PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Staw

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 2:49 am

-No więc po pierwsze...Zapomnij o notesach śmierci. Każdy właściciel przedmiotu śmierci musi prowadzić taki notes. Dzięki niemu łatwiej jest zwieść kogoś, a potem zabić go dzięki swojej prawdziwej mocy. U każdego przejawia się to zupełnie inaczej. U mnie stało się to soczewką. Chandra miała amulet, a Robert używał łańcuszka na kostkę. Potem wszystko sobie wyobrażasz i masz!- powiedział po czym zaczął łapać oddech. Zapowietrzył się przez swoją jak że długą wypowiedź.
-Więc jeśli złapiesz Kirę, musisz zasłonić oczy, związać palce, zabrać każdy dziwnie wyglądający przedmiot..
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 3:07 am

"Niemożliwe!" nagła myśl uderzyła silniej niż Rocky Balboa.
Po szyi Kisaragiego spłynęła kropla potu.
"Nie. Szanse na to, że to co mówi jest prawdą wynoszą mniej niż 18%. W toku swojego śledztwa zebrałem wystarczającą ilość dowodów by zyskać ponad 85% pewności, że Notes jest prawdziwym narzędziem zbrodni. Nadal jednak nie jestem w stanie zdobyć informacji na temat tego, w jaki sposób Kira pozyskuje nazwiska swoich ofiar. Oczywistym jest, że lwią ich część dostarcza mu internet i inne media. Co jednak z osobami, które spotkał tylko przelotnie, a te ginęły w kilka chwil potem?
Jeżeli przyjąć, że jego twierdzenie o kolejnym przedmiocie, źródle prawdziwej mocy jest słuszne, wtedy musiałbym zupełnie zmienić podejście do całej sprawy.
Z drugiej strony wspomniał, że jego moc tkwi w soczewce. Jeżeli to istotnie byłoby prawdą najpewniej już bym nie żył. Wątpię, żeby był tak lekkomyślny, aby pozwolić mi tak po prostu odejść. Poza tym jego twierdzenie, że notes służy jedynie do zwodzenia ludzi jest zbyt naciągane. Ktoś z profilem psychologicznym takim jak Kira, nie traciłby czasu na prowadzenie fikcyjnych w takim wypadku zapisków, tylko po to, aby zabijać przy użyciu innych metod. Istnieją znacznie efektywniejsze metody na oddalenie podejrzeń"
ciąg myślowy Tanaki był długi i skomplikowany. Przez dłuższą chwilę nic nie mówił. Wpatrywał się tylko w Shin'a, udając olbrzymie zdziwienie i niedowierzanie.
-Pozwól mi zatem obejrzeć kartki z tego "niepotrzebnego" Notesu. Może dzięki nim wpadnę na jakiś trop. Chętnie obejrzę też twoją soczewkę.-zaczął Kisaragi.
-No i co ważniejsze... Kim u licha są Chandra i Robert?!-drugie pytanie było wypowiedziane zdecydowanie głośniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 3:17 am

-Jeśli iść tokiem myślenia Kiry...To Chandra i Robert są także Kirami tylko że z numerkiem dwa i trzy, a ja jestem cztery... Mój notatnik, aktualnie nie jest mój! Miałem tylko te dwie kartki, które zjadłem. A soczewkę... nie mam pewności że jej nie zabierzesz.- powiedział wstając wreszcie z ziemi. Wcisnął mp3 w rękę Kisaragiego, nie miał jakoś ochoty na przywłaszczanie sobie cudzej własności.
-Dziwi mnie jedno...czemu jeszcze ze mną rozmawiasz? A jeśli po prostu cię spowalniam, by Kira miał czas na przygotowanie terenu..?
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 3:28 am

-Jeżeli rzeczywiście przygotowujesz teren dla Kiry, to najpewniej niedługo się pożegnamy... by spotkać się w piekle.-odparł Kisaragi wzruszając ramionami.
-Mam jednak powody przypuszczać, że tak nie jest... W końcu sam jeszcze kilka chwil temu mówiłeś, że Kira zamierza cię zabić... Po krótkiej rozmowie z tobą, mogę przypuszczać, że tkwi w tej historii ziarnko prawdy. Z pewnością większa ziarno niż te plewy, które wynikają z historii związanej z próbą zabicia mnie.-dodał równie beztrosko Tanaka.
-Co masz na myśli mówiąc że twój notatnik nie jest twój? Pozwoliłeś na to, aby ktoś od tak zabrał tak cenną rzecz?-drążył teraz temat.
-Pewności, że nie zabiorę twojej soczewki nie masz, to fakt.-mówił dalej. Spokojnie i stonowanie.
-Podobnie jak ja nie miałem pewności, że mnie nie zabijesz tymi sierpami.-dodał.
Pochylił się teraz by pozbierać resztę rzeczy. Wszystko na powrót, wraz z odtwarzaczem MP3 umieścił w swojej torbie, która teraz przerzucił bezpiecznie przez ramię.
-Hirako. Shinji Hirako.-przedstawił się uśmiechając się przyjacielsko do Shin'a. Po raz kolejny podał mu dłoń, licząc, że tym razem odwzajemni jego uścisk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 4:05 am

-Shinsuu Yasatora...Miło mi. Jednak nie odwzajemnię twojego uścisku.- a gdyby go złapał, wyrwał mu oko i poszedł na policję? Albo wywalił, rozebrał i zgwałcił? Nawet jego moc Kiry nie pomogła by mu! Dlatego wolał trzymać się z dala .
-A jeśli kłamię i cała moja obecność w tym miejscu jest jednym wielkim kłamstwem?
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 9:00 am

-I z taką ewentualnością muszę się liczyć.-odparł, chowając dłonie do kieszeni.
Kisaragi odwrócił się na pięcie. Zaczął iść powoli wzdłuż błękitnej tafli wody.
-Nadal jednak nie odpowiedziałeś na moje pytanie.-dodał, licząc, że Shinsuu zacznie mu towarzyszyć w tej powolnej wędrówce.
-Co stało się z twoim Notesem.-nie przerywał w drążeniu tematu, niczym rasowa drylownica, drylująca wiśnie bez przebaczenia.
Temat soczewki zdawał się być odsunięty na dalszy plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 10:42 pm

Teraz jak najszybciej zwężył grono osób, które mogły by porwać jego notes. W końcu w Tokio przebywa tylko trochę, a przez całą swoją wizytę zdążył poznać dwie osoby..
-Jest u Sayi!- krzyknął nagle i znów wyciągnął swoje zajefajne sierpiki. Jeden przyłożył do brzucha, jednak szybko go cofnął. To wszystko nie miało sensu.
-Albo nie! Jest w parku, w ósmej alejce, pod jednym z drzew wiśniowych!- po raz kolejny wykrzyczał.
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 10:53 pm

-Naprawdę jesteś taki roztrzepany czy po prostu się ze mną drażnisz?-spytał Kisaragi, nie przerywając swojego marszu.
"Tak dziwnego kolesia dawno nie spotkałem. Z jednej strony mam wrażenie, że jest on w samym centrum wydarzeń związanych z Kirą. Nie wiem, czy zjedzone przez niego kartki rzeczywiście pochodziły z notesu śmierci, ale jeśli tak, to mogę to sprawdzić, jak tylko będę miał dostęp do internetu - wątpię, żeby próbowano zataić wiadomość o śmierci Barrack'a Obamy.
Z drugiej strony jest tak dziwny, niemal paranoiczny w swoim zachowaniu, że nie wiem czy mogę ufać jego słowom... Cholera, nie wiem czy mogę nawet wierzyć w to, że nie wbije mi zaraz tych swoich cudacznych sierpów prosto w plecy"
zastanawiał się przez kilka chwil Tanaka, nim zaczął mówić dalej.
-Shinsuu. Czemu właściwie Kira chce cię zabić? Co takiego zrobiłeś?-spytał, szczerze zainteresowany, odwracając się w końcu w jego stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 10:57 pm

To teraz pobawimy się w przestawianie słów. Zabił Aiko, za to Kira chciał go złapać, więc odpowiedź była dość szybka:
-Nie zabiłem..chwila..jak on miał? Okia! Tak, nie zabiłem Okia!- wytłumaczył dość szybko. W końcu Aiko, była aktorką... jej śmierć wcześniej czy później pojawi się w mediach. W takim razie Tanaka trochę się zastanowi i może to rozgryzie.
-A właściwie...to czemu interesujesz się Kirą..?
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 11:11 pm

-Powiedzmy, że nie lubię, kiedy inny człowiek może tak diametralnie wpływać na moje życie... Taka moc powinna należeć wyłącznie do Boga.-zaczął Kisaragi.
-No i wkurza mnie, że nie mogę rozgryźć jak to robi. A nie lubię stanu nie wiedzy.-dodał z zaczepnym uśmieszkiem.
-Nie...zabiłem...Okia.-powtórzył po chwili Tanaka, jakby nie dowierzał tym słowom.
"Okia. Okia. Użył formy męskiej, zastanawiam się zatem o jakie imię chodzi. W języku japońskim nie słyszałem o żadnym imieniu męskim z taką konstrukcją. Co jeśli to jest skrót od imienia? NIE. zbyt duża ilość samogłosek.
A jeżeli nie jest to imię męskie? Czy to miałoby sens? Okia? Kioa? Aoki? Aiko? AIKO! Tak, to nawet pasuje... Tylko o jaką Aiko może chodzić? Jest to dość popularne imię wśród kobiet"
przeanalizował błyskawicznie Kisaragi.
-Gdzie zatem zabiłeś tę całą Aiko?-spytał, zupełnie odwracając sens zdania Shin'a. Liczył, że to go sprowokuje, że zacznie się plątać, co Tanaka z powodzeniem wykorzysta na swoją korzyść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 11:19 pm

Teraz delikatnie zagiął Takeru. Jakie jest przeciwieństwo słowa kawiarenka? Chyba takowego nie ma, więc powie pierwszą lepszą głupotę.
-Zabiłem go w barze, tam gdzie nikt nie wie kto to Kira. Nikt nie uznaje jego osądów za słuszne, bądź nie słuszne. Po prostu o nich nie wiedzą.- jak długo Tanaka jeszcze wytrzyma? Sam panicz Yasatora był zmęczony swoim własnym biadoleniem , a co dopiero drugi rozmówca? Takeru wie od początku o co chodzi, a ów chłopak musi cały czas myśleć i wybierać najodpowiedniejsze rozwiązania.
-Nie podpisał się i nie zginął. Ktoś zasłonił mi oczy, nie czułem, nie widziałem - czyżby zmiana planów i zabawa w cygańskiego wróżbitę.?
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 11:30 pm

"Nie wiem jak go rozgryźć. Udaje mi się rozszyfrować jeden przekaz, automatycznie otrzymuje drugi, na dodatek jeszcze bardziej zagmatwany. Co on chce przez to osiągnąć? I czemu upiera się ciągle przy formie męskiej?
...Nie podpisał się i nie zginął... Czemu taki dobór słów. Czemu CAŁA wypowiedź zawiera aż tyle przeczeń? Czyżby próbował zmylić mnie, całkowicie zmieniając sytuację? Stąd tyle przeczeń?
Załóżmy, że to dobry trop: {NIE zabiłem go w barze, tam gdzie WSZYSCY wiedzą kto to Kira. Wszyscy uznają jego osądy za słuszne. Po prostu o nim wiedzą. PodpisałA się i ZginełA. Nikt nie zasłonił mi oczu. Czułem. Widziałem}
Tak sformułowane zdanie ma więcej sensu... Ale czemu nawiązuje do pozostałych zmysłów? Wiem, że potrzebuje widzieć twarz ofiary, aby ją zabić. Co jednak mają do tego pozostałe zmysły? Czy to rodzaj metafory? Tyle pytań i żadnych odpowiedzi. Pytając wprost też nic nie wskuram"
nie przerywał analizowania każdego słowa Shinsuu.
Kisaragi gwałtownie zatrzymał się. Zrobił to w taki sposób, żeby autentycznie zdziwić tym zachowaniem Shin'a.
-Może dość już tych gierek, co?-powiedział nagle, z całkowicie kamienną twarzą. Chciał pokazać chłopakowi, że nie żartuje. Nie było czasu na gierki. Kira był też na jego tropie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 11:34 pm

Co z tego że Tanaka się odwrócił? W tej chwili białowłosy był odwrócony tyłem do jego osoby, złączając ręce za plecami. Mruczał coś pod nosem do siebie, a gdy usłyszał słowa Kisaragiego, wolniutko przekręcił głowę.
-Napił bym się kawy..- nagle zmienił temat. Czyżby to wszystko co miał do powiedzenia panu Aspirantowi? Nawet takie denerwowanie innych osób w obliczu śmierci może być ciekawe.
-Kupił byś mi?
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 11:44 pm

Kisaragi w milczeniu sięgnął do portfela. Po chwili wyciągnął z niego wystarczającą sumę na zakup dobrej kawy.
Podszedł, nic nie mówiąc do Shin'a i wcisnął mu banknot w dłoń. Wykonując tę czynność nawet przez chwilę nie łapał bezpośredniego kontaktu wzrokowego z rozmówcą.
-Rozmowa skończona.-przemówił w końcu, patrząc teraz prosto w oczy Shin'a.
Tanaka przyspieszył teraz kroku. Kierował się w stronę wyjścia z Parku. Szedł jednak takim tempem, aby Shin miał możliwość go dogonić.
"Oby to podziałało. Nie mogę pokazać mu, że zbyt zależy mi na jego informacjach. To może przynieść tylko złe efekty. Nie mogę też zbytnio go olać - efekt będzie ten sam... Oby to zadziało" pomyślał o całej tej scenie Tanaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Nie Kwi 24, 2011 11:47 pm

Gdy Tanaka chciał spojrzeć prosto w oczy Shin'a , ten uniósł banknot sprawdzając czy ów jest prawdziwy skutecznie tym ograniczając mu widoczność jego czerwonych tęczówek.
-To pa!- powiedział i zamachał sobie. Zbliżył się do ławki i usiadł na niej, by po chwili wywalić się. Leżał tak na zielonych deskach, patrząc gdzieś w górę.
-Nie wiedziałem że tak łatwo można zarobić...- mruknął sam do siebie, oglądając 'papierek', który dostał od Kisaragiego.
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Pon Kwi 25, 2011 12:22 am

W pewnym momencie Shin mógł usłyszeć dźwięk oklasków, dobiegających nieopodal. W jego stronę szedł Kisaragi. Przerwał te oklaski. Zamienił je na pogodny wyraz twarzy.
-Brawo. Omal mnie nie zmyliłeś.-zaczął.
-Dopiero przed kilkoma chwilami zrozumiałem jak łatwo dałem się w manewrować... Mówiłeś, że notes jest jedynie mistyfikacją, że to twoja soczewka jest właściwym źródłem mocy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że kilka chwil temu wpisałeś na, połknięte przez siebie kartki imiona polityków, w tym prezydenta USA. Nie miałeś możliwości spojrzenia na niego swoją soczewką ani przez chwilę, kiedy zapisywałeś jego dane na kartce, która, teraz już wiem na 100% pochodziła z notesu.-mówił nieprzerwanie Kisaragi. Stał teraz kilka metrów od Shin'a.
-Mam nawet dowody na poparcie swojej tezy. Technologia była w tym wypadku nad wyraz przydatna... Informacje o śmierci przywódcy USA otrzymałem za pośrednictwem internetu na swój telefon komórkowy.-mówiąc te słowo Tanaka pomachał przez chwilę swoim telefonem.
-Powiedz zatem. Gdzie ukryłeś notes. Po, to że notes istnieje jest pewne.-skończył w końcu Kisaragi.
"Informacja z telefonem jest blefem, jednak przedstawiłem sytuację na tyle jasno, że to nie powinno być problemem. Tym bardziej, że to jedyne logiczne wyjaśnienie. Gdyby notes rzeczywiście nie miał swojej mocy, nie przejmowałby się zjedzeniem kartek, aby tylko zatrzeć za sobą ślady. Wręcz przeciwnie" pomyślał Kisaragi, czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Pon Kwi 25, 2011 12:26 am

-Aaj...Miałem nadzieje że przyniosłeś mi tą kawę.- mruknął jak by zawiedziony patrząc na jego telefon komórkowy. Podrapał się nagle po głowie i z poważną miną przemówił:
-A kim jest Barack Obama...?- czyżby Takeru nie interesowała polityka? Albo robi z siebie totalnego głupka..?
-Już ci mówiłem gdzie ukryłem notes..
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Pon Kwi 25, 2011 12:50 am

-Jesteś osobą inteligentną, prawda?-mówił Kisaragi, jakby nie wzruszony słowami wylegującego się na ławce osobnika.
-Rozumiem zatem, że potrafisz też prowadzić rozmowę na poziome inteligencji adekwatnym do rozmówcy, a nie jak dotychczas na równi ze zdziczałym szympansem bonobo.-dodał, jakby już poirytowany.
-Gdzie znalazłeś swój notes i co się z nim teraz dzieje?... i skąd wiedziałeś, że do zabicia innych osób wystarcza jedynie kartka? Skąd wiedziałeś, że nie potrzeba używać całego notesu?-z ust Tanaki posypał się potok pytań. Pytań, które stanowiły ważny element, prowadzący do schwytania Kiry.
Choć, jakby nie patrzeć, jednego Kirę miał już przed sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Pon Kwi 25, 2011 12:59 am

-W szkole mówili że jestem..- powiedział jak by bez przekonania i usiadł normalnie na ławce. Popatrzył na Tanakę i wziął głęboki wdech i wydech.
-Spokojnie, zdążę... - nie rozumiał dlaczego tak się śpieszyło panu Kisaragiemu...Takeru myślał że jeśli już Kira jest na twoim tropie, to po prostu umierasz - wcześniej bądź później.
-Zacznijmy od tego że notesu nie znalazłem. Notes znalazł mnie. Ukryłem go i znajduje się gdzieś w Shibuyi, jeśli się nie mylę. Na początku nie wiedziałem. Sprawdziłem to...Człowiek uczy się na błędach i doświadczeniach, prawda?- wstał i podszedł do tytułowego stawu. Popatrzył się w taflę wody.
-Coś jeszcze.?
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Pon Kwi 25, 2011 1:02 am

-W Shibuyi? Gdzie dokładnie.-drążył dalej temat Kisaragi.
Stał i odprowadzał Shin'a wzrokiem.
-Pomóż mi to rozwiązać. Proszę. -próbował grać zagubionego w mroku faceta, starającego się odnaleźć rozwiązanie. Złapanie Kiry było jego priorytetem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Staw   Pon Kwi 25, 2011 1:13 am

-Dwupiętrowy budynek, nikt tam nie mieszka, znajduje się przy jednej z wąskich uliczek. Czyli masz do przeszukania jakieś cztery domki! Nie dużo, prawda?- zakręcił w rękach swoje sierpiki, po czym przyłożył je do podbrzusza.
-Wiem że nie przedstawiłeś się prawdziwie. Ja też nie. Nie jestem Shinsuu...jestem Takeru Yastora.-nagle w jego ciele zagłębiły się dwa zakrzywione ostrza. Narzędzie ogrodnicze trzymane w prawej ręce przebiło żołądek, a krew trysnęła prosto do stawu. Na twarzy chłopaka pojawił się grymas bólu. Drugi sierp zaplątał się w jelita, tak że białowłosy silnym pociągnięciem wyciągnął ową część ciała. Ob kręcił się bezwładnie wpadając do wody. Sierpy szybko znalazły się na dnie, kiedy krew mieszała się z przezroczystą wodą. Ciało Yasatory wpadało głębiej i głębiej zostawiając słup pod taflą wody w kolorze czerwieni.
Powrót do góry Go down
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Pon Kwi 25, 2011 1:30 am

Kisaragi przez długi czas stał jak wmurowany.
Nie wierzył własnym oczom, ale były to jedyne oczy, którym mógł teraz zaufać.
Chwilowy strach rzucił się na jego myśli, jak ściera rzucona przez sprzątaczkę na dno kubła.

Dopiero po paru chwilach zwalczył w sobie te emocje. Wyrwał się z impasu.
Pozbywał się z umysłu negatywnych myśli, niczym wykidajło, wyrzucający niepożądanych gości z lokalu o nazwie "Kisaragi".
"Jeżeli to co mówił jest prawdą, to nie miał wyboru. Wybrał, swoją śmierć. Umarł z podniesioną głową. Kira nie miał nad nim mocy w ostatnich chwilach jego życia" pomyślał wreszcie Tanaka.
-Pozostaje mi sprawdzić budynki, o których wspomniał. Przy odrobinie szczęścia znajdę tam jakieś wskazówki.-powiedział do siebie.
Rozejrzał się jeszcze po okolicy, upewniając się, że nikt ich nie widział. Zatarł jeszcze ewentualne ślady swojej obecności.
Opuścił to miejsce, kierując się w sobie tylko znanym kierunku.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Staw   Pon Kwi 25, 2011 1:49 am

Shikaku

A co robił czerwony shinigami w tym czasie? Wbrew temu, co niektórzy mogli sądzić, nie został w starym domu, by pilnować notatnika. Zasady wyrażały się dość jasno: shinigami pilnował posiadacza. Więc przypatrywał się całej tej rozmowie. Ot, stał sobie na ziemi, nieruchomo, dla odmiany bez uśmieszku*.
Takeru wyciągnął sierpi i się nimi po prostu przebił.
- Jaka szkoda. - skomentował to otwierając swoją księgę i coś w niej zapisując - Ten notes przechodzi z rąk do rąk szybciej, niż...- nie dokończył. Brakło mu porównania.
Odwrócił się i odszedł w swoją stronę. Czas znaleźć nowego...

Z/T
*-kombinacja wszystkich tych czynności na raz jest naprawdę niecodzienna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Staw   Pią Kwi 29, 2011 8:45 pm

Dziewczyna przybyła nad staw. Była strasznie zmęczona, a do swojego domu teraz nie mogła wrócić. Musiała na razie się gdzieś schować. Tak, na razie jej miejscem na odpoczynek musiał być staw. Podeszła bliżej jeziora i usiadła na trawie. Powieki zamykały jej się czasami. Położyła się momentalnie na trawie i nie wiedząc kiedy, zasnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niji
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 23/04/2011
Skąd : &quot;...Gdzie łódeczka w herbie jest...<3&quot;

PisanieTemat: Re: Staw   Pią Kwi 29, 2011 8:50 pm

Po prostu miał trochę wolnego czasu więc szukał jakiegoś sposobu na odpoczynek. Wolnym krokiem przechodził przez park kierując się do stawu. Zauważył leżącą na trawie dziewczynę - nic dziwnego. Podpełzł bliżej i dopiero wtedy zauważył że ma zamknięte oczy. Co go to powinno obchodzić? Ruszył do przodu, ale zawahał się i cofnął. Zmoczył rękę w stawie i ukucnął przy niej, klepiąc ją delikatnie po polikach.
-Wstajemy..- powiedział łagodnym i przyjemnym głosem patrząc na efekty swojej 'pracy'. Wyglądało na to że oddycha, wię nie będzie musiał jeździć po żadnych komisariatach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Staw   

Powrót do góry Go down
 
Staw
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Centrum miasta :: Park-
Skocz do: