trochę zepsuł nastrój, ale nie chciała aby ją puszczał, chciała aby ją jeszcze przytulał, czuła się wtedy ważna. - Nie, nie jestem. - odpowiedziała uśmiechając się.- A może Ty jesteś? - spytał tak samo troszcząc się o niego. Przecież nie chciała aby był głodny, naturalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pon Maj 30, 2011 6:18 am

Niee, jadłem. - choć trochę go męczył głód nikotynowy, a przecież, przed chwilą palił! - Co chcesz porobić? Jak widać właściciel pokoju wyszedł na długo. - uśmiechnął się. On może się przystosować do jej zachcianek. Tylko żeby nie robiła czegoś dziwnego. Nie znał jej aż tak dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pon Maj 30, 2011 8:43 am

Dziewczyna uśmiechnęła się do siebie. Sama nie wiedziała co chcę robić, wolała zdać się na propozycje chłopaka. Myślała, że jest trochę głodna , ale tak jakby głód przeszedł. Zdała sobie sprawę, że Hidetoshi wciąż ją przytula, nie żeby jej to przeszkadzało, lubiła czuć czyjąś bliskość, czuła się wtedy bezpiecznie.
- Sama nie wiem, może ty coś zaproponujesz? - spytała mając nadzieję, że coś wymyśli. Sama nie była w tym za dobra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pon Maj 30, 2011 9:54 am

No, teraz musiał wymyślić zajęcie dla nich - Może siedzenie tutaj i oglądanie telewizji, pójście do kina, na spacer - sam się dziwił, że to mówi. - na wybrzeże... mmm, odwiedzić Kyuzo, lub tego miłego chłopaka bez oka - Czego pewnie nie zrobimy - Pójść do kawiarenki lub siedzenie tutaj i nic nie robienie oaz odwiedzenie mojego domku. - myślał, że można już wrócić do jego domu, w końcu policja szuka tylko Kyuzo, mała szansa, że będą obstawiać także jego dom, i to codziennie.
Popatrzył na Yokai w stylu "To co, wybierasz?"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Wto Maj 31, 2011 3:29 am

Hmmm... Trochę dużo propozycji jak na jej głowę. często nie wiedziała co wybrać, bo pewnie nie odpowiadałoby to osobie, która coś proponuję, ale jeśli już miała wybierać to musiało być to jakieś ciche miejsce, sama nie lubiła zbytniego hałasu. - To może przejdziemy się do twojego domu ? Pokażesz mi gdzie mieszkasz. Sama być Ci pokazała, ale mam tam mały bałagan. - zaproponowała. Tak...W jej domu nawet nie było małego bałaganu. Okno rozbite i jeszcze się nie wzięła za naprawę, ale zapewniłaby, że dzwoniła do robotnika, by to naprawił. Książki też miała wszędzie porozrzucane, po ostatniej wizycie Kyuzo dużo się tam zmieniło, po prostu prządek zmienił się w chlew, ale będzie musiała w końcu tam pójść, policja zapewne nie obtacza się domu, mogłoby to być prawdopodobne, ale nie sądziła by to miało przynieść im rezultaty zważając na sam fakt, iż nie było jej tam ponad miesiąc. Spojrzała na Hidetoshiego. Nie przeżyła z nim wiele, tylko jakieś wątki w tej popapranej historii jej życia, ale jeśli miałaby przyznać to chyba te krótkie chwile były dla Niej najlepszymi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niji
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 23/04/2011
Skąd : &quot;...Gdzie łódeczka w herbie jest...<3&quot;

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Wto Maj 31, 2011 9:07 am

-Ja j*bę...-mruknął do siebie popychając drzwi do pokoju hotelowego. W szpitalu za długo nie był, ale czuł się dziwnie. Nie tylko za sprawą szklanego oka, ale pewnie jakieś środki jeszcze działały.-Cześć.- mruknął jak typowy przymuł i postawił plecak na łóżko.-Czuję się zmieszany, wiecie? Koleś strzelający do mojego komputera, ziomek przedstawiający się jako "H" i kłamiąca różyczka...- mruknął ironicznie i otworzył jedną z szafek. Pustka.-Ja już nie wiem...- mruknął bardziej sam do siebie. W końcu z Noburo mieli plan, który powinien ruszyć. Nie wiedział jak radzi sobie mistrz szachowych zagrań, jednak z Niji'm było gorzej. Jego źródło informacji kompletnie padło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Wto Maj 31, 2011 9:14 am

Wstanął i z werwa powiedział - No to chodźmy Yokai. - Ruszył przez pokój, korytarz nastepnie odwrócił się. Wracał do domu. Może nie cieszył się aż tak bardzo, ale w końcu tam czuł się dobrze.
Sięgnął po paczkę papierosów ale tylko ja chwycił. Otworzył ja w kieszeni i poczuł jak ostatnie dwie sztuki lerzą sobie w pudełeczku. - Nie ładny nałóg. Znów następna paczka, a pieniędzy nie przybywa. - pomyślal smutno.
Jeszcze raz obejrzał się na bałagan zostawiony przez Kyuzo. Czy ten chłopak nie wspomniał czegoś o Takeshicie? Hidetoshi za bardzo był zajęty słuchaniem o magicznych zdolnościach, by zauważyć, wzmiankę w jego wypowiedzi o Takeshicie. - Czy miał jakieś powiązania z tą korporacją? - Wszedł do pokoju gdzie komputer został rozbity. Rozejrzał się, ale nie zauważył żadnych papierów, ani nic co wskazywałoby na powiązanie chłopaka z firmą. - Wiec musiał to być komputer. Przeglądał jakieś strony własnie o tej tematyce. Mógł mieć również dokumenty w torbie. Zabrał ją ze sobą do szpitala. Jeszcze jeden powód by go odwiedzić. - westchnął i zawrócił do drzwi.
A tu proszę, Chłopak zjawia się przed nosem. Nic nie powiedział, bo niby nie znał go, jednakże...


///Nie wiem jak twoja postać zdążyła to zrobić, ekspresowe leczenie w szpitalu i ekstremalnie szybki dojazd z i do hotelu///
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Wto Maj 31, 2011 9:22 am

[podpisuję się pod zarzutem Hidetoshi'ego. Następnym razem poleci ost]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sro Cze 01, 2011 2:34 am

Dziewczyna wstała za Hidetoshim. W końcu wyjdzie z tej dziury. Nie, że brzydkie mieszkanie, ale tak jakoś nie miała ochoty ciągle siedzieć w czyichś domach, jeśli tak to można nazwać. Ruszyła za chłopakiem na korytarz po czym przystanęła i poczekała na Niego. Chyba musiał jeszcze coś sprawdzić. Gdyby nie to, że jest tylko zwykłą włóczęgą , która zamieszkuje chwilowo czyjeś domy, już dawno sprawdziłaby co ukrywa Niji. Podpadł jej trochę, z tym komputerem i sprawą Kyuzo, więc nie ufała mu za bardzo. Z resztą wcale go nie znała , takie jest już życie. Nagle ktoś otworzył drzwi, więc szybko się odsunęła. Zauważyła Nijiego. Jakby nic się w nim nie zmieniło, a przecież zabrano go do szpitala. Jeszcze niedawno nie miał oka, a teraz znajdywało się na swoim miejscu. A może to wcale nie było prawdziwe? Dzisiejsza medycyna robi swoje. Usłyszała oskarżenia na swój temat z jego strony. No bądź co bądź kłamała, ale dla dobrej sprawy, a bynajmniej aby nie była w nic zamieszana. Kiedy przedstawiała się jako "Rosalie" to wcale nie kłamała, przecież to jej drugie imię. Nazwisko wcale nie musiało być wiarygodne, ale swojego prawdziwego nie poda, nigdy komuś kogo w ogóle nie zna. - Takie życie, kłamiesz na własną rękę. - powiedziała opuszczając głowę, wyglądała zupełnie jakby była na haju. Taka zmęczona. Zaczekała tylko jeszcze na Hidetoshiego i była gotowa do drogi. Możliwe, że już więcej nie spotka Nijiego, ale to chyba dla niej lepiej. Ukrywał coś i ona to czuła, tylko ciekawiło ją co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niji
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 23/04/2011
Skąd : &quot;...Gdzie łódeczka w herbie jest...<3&quot;

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Czw Cze 02, 2011 12:30 am

// Jak to rzekł Noburo - każda postać żyje na własnej osi czasowej. Pobyt w szpitalu mógł trwać 6 godzin, więc wasza rozmowa też, prawda? Zresztą, jakoś nie chcę się blokować.


-Żałosne podejście...- mruknął i położył się na łóżku. Czekał na ewentualne ich wyjście, a jeśli wyjdą to po prostu poszedł spać. Jeśli nie, to włączył telewizor i po prostu 'olał' ich, oglądając wiadomości.
// krótko iż nie mam siły - miałem już nie pisać nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami
Admin
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Czw Cze 02, 2011 3:00 am

[Hm, no w sumie racja. Dobra, wycofuję zarzut. Miałem zły humor jak to pisałem Razz]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Wto Cze 07, 2011 9:17 am

Żegnaj zatem. - odpowiedział obojętnym głosem. Widać, że był zmęczony, więc nie miał zamiaru mu przeszkadzać. Nie było to aż tak ważne. A może jednak?
Podszedł do Yokai z uśmiechem. - Ruszajmy. - otworzył przed nią drzwi. Zmierzył jeszcze wzrokiem chłopaka. Ma swoją torbę. Przecież nie zostawiłby jej w szpitalu. Hidetoshi tu wróci. Może...
Wyszli z pokoju i zeszli do recepcji. Zagadnął jeszcze recepcjonistkę. -
Dzień dobry, czy mógłbym poznać imię lokatora pokoju numer 7? Chciałbym odwdzięczyć się mu za pewną sprawę. - uśmiechnął się łobuzersko.
Już sprawdzam. - odpowiedziała. Po przejrzeniu kilku kartek, zwróciła się do niego - Pokój wynajęli państwo Hana*.
Dziękuję bardzo, życzę miłego dnia - zakończył rozmowę
Gdy już wyszli z hotelu oznajmił. - Kierujemy się w stronę Dzielnicy Shinobu.


*-szesnastolatek nie wynajął by pokoju w hotelu. Prawda? scratch

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr 7
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Pokój wizytowy
» Pokój Chemika
» Pokój Gościnny (-) - Piętro
» Pokój Wspólny
» Czerwony pokój zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Centrum miasta :: Hotel-
Skocz do: