PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Akariego.

Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Dom Akariego.   Pon Kwi 18, 2011 8:26 am

Ojciec jak zwykle zadbał o wszystko. Ładny domek na przedmieściach w stylu japońskim oczywiście nie oszczędzano na niczym. dwa pokoje, kuchnia, łazienka i garaż... Tyle udało się wyegzekwować przy rozmowie z ojcem by było bez ekstrawagancji.

----------------------------------------------

Wyciągnął płaszcz i z szafy, zawiązał buty i schował "blachę" do kieszeni. Był gotów na pierwszy dzień po tym co go spotkało na praktykach w Okinawie.
Oczywiście nim wyszedł z domu, musiał go dokładnie przetrząsnąć w poszukiwania portfela. Zawsze go gubił w domu jednak tutaj miał ułatwione zadanie gdyż parę pokoi jest prostsze do przeszukania niż willa większa od kilku centrów handlowych. Wreszcię go znalazł i ruszył do wyjścia.
To wielki dzień- pomyślał po czym zamknął drzwi i ruszył ciemnymi ulicami...

[z/t]
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Wto Kwi 19, 2011 7:26 am

Po kilku minutach rozkminiania który klucz jest do drzwi (zawsze miał pęk kluczy jako ochronę przed zgubieniem) udało mu się otworzyć drzwi. Przepuścił swojego gościa przodem po czym zamknął drzwi i zapalił światło.
- Proszę usiąść w salonie a ja przyniosę herbatę.
Po kilku minutach wrócił i postawił tacę z dzbankiem i filiżankami przed gościem.
- Więc jak pan się nawyzywa i jak ma wyglądać nasza współpraca?
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Wto Kwi 19, 2011 7:59 am

- Moja godność: Shinozaki Ryo. - odpowiedział. Gdyby nie to, że gada i chodzi, można by pomyśleć, że jest już sztywnym trupem. - Nasze śledztwo będzie przy okazji stanowiło rodzaj sprawdzianu, dla pana, więc radzę się przykładać. Oczywiście: będę starał się pomóc jak tylko będę w stanie, ale to pan będzie tutaj grał pierwsze skrzypce.
Sięgnął po filiżankę. Podmuchał chwilkę, by ją ostudzić. Upił łyk. Odstawił ją z powrotem na stolik.
- Teraz ci przedstawię samą sprawę. Niestety chciałbym nadmienić, że nie jestem w stanie przedstawić wszystkiego, co uzyskaliśmy. Większą częśc informacji posiadała współpracująca wcześniej ze mną funkcjonariuszka, która zniknęła w nieznanych okolicznościach ponad miesiąc temu. Możliwe, że odkryła coś, co się komuś nie spodobało, więc doradzałbym ostrożność także tobie. Zresztą tej nigdy nie za wiele.
Sięgnął do aktówki, z której rozpoczął wydobywanie papierzysk.
- Wszystko zaczęło się od Hamady Orinosuke. Konkretnie: od jego śmierci. Został zamordowany.
Na stole wylądowały dokumenty na temat ofiary, czekające tylko, aż je przejrzysz.
Ofiara została zidentyfikowana jako Hamada Orinosuke. Był on mało znanym dziennikarzem, pracował dla redakcji równie mało znanego czasopisma "My z prawdą, prawda z nami!". Lat 28, posiadał żonę oraz dwójkę dzieci. Podany był też jego adres zamieszkania oraz inne, typowe dla tych podawanych na dokumentach.
Wstępna sekcja pozwoliła ustalić czas zgonu. Wychodziło na to, że umarł jakieś pół godziny przed tym, jak Akane go odnalazła. Zginął w wyniku przebicia serca nożem. Pchnięcie musiało być bardzo mocne, nóż prawdopodobnie został wbity aż po rękojeść.
Znaleziono przy nim: dokumenty, aparat fotograficzny, dwie komórki(jego własną i służbową), klucze(zapewne od domu oraz kluczyki do samochodu), niewielkiego pluszowego łosia oraz fragment kartki. Kartka ta najwyraźniej była noszona w kieszonce na piersi ofiary, na wysokości serca. Została właściwie tylko górna część, właściwie sam nagłówek, reszta została najwyraźniej przecięta nożem. Po usunięciu z niej krwi dało się odczytać napis "Lista podejrzanych w sprawie Ki..." reszta oderwana. Poniżej dało się odczytać początki - zapewne - czterech nazwisk:
Tagasha...
Reape...
Yamad...
Seifu...
Żadne z nich nie było kompletne.
Przy pierwszych dwóch, po lewej, postawiony został znak X.
Przy trzecim znak zapytania.
Wcześniej zamiast owych symboli były zapisane jakieś zdania, niestety pisane pośpiesznie pisane, poza tym zostały już zamazane. Ogólny stan skrawka zaprzepaścił wszelkie szanse na rozczytanie tego.
Przy ostatnim nazwisku był napis:
"Ks. 4 str. 46"
Zamazane już zdania były podobnej długości, więc zapewne były w podobnym stylu.
Kartka została wyrwana zapewne z jakiegoś zeszytu.
- Co o tym sądzisz? - spytał, gdy skończyłeś przeglądać papiery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Wto Kwi 19, 2011 8:20 am

Akari odłożył dokumenty po czym zwrócił się do Shinozakiego.
- Więc zacznę od rzeczy najprostszych. Jeżeli rękojeść zetknęła się z ciałem to musiała zostawić na nim ślad. Jeżeli rozszyfrujemy jakiej firmy to nóż można by wywnioskować gdzie został kupiony a kiedy już wpadniemy na jakiś to może się to okazać bardzo przydatne. Niestety bez zdjęć nic więcej powiedzieć nie mogę*. Kolejnym punktem jest ta zaginiona funkcjonariuszka. Gdybym mógł przeszukać jej dom może by to dało jakiś skutek.
W tym momencie wziął łyk herbaty i przeszedł do dalszej części rozmowy.
- Co do sksrawka to chciał bym porównać te nazwiska z innymi aktami spraw gdyż mogło by to nas naprowadzić na właściwy trop. Teraz coś trudniejszego... Muszę albo porozmawiać z żoną Hamady albo zobaczyć akta z jej przesłuchania gdyż w sprawie zabójstwa musieliście to zrobić. Ostatnim punktem w sprawie jest ta książka... Muszę odwiedzić bibliotekę.
Oparł się w tym momencie bardziej o fotel i wyczekiwał na odpowiedź swojego "partnera".


*Dobra, wziąłem to z CSI ale jakoś nie mogłem się oprzeć.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Wto Kwi 19, 2011 8:31 am

Ciężko powiedzieć, czy zrobiłeś na nim jakiekolwiek wrażenie. Na pewno tego nie było po nim widać.
- Tak. - brzmiała odpowiedź - To byłyby poprawne kroki. Ale to są dane, które otrzymaliśmy bezpośrednio po morderstwie, toteż sytuacja wygląda trochę inaczej.
Sięgnął ponownie po filiżankę i uraczył się łykiem herbacianego płynu.
- Czas więc chyba, by dać ci te bardziej aktualne dane. - powiedział wykładając na stół kolejną kartkę. Z której wynikało co następuje:
Przyczyną śmierci nie było pchnięcie nożem. Ofiarze została podana trucizna, która wywołała skutek, który na pierwszy rzut oka wyglądał na zawał serca. Trucizna musiała być podana mniej więcej pół godziny, maksymalnie godzinę przed zgonem, prawdopodobnie doustnie. Nóż został wbity po śmierci.
Sam nóż udało się zidentyfikować. Należy do Watanabe Chuichiego, szefa redakcji czasopisma "My z prawdą, prawda z nami". Na nożu, poza odciskami samego Watanabe, odnaleziono jeszcze jedne odciski palców. Wnioskując z ich ułożenia można się domyślić, że to właściciel owych nieznanych odcisków, był tym, który wbił nóż w serce. Aczkolwiek nie jest to pewne.
- Jaka jest twoja opinia teraz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Wto Kwi 19, 2011 8:41 am

Odłożył kartkę na stół po czym odpowiedział.
- Ktoś chciał odwrócić uwagę od siebie na chwilę by zdążyć zwiać. Jeżeli nóż rozpoznano dość szybko to najpierw zajęto się zapewne samym szefem dając czas na zniszczenie dowodów wskazujących, że to właśnie on. Jedynym tropem jest ta kartka i rodzina denata. Jeżeli on nad czymś pracował to jego żona może nic nie wiedzieć jednak na pewno coś zostawił w domu.
Dolał sobie herbaty z dzbanka i wziął głębszy łyk.
- Teraz pozostaje mi jedno pytanie: czy przedmioty znalezione przy denacie na pewno zostały dokładnie sprawdzone? Nie mówię o tej kartce... Sam często chowam różne rzeczy związane z pracą bym tylko ja mógł je znaleźć. często przy sobie... Na przykład w podszyciu mojego płaszcza mam akta sprawy pewnego szajbusa z Okinawy. Wiele rzeczy nie wygląda tak jak powinno na pierwszy rzut oka.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Wto Kwi 19, 2011 9:03 am

Kiedy mówiłeś, on popijał herbatkę. Teraz ponownie odłożył filiżankę na stół.
- Tak. Jak już wspomniałem, minęło trochę czasu od tamtej pory. W jego dokumentach nie ma nic nie zwykłego: takie, jakie każdy nosi przy sobie. W aparacie nie było żadnych zdjęć. Klucze do domu, garażu, oraz kluczyki do jego samochodu. Sprawdziliśmy wszystkie numery jakie miał zapisane w komórkach. Nie stanowiło to wyzwania: był tam numer do jego żony i starszego syna. W służbowej był numer tylko do szefa. Z tego co ustaliliśmy: z tych telefonów nie dzwonił do nikogo innego.
Wyciągnął z aktówki kolejne dokumenty i zaczął je przeglądać.
- Ale to wciąż nie wszystko.
Wyłożył dwa kolejne dokumenty. Pierwszy to raport podpisany przez Namikawę Akane.
Był tam opis śledztwa w redakcji. Po rozmowie z szefem ustaliła, że Hamada był niezbyt lubiany przez swoich współpracowników(pomijając szefa, który ubóstwiał jego "dar do wciskania ludziom kitu"*), a to zawdzięczał umiłowaniu teorii spiskowych. Dziennikarz pracował ostatnio nad artykułem na temat "Kultu Kręgu Śmierci i jego związku z Kirą".
Przeszukała gabinet ofiary. Spotkała tam kogoś, kto miał z owego biura zabrać dziennik Hamady. Akane udało się go pochwycić(groził jej ponoć bronią) i zabrać na komendę, gdzie zajęła się jego przesłuchiwaniem.
Według jego dokumentów nazywał się Nagaremono Fukachi**. Znaleziono przy nim(poza dokumentami) pozwolenie na broń, prawo jazdy, zapalniczkę, niewielki kluczyk, otwartą paczkę papierosów(4 sztuki w środku), stary, zużyty portfel(niewielka sumka w środku), kilka sztuk amunicji, niewielki czerwony medalik(w kształcie heksagramu, w środku wyryte litery NF), scyzoryk oraz niewielki notesik w twardej, solidnej oprawce(odcięte 70 ze 100 stron, reszta pusta).
Drugi dokument to załącznik do raportu. Mówi on tyle, że wspomnianego dziennika nie udało się odnaleźć w biurze Hamady, zaś medaliku rzekomo odnalezionego przy Fukachim nie udało się nigdzie odnaleźć. Sam Fukachi jest wciąż przetrzymywany w areszcie.
- Dodam od siebie jeszcze, że kiedy ostatnio ją widziano, jechała ponownie do redakcji znanego nam czasopisma. Odbyła tam rozmowę z szefem owej redakcji, jak i jednym ze strażaków. Warto wspomnieć, że redakcja ta została podpalona w dniu, w którym Namikawa-san zaginęła. A zaginęła właśnie tam. Watanabe Chuichi stwierdził, że nie rozmawiali o niczym ważnym, ale śmiem w to wątpić. Jaka jest teraz twoja opinia? - sięgnął ponownie po filiżankę

*-bezpośredni cytat z dokumentu
**-ktoś, kto nazywa się "Tajemniczy nieznajomy", budzi duże zastrzeżenia względem prawdziwości jego dokumentów. Tak też było stwierdzone w dopiskach pod dokumentem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 5:39 am

Wnioski do jakich doszedł Akari go przeraził.
- Trzeba jak najszybciej przenieść wszystkie dowody związane ze sprawą przenieść w bezpieczne miejsce. Medalik zapewne znajdował się w miejscu gdzie trzymano dowody w sprawach i jednocześnie w pomieszczeniu do którego mają wstęp tylko policjanci. Albo znaleźli dostęp do skorumpowanych glin albo, co jest o wiele gorsze, mają swoich ludzi w policji. Mówię o sprawcach w liczbie mnogiej iż możemy wykluczyć działanie jedne osoby. Mam nadzieję, że przeniesieniem tych dowodów zajmie się pan.
Wziął łyk herbaty na uspokojenie i by przepłukać gardło gdyż trochę od tego monologu zaschnęło mu w gardle.
- Poza tym proponuję by Fukachiego wypuścić z aresztu pod pretekstem umorzenia spawy i śledzić go. Sam nie puści pary z ust a tak może nas gdzieś doprowadzić... Poza tym do chciał bym dostać ten jego notatnik z wyrwanymi stronami*. Mam pewien pomysł by wycisnąć z niego trochę więcej.
Wziął kolejny łyk herbaty. Widać było, że z chwili na chwilę sprawa go co raz bardziej wciągała.
- Prosił bym też o zdjęcie tej funkcjonariuszki która pracowała przede mną nad tą sprawą.


*Moja postać ani ja nie myśli, że to Notes Śmierci.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 9:18 am

- Obawiam się, że ten medalik akurat nigdy nie trafił do skrzynki z dowodami tej sprawy. Zdaje się, że Namikawa-san wzięła go ze sobą. Tak by to wynikało z nagrania z kamer. Więc proszę nie dramatyzować. Zresztą dostęp do tej skrzynki mam tylko ja, pan i komendant. A także pana poprzedniczka, naturalnie. Co do notatnika...
Wyciągnął ze swojej teczki niewielką książeczkę. Na pierwszy rzut oka widać było, że brakowało w niej stron. Jakichś 70% stron...
- Z właścicielem tego notatnika może pan zrobić co pan zechce. Ale doradzam ostrożność: jest sprytny. A co do zdjęcia...
Ponownie sięgnął do swego Bezdennego Źródła Informacji Jakichkolwiek Byś Nie Potrzebował Zwanego Także Czasem Aktówką* i wyciągnął z niej zdjęcie, ukazujące kobietę, zapewne trochę starszą od ciebie. Namikawa Akane.
- Podejrzewałem, że może się przydać.

*- w skrócie ŹIJBNPZTCA
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 9:26 am

Akari wstał po czym podszedł do szafki z której wyciągnął nóż do kopert. Delikatnie rozciął poszycie okładki nożem tak by sprawdzić czy czegoś tam nie ma po czym z tej same szafki wyciągnął ołówek i szybkimi ruchami zamazał "pierwszą" kartkę by sprawdzić czy się na niej coś nie odbiło. Kiedy tak malował odezwał się do swojego współpracownika:
- Czy Namikawa-San, kiedy ją ostatni raz widziano, dotarła do redakcji samochodem czy środkiem komunikacji publicznej?
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 9:38 am

- Przed komisariatem wsiadła w autobus jadący aż do Yokohamy. Wysiadła na przystanku, od którego do redakcji było jakieś pół kilometra.
Brak jakiegokolwiek efektu twoich starań. Okładka pusta, null, zero. Zapewne wszystko, co mogło być w tym dzienniku interesujące, znajdowało się na tych 70 odciętych stronach. Pytanie brzmi: gdzie one są?
Shinozaki przyglądał ci się uważne, kiedy "majstrowałeś" przy notatniku.
- Szkoda trudu. Przeszukaliśmy ten notatnik dokładnie. Nawet prześwietliliśmy go rentgenem. Nic tam nie ma. Jak sądzisz, gdzie są brakujące strony?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 9:48 am

- Albo przy Namikawa-san która chciała działać na własną rękę albo tam gdzie pójdzie nasz przetrzymywany.
Akari odłożył dziennik na stół po czym zwrócił się do Shinozakiego.
- Czy czasem strzępki kartki znalezione przy denacie nie pochodzą z tego notatnika?
Wziął o do ręki, w dalszym ciągu zastanawiał się co oznaczały te strony. Wiedział, że to jedyna cześć tego świstka która nie uległa zniszczeniu.

Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 10:04 am

Pokręcił głową.
- Zrobiliśmy analizę porównawczą. Strzępek znaleziony przy ofiarze na pewno nie był z notesu, który mamy tutaj na stole.
Sięgnął po filiżankę. Wypił jeden, niewielki łyczek herbaty. Odstawił ją z powrotem na stół.
- Te 70 stron zostało spalonych. Nagaremono został wrzucony do celi bez właściwie jakiegokolwiek uprzedniego przeszukania rzeczy osobistych. Namikawa-san miała skłonność do... dość lekkiego traktowania formalności. O ile się orientujemy, odciął strony notesu scyzorykiem znalezionym przy nim. Wyrzucił je do kosza w celi, dorzucił własną komórkę, którą jeszcze wtedy miał przy sobie, przyprawił wszystko prochem z części naboi, które mu zostały, a ponieważ wcześniej jedna z policjantek z grzeczności zapaliła mu papierosa - jego własnego, oczywiście - miał czym to wszystko podpalić. Z dokumentów jak i z komórki nie dało się już nic odczytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 10:14 am

- W takim wypadku on tylko czeka aż go wypuścimy a on zniknie w pierwszej ciemnej uliczce więc na razie musimy sobie odpuścić ten pomysł. Ale chwila... Jeśli na tych stronach było coś ważnego to musi mieć jakąś kopie albo inne ksero inaczej by się tego tak po prostu nie pozbył no ale z drugiej strony to nie warto tym sobie na razie zawracał głowy.
Akari usiadł z powrotem na fotelu. Co chwila przeglądał wszystkie przekazane mu dokumenty po czym dalej przeglądając opis kartki znalezionej przy dziennikarzu zwrócił się do "żywego trupa".
- Czy dom żony denata jak i dom zaginionej funkcjonariuszki były przeszukane?
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 10:29 am

- Tak. Nie znaleziono niczego podejrzanego, ani w jednym, ani w drugim z domów. Jeśli jednak chcesz do nich zajrzeć, to się nie krępuj. W danych Orinosuke masz jego adres. Po klucze do domu twojej poprzedniczki będziesz się jednak musiał stawić na komisariat.
Siedział, przeglądając dokumenty. Nie spoglądał na ciebie.
- Jak sądzisz, kto i dlaczego podpalił redakcję? Czy ma to połączenie z naszą sprawą, czy stanowi też niefortunny zbieg okoliczności?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 10:38 am

- Jeżeli chodzi o redakcje... Myślę, że ten szef redakcji to zrobił by otrzymać ubezpieczenie i zwalić winę na ludzi z nowego artykułu denata. Z reguły brukowce zawsze cienko przędą.
Podrapał się po głowię po czym wyciągnął jeszcze raz notatnik i zaczął po kolei przeglądać jego pozostałe 30 stron i raczej nie w poszukiwaniu informacji tylko natchnienia do dalszego śledztwa.
- Mamy może choć ułamek z tego nad czym pracował Orinosuke nim zrobili mu to co zrobili? A tak nawiasem: czy da się określić co to za trucizna i skąd ją można wziąć?
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 10:56 am

No, to natchnienia szukaj, 30 stron było czyste jak łza, więc informacji to ty tam nie znalazłeś...
- W gruncie rzeczy nie można wykluczyć takiej możliwości. Redakcja ta ledwo wiązała koniec z końcem. A co do tego nad czym pracował... Było to wspomniane w dokumentach, które ci wcześniej pokazałem. Bezpośrednio przed śmiercią pracował nad artykułem na temat "Kultu Kręgu Śmierci i jego związku z Kirą". Trucizna odnaleziona w żyłach ofiary jest rzadka i nielegalna. Nie mamy pojęcia kto i w jaki sposób mógł ją zdobyć.
Spojrzał na zegarek.
- Jeszcze jakieś pytania? Jeśli nie masz żadnych, to nie mam nic przeciwko temu, by zakończyć to spotkanie. - wyciągnął z kieszeni wizytówkę. Było na niej jego imię, nazwisko i numer telefonu - W razie czego zawsze możesz zadzwonić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Sro Kwi 20, 2011 11:04 am

Wziął wizytówkę i schował do kieszeni.
- Dziękuję za udzielenie mi tych informacji i to na razie tyle ile potrzebuję.
Akari odprowadził "gościa" do drzwi i już po chwili przybysz zniknął a on sam wziął większość dokumentów i dowodów i włożył do sejfu. Jedyne co sobie zostawił to zdjęcie funkcjonariuszki i opis skrawka papieru od denata. Fotografię włożył razem z otrzymaną wizytówką do portfela a z samym opisem zasiadł przed komputem po czym do wyszukiwarki wpisał :Ks. 4 str. 46 po czym szybko odszedł od komputera i poszedł sobie zrobić kawę. Po chwili wrócił do komputera zobaczyć wyniki wyszukiwania.
Nie znalazł nic związanego ze śledztwem. Zrezygnowany wpisał imię i nazwisko denata co także nie dało rezultatów większych niż dowiedzenie się, że ten gość sobie serio nagrabił.
Akari wyciągnął swój notatnik w którym zapisał co następujące:
21 kwietnia 2011 r.

Hamada Orinosuke- Dziennikarz. Japończyk, lat 28, mąż i ojciec. Został otruty a pośmiertnie wbito w niego nóż, prawdopodobnie dla dezinformacji. Pracował z mało znanej redakcji i został uznany za mistrza we wciskaniu ludziom kitu. Ostatnio pracował nad nad artykułem na temat "Kultu Kręgu Śmierci i jego związku z Kirą".

Hamikawa Akane- Funkcjonariuszka policji. Pracowała przede mną nad tą sprawą. Większość dokumentów i dowodów związanych ze sprawą miała przy sobie jednak zniknęła w tajemniczych okolicznościach.

Watanabe Chuichi- Szef denata. Do niego należał nóż którym dźgnięto denata po śmierci. Wiadomo, że bardzo lubił Hamadę. Prawdopodobnie sam podpalił redakcję by uzyskać pieniądze z ubezpieczenia jednak to tylko domysły.

Shinozaki Ryo- Współpracownik. Wygląda jak trup ale jest całkiem przydatny jednak lepiej mieć do niego ograniczone zaufanie przynajmniej na razie.

Nagaremono Fukachi- Powiązany ze sprawą. Można mieć wątpliwości co do jego danych osobowych.Jest na pewno przebiegły o czym świadczy sposób w jaki pozbył się wszelkich dowodów.


Trucizna- rzadka, nielegalna i trudno dostępna. Ma dość szybki czas działania.

Skrawek papieru- Jeden z ważniejszych dowodów w sprawię a zawiera:
Fragment tytułu:
"Lista podejrzanych w sprawie Ki..."
Cztery Nazwiska:
x Tagasha...
x Reape...
? Yamad...
Ks. 4 str. 46 Seifu...

Niewielki czerwony medalik- Jest w kształcie heksagramu i w środku ma wyryte litery NF jednak prawdopodobnie nie są to inicjały podejrzanego. Największy jego problem to jego brak...zaginął wraz z Akane-san.



Zadania na najbliższe siedem dni:

- Odnaleźć handlarzy trucizną.

- Porozmawiać z podejrzanym i spróbować wyciągnąć od niego jakiekolwiek informacje.

- Udać się do budynku straży po bardziej
szczegółowe dane na temat podpalenia jednak to zadanie poboczne.

-Przeszukać dom denata jak i porwanej.

Poza tym wpisał też kilka adresów, numerów i wszystkiego co znalazł w aktach po trochu. Po wykonaniu tej czynności włożył opis kartki od denata wraz z dziennikiem do sejfu i poszedł wziąć prysznic. Kiedy wrócił zjadł sajgonki i włączył system alarmowy po czym położył się spać.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   Czw Kwi 21, 2011 7:35 am

Akari przebudził się i rozpoczął od normalnych czynności. Na początek wyprasował sobie koszulę i ubrał się potem zjadł śniadanie. W między czase dezaktywował system alarmowy i wyciągnął swój dziennik po czym włozył go do swojej torby razem z palmtopem i komórką. Portfel włożył do kieszeni i już zniknął za drzwiami swojego domu.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Akariego.   

Powrót do góry Go down
 
Dom Akariego.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Centrum miasta :: Osiedla-
Skocz do: