PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lodziarnia

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Lodziarnia   Sob Paź 09, 2010 4:34 am

Nieduży budynek gdzie można kupić deser lodowy w przeróżnych smakach.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Paź 24, 2010 6:51 am

Było trochę późno jak na dużą porcję lodów, ale miał taką wielką ochotę, że nie mógł przejść obojętnie obok ów budynku z rarytasami. Chciał też ochłonąć po wiadomości jaką dostał na telefon, a lody nadawały się do tego idealnie.
Treść SMS'a była taka:
Dnia 24 października 2010 musieliśmy zawiesić działalność Johna Foxa ze względu na to, że nie podał dalszych wytycznych co do warunków pracy i zawieranych umów. Jeśli nie odezwie się w ciągu tygodnia, to powołując się na kodeks firmy Fox artykuł 56 podpunkt 2 informuje, że działalność przejmują jego najbliżsi współpracownicy. Z poważaniem Gregory McPath.
Cisnąłby tym telefonem w siną dal, gdyby nie to, że to nie on zawinił, a adresat wiadomości. Podszedł do lady ze sprzedawcą i złożył zamówienie:
-Poproszę 3 gałki lodów waniliowych, jedną gałkę czekoladową, polewę truskawkową, z bitą śmietaną i "workami" kokosowymi na wierzchu. Ile płacę?
Musiał jeszcze raz podać zamówienie, bo przekręcił jedno słowo po japońsku. Za chwile zamówienie zostało zrealizowane, a Christian mógł usiąść przy stoliku i powoli zjadać łyżką smakołyk. Myślał jednak nie o tym co dzieje się obecnie.
Powrót do góry Go down
Noburo
Admin
avatar

Liczba postów : 417
Join date : 08/10/2010
Skąd : nadaję z mojego pokoju, generalnie

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Paź 24, 2010 7:04 am

Wracając od Tadashiego przechodził przez park. Droga była dłuższa, ale przyjemniejsza. Poza tym, w parku lepiej się myślało. Jak to bywa o tej porze roku, o tej godzinie, robiło się ciemno. Ale przypadkiem przechodził obok lodziarni. Noburo też człowiek, jak zobaczył, że ktoś o tej porze je lody, to i jemu się zachciało. Tak to już bywa. Było ciepło*, a więc to normalne.
A więc już po chwili siedział samotnie przy stoliku, powoli jedząc niewielką porcję lodów. Zerkał przy okazji od czasu do czasu na czerwonowłosego. Cóż, czerwone włosy to czerwone włosy. Fakt, że Noburo ma granatowe, nie znaczy, że dziwne kolory włosów nie przykuwają jego uwagi. Poza tym lodziarnia była pusta, jeśli nie liczyć ich dwóch i sprzedawcy. Nie było lepszego miejsca, by podziać wzrok.

*Dla Noburo zaczyna się robić chłodno, gdy temperatura jest poniżej 6 stopni. O ile wieje zimny wiatr.

_________________
Game no jikan da!
http://oi51.tinypic.com/j79202.jpg
http://oi51.tinypic.com/28l9ksm.jpg
Odświeżające spojrzenie na Noburo ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathnotepbf.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Paź 24, 2010 7:21 am

Nie tylko Christian skusił się na tą chwilę przyjemności. Oprócz tej dwójki nikogo nie było w zasięgu wzroku, nawet sprzedawca zniknął gdzieś za ladą. Dłubiąc łyżką po górnej warstwie lodów opierał jedną ręką głowę, a od czasu do czasu przyglądał się singlowi. Długi płaszcz, granatowe włosy, dość wysoki. Tak pobieżnie można było go określić, ale to za mało, aby cokolwiek wywnioskować. Nudziło mu się takie bawienie się jedzeniem bez otworzenia ust, jednak z drugiej strony wyglądałoby to dziwnie, gdyby podszedł i zagadał do tamtego kolesia. A co miał powiedzieć: "Dobre lody, co nie?"? Chyba nie.
Zadzwonił telefon, po numerze wiedział kto to jest, ale nie odbierał. Miał już dość rzeczy związanych ze sprawami w Anglii. Podniósł cztery litery i odniósł pusty pucharek na miejsce, lecz pech chciał, że upuścił jedyne naczynie jakie miał w ręce, nie licząc łyżki.
Trzask!
Akurat przechodził obok tego chłopaka, więc szkło rozbryzgało się pod jego nogami.
-Fuck!
Zawołał w pierwszej chwili, lecz za chwilę dodał mniej zdenerwowany co zmieszany.
-Najmocniej przepraszam, zaraz to pozbieram.
Chwycił kawałki szkła do ręki, a jeden z nich wbił mu się do ręki. Zacisnął zęby i udał się do kosza, by wyrzucić resztki naczynia. Wrócił do chłopaka i zapytał:
-Nic Ci się nie stało? Wybacz.
Powrót do góry Go down
Noburo
Admin
avatar

Liczba postów : 417
Join date : 08/10/2010
Skąd : nadaję z mojego pokoju, generalnie

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Paź 24, 2010 7:34 am

Dzwonek był donośny. Trudno się dziwić. W ciszy jaka panowała w lodziarni, nawet wibracje telefonu byłby donośne. Telefon czerwonowłosego dzwonił, aż przestał, tamten tylko raz spojrzał kto dzwoni. Zdaje się, że ktoś, kogo nie lubi. Ale to nie problem Noburo. On tylko obserwuje i bawi się w wyciąganie wniosków. W końcu to też rodzaj gry.
Kiedy tamten rozbił naczynie u jego stóp, niebieskowłosy nie był pewien jak zareagować. Z jednej strony, powinien pomóc tamtemu to pozbierać. Zwłaszcza, że on już zdążył się już skaleczyć kawałkiem. Chłopak ma albo jakiś wyjątkowy talent, albo zły dzień. Prawdopodobnie to drugie, wnioskując w obserwacji jego wcześniejszego zachowania.
No tak, on się zamyślił, a tamten zdążył już pozbierać szkło, przeprosić i spytać, czy nic mu nie jest. Czasami pod względem czasu reakcji, Noburo zadziwiał samego siebie.
Skierował więc swoje chłodne, poważne spojrzenie na pytającego.
- Nic mi nie jest. - powiedział głosem jak najbardziej pasującym do spojrzenia i wyrazu twarzy - A tobie?

_________________
Game no jikan da!
http://oi51.tinypic.com/j79202.jpg
http://oi51.tinypic.com/28l9ksm.jpg
Odświeżające spojrzenie na Noburo ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathnotepbf.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Paź 24, 2010 7:53 am

Podniósł wzrok na jedynego klienta tej felernej lodziarni i skinął głową na pierwszą odpowiedź.
-To dobrze.
Na pytanie znieruchomiał na chwilę i przygryzł dolną wargę. Spojrzał na swoją skaleczoną rękę, wziął serwetkę i wycierał krew. Przy wyjmowaniu kawałka szkła odparł z nutą poirytowania nad samym sobą:
-Prócz tego, że lody smakują jak zamrożona uryna i pewnie będę mieć problemy jelitowo-żołądkowe, to nic takiego.
Znów dzwonił telefon. Mała żyłka na skroni powiększyła obszar występowania. Sięgnął po telefon i sprawdził jeszcze raz kto dzwoni. Ten sam numer. Bez dłuższego zastanowienia nacisnął czerwoną słuchawkę. Nienawidził, kiedy pech się kumulował, a tak wyglądał dzień dzisiejszy. Chociaż nie, wizyta u koleżanki, bez jednego incydentu, można uznać za przyjemną.
-Jeśli obrzydziłem Ci jedzenie, to weź.
Wyjął banknot z portfela i położył na stoliku kolesia. Wrócił do swojego stolika i usiadł na krześle, żeby za chwilę wstać i odebrać ten zapyziały telefon i powiedzieć głosem pełnym rezygnacji:
-Nie dzwoń już do mnie. Asta la vista...
Wyłączył telefon do czarnego ekranu i wrzucił do torby. Oparł łokcie o blat stolika i chciał się uspokoić, jak ten gościu z sąsiedniego stolika. Opanowanie, owszem, przydałoby się Christianowi.
Powrót do góry Go down
Noburo
Admin
avatar

Liczba postów : 417
Join date : 08/10/2010
Skąd : nadaję z mojego pokoju, generalnie

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Paź 24, 2010 8:04 am

Zastanawiał się, czemu facet po prostu nie wyłączy telefonu, kiedy ten podając jakiś bzdurny powód położył przed nim banknot.
*"Jeśli obrzydziłem Ci jedzenie, to weź."? W jaki sposób coś takiego może obrzydzić jedzenie? Pewnie, jakby zwymiotował po tych lodach czy coś, to można by było mówić o czymś takim. Ale to jakaś bzdura...*
Koleś zapewne nie wiedział co robić z pieniędzmi. Zapewne miał ich za dużo. Nie, aby Noburo był bardzo obeznany z dzisiejszą modą, ale dawanie kasy za "ewentualne obrzydzenie jedzenia" raczej nie należało do zachowań normalnych. "Wynagrodziciel" wpadł w końcu na to, aby wyłączyć komórkę i siedział, najwyraźniej próbując się opanować. Tagashashi spojrzał na banknot, a potem na lody. Tamten najwyraźniej się nie spieszył, więc Noburo na spokojnie dokończył lody i zwrócił naczynie. Następnie wrócił do stolika, na którym leżał wciąż nie ruszony banknot. Wziął go i skierował się do jego właściciela. Położył przed nim ten banknot.
- Powód dla którego mi go dałeś, jest jednym z najgłupszych uzasadnień dla tego typu zachowań, jakie w życiu słyszałem. - normalni ludzie powiedzieliby to zapewne ze śmiechem, ale Noburo w ogóle nie zmienił tonu.

_________________
Game no jikan da!
http://oi51.tinypic.com/j79202.jpg
http://oi51.tinypic.com/28l9ksm.jpg
Odświeżające spojrzenie na Noburo ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathnotepbf.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Paź 24, 2010 8:24 am

Kiedy siedział w milczeniu rozmyślając o czymś neutralnym podszedł do niego granato-włosy facet z banknotem, który oddał należność Christianowi. Ten zmarszczył brwi na ten gest i na słowa.
-Nie wezmę tego z powrotem.
Rzekł stanowczo nie dotykając tego papierka. Najwyżej zostanie na napiwek dla sprzedawcy marnych lodów. W sumie kwestia gustu, lecz dla niego limit dobrych chwil wyczerpał się jakąś godzinę temu.
-Jeśli pomyślałeś, że zrobiłem to dlatego, że chcę pokazać "jaki to jestem bogaty i hojny", to się mylisz. Miałem inny powód, który poznałeś i oceniłeś.
Zsunął okulary na nos i powoli wybierał się stąd do domu, w którym pewnie zrobi sobie krzywdę w takim tempie przydarzających się pechowych wydarzeń. Ah, a gdyby Erato zadzwoniła, a on ma wyłączony telefon. A tam, nie będzie dzwonić.
Rzucił spojrzenie na tego typka, który albo udawał zdystansowanego albo faktycznie taki był. Dość chłodno też odnosił się do niego, albo tak odczuwał. Dużo tych albo. Nie mógł się zdecydować co dalej robić. Może spacer? Ale gdzie? W każdym razie chciał wyjść z tego miejsca, nie z powodu drugiego klienta, ale po prostu nie podobało mu się tutaj.
-Smacznego.
Rzucił na wychodnym i kierował się ku drzwiom. Otworzył je i zamknął równie sprawnie. Wsadził ręce do kieszeni i poszedł w stronę parku.

zt
Powrót do góry Go down
Noburo
Admin
avatar

Liczba postów : 417
Join date : 08/10/2010
Skąd : nadaję z mojego pokoju, generalnie

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Paź 24, 2010 8:36 am

*Oczywiście, że nie chciałeś pokazać, jaki to jesteś "bogaty i hojny". Nie zachowujesz się jak ktoś, kto chce coś takiego pokazać. Chociaż jakby nie było, to już pokazałeś. Tak samo jak pokazałeś to, że niekoniecznie ci się to podoba.*
Cóż, czerwonowłosy pospiesznie opuścił lodziarnię. Może poczuł się urażony? Tak czy inaczej, banknot leżał. Kusił swą obecnością. Nie to, żeby Noburo nie zależało na pieniądzach, ale miał swój honor i nie mógł przyjąć pieniędzy darowanych z tak głupiego powodu. Wziął więc banknot i położył go na ladzie przed sprzedawcą.
- Pewien klient zostawił ci napiwek.
Sprzedawca zabrał banknot i skrzętnie go sobie schował. Miał właśnie zapytać, czy niebieskowłosy klient nie życzy sobie czegoś jeszcze, ale Noburo już był przy drzwiach.

z/t

_________________
Game no jikan da!
http://oi51.tinypic.com/j79202.jpg
http://oi51.tinypic.com/28l9ksm.jpg
Odświeżające spojrzenie na Noburo ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathnotepbf.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 9:58 am

Przyszedł do lodziarni najszybciej jak mógł byle tylko się nie spóźnić, zaraz po wejściu do budynku zajął miejsce przy stoliku tam gdzie nikt nie mógł by podsłuchać rozmowy. Czekał na Erato, cały czas zastanawiał się o co jej może chodzić.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 10:09 am

Do lodziarni weszła Erato. Już przy samym wejściu miała poważny wyraz twarzy. Rozglądnęła się po pomieszczeniu w poszukiwaniu Taro i gdy go znalazła wzrokiem zaczęła iść w stronę stolika gdzie siedział. W głowie miała jakże chytry plan.
- Yo. - rzuciła obojętnie i usiadła naprzeciw niemu. Rozglądnęła się jeszcze raz w ewentualnym szukaniu podsłuchiwaczy oraz kamer. W sumie po co w lodziarni kamery? I tak prawie wszyscy klienci to dzieci. Więc. Postanowiła zacząć mówić co jej leży na duszy.
- Wiesz kto prowadzi sprawę Kiyazami'ego? Tego chłopaka z mojej klasy? Jeśli nie możesz mi powiedzieć to ok. - położyła ręce na stole i mówiła z niezłym udawanym przejęciem. Ha! Grało się w przedstawieniu w pierwszej klasie!
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 10:23 am

Nie czekał długo, gdyż po chwili przyszła Erato, odpowiedział jej krótkie "cześć" i wysłuchał tego o co zapytała. Nie miał pojęcia kto prowadzi tą sprawę, ale zastanawiało go po co ona o to pyta.
-Najpierw mi powiedz o co chodzi z tym chłopakiem? Nie wiem kto prowadzi tą sprawę ani o co chodzi. Mam inną sprawę na głowie...
Zamilkł na chwilę gdy obok stolika przechodził jakiś typek, kiedy już odszedł Tadashi mógł już dokończyć wypowiedź.
-Wyjaśnisz mi o co chodzi?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 10:32 am

Aktorka gra.
Zacisnęła pięści i spuściła wzrok. Przygryzła na moment dolną wargę , a potem jednym tchem i szeptem powiedziała:
- Nie ważne. Ja go zabiłam. Ale to był wypadek. Działałam w obronie własnej.-zamilkła. Spojrzała uważnie na Taro. Nie dowiedziała się jednak kto prowadzi tą sprawę i kogo powinna "przymknąć" na amen. Ale z drugiej strony byłoby to trochę podejrzane. Dziewczyna pyta policjanta o szczegóły śledztwa, a potem główna dowodząca sprawy ginie na atak serca. Byłby to dość głupi ruch.
Taro teraz pewnie zakuje ją w kajdany i zaprowadzi na komisariat gdzie zostanie przesłuchana. Potem sąd ją uniewinni gdyż działała w obronie własnej. Sprawa zostanie zamknięta a wokół Erato nikt nie będzie węszył.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 10:50 am

Nie wierzył w to co usłyszał, patrzył na Erato z niedowierzaniem. Ona zabiła takiego typa? To jakiś głupi żart? Patrzył na dziewczynę ze zdziwieniem.
-Jak go zabiłaś? Kiedy i gdzie?
Czekał na odpowiedź, powinien teraz odprowadzić ją na posterunek i przekazać ją odpowiedniemu funkcjonariuszowi który prowadzi tę sprawę.
-Erato wiesz co ci grozi za zabójstwo? Musisz się przyznać na posterunku, jeśli nie pójdziesz tam dobrowolnie to będę musiał odprowadzić cie tam osobiście.
Czekał na odpowiedź dziewczyny, miał nadzieję, że pójdzie tam sama i nie będzie musiał iść tam z nią.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 11:37 am

Kiwnęła głową.
- Po szkole. Wracałam na piechotę gdyż nie bardzo mi się spieszyło. Usiadłam na huśtawkach , w parku przy placu zabaw. Nie sądziłam ,że ten typek będzie jeszcze mnie nękał. Szedł za mną. Wyciągnął z kieszeni nóż grożąc mi ,że mnie zabije. Zaczęliśmy się szarpać i nóż trafił w jego brzuch. To na prawdę był zwykły wypadek! - krzyczała szepcąc. Miała nadzieję, że teraz nikt nie zniszczy jej planu.
Jednak coś stało na przeszkodzie. Nie znała zamiarów Taro i nie wiedziała czy przypadkiem nie pójdzie wprost do jej domu. Ha, należy dmuchać na zimne!
- Puszczasz mnie samą i myślisz, że pójdę wprost na komisariat by powiedzieć, że jestem morderczynią i iść za to za kratki? Nie boisz się ,że się gdzieś zaszyję i tyle po mnie? Może i lżej mi na duchu jeśli Ci o tym powiedziałam, ale samobójczynią nie jestem.- próbowała jakoś manipulować mężczyzną. Chyba jej to nie bardzo wychodziło.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 11:53 am

Nie miał zamiaru puścić jej samej, szczególnie teraz gdy przyznała się do zabójstwa. Musiał dowiedzieć się czegoś o tej sprawie, ale nie miał za bardzo czasu na to. Sprawa Kiry stała w miejscu, a on przyszedł tu rezygnując ze spotkania grupy dochodzeniowej by dowiedzieć się że ta dziewczyna ot tak zabiła tego, który ją dręczył
-Nie puszczę cie samej, byłbym idiotą gdybym to zrobił.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 12:07 pm

Uśmiechnęła się w duchu triumfalnie. Odwróciła głowę i spojrzała centralnie na shiniga'miego. Z oczu Taro wyglądało to jakby Erato patrzała na lampę - tylko po co?
- No widzisz. - westchnęła -Jest jeszcze jedna rzecz. Tylko nie jestem pewna czy jako ,że jesteś gliną mogę Ci ufać w stu procentach. Zgłupiałam, no nie?
Jej ostatnie pytanie było kierowane do "Kapcia", ale mogły też być kierowane do Taro. Jak kto woli.
Spojrzała na mężczyznę. Tak czy siak pokaże mu tą rzecz. Wszystko opiera się na jej jakże wspaniałym planie.psychopaty. No... może jeszcze coś stanie na jej drodze, ale Erato ma nadzieję że jednak tak się nie stanie. Najmniejsza zmiana mogłaby zniweczyć cały plan... i kicha.
- Jednak lodziarnia nie jest najlepszym miejscem na to.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 12:17 pm

Jeszcze coś? Ile jeszcze dziwnych rzeczy czeka go tego dnia? Teraz to myślał o co chodzi tym razem dziewczynie, co ona znów chce mu powiedzieć, wstał od stolika.
-Dobrze chodźmy gdzieś, prowadź. Możesz mi zaufać jeśli to coś ważnego.
Ruszył w stronę wyjścia, zatrzymał się przy drzwiach i czekał na Erato
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Sob Gru 04, 2010 12:29 pm

Huh, a to jeszcze nie koniec wrażeń na ten dzień! Z pewnością jeszcze nie raz go zaskoczy swoją chorą psychiką osieroconej dziewczynki, która na dokładkę straciła przyjaciela.
Również wstała od stołu i podeszła do drzwi. Nie chciała się kierować nigdzie indziej jak do swojego domu.
- Chodźmy. - mruknęła, włożyła ręce do kurtki i poszła w stronę swojego domku.
Oczywiście gadka o zaufaniu była niczym innym jak tylko zwykłą grą. Tak czy siak by zaprowadziła go do swojego domu.

Z tematu
Powrót do góry Go down
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Gru 05, 2010 5:17 am

Yokai weszła do lodziarni. Stanęła przy ladzie i po prostu poprosiła o czekoladowego loda, a o co niby miała prosić? No , sama nie wie. Zrobiła tylko lekki zwiad wzrokiem i udała się w stronę drzwi prowadzących do wyjścia z lokalu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atsumi
Posterunkowy
avatar

Liczba postów : 122
Join date : 22/11/2010
Age : 21
Skąd : Bolesławiec

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Sty 16, 2011 7:51 am

Gdy dotarli na miejsce stanęła przy ladzie i zamówiła sobie czekoladowe lody -A ty jaki chcesz smak-odwróciła głowę w stronę chłopaka. Wzięła swojego loda do ręki po czym usiadła na pobliskiej ławce, nadal nie miała pojęcia o czym z nim rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Nie Sty 16, 2011 7:57 am

Ja poproszę cytrynowego.
Zapłacił za oboje, wziął swoje zamówienie, po czym dosiadł się do Atsumi. Liznął loda, po czym zachwycił się jego smakiem. Odwrócił głowę do damy z którą siedział i zapytał.
Co wiesz o Kirze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atsumi
Posterunkowy
avatar

Liczba postów : 122
Join date : 22/11/2010
Age : 21
Skąd : Bolesławiec

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Pon Sty 17, 2011 1:31 am

Wzięła do ust kawałek loda, po czym uśmiechnęła się do przysiadającego się chłopaka. -Hmm o kirze? Tyle co wszyscy, ale mam wrażenie że teraz to nie jest ten sam kira, tamten był inny, ale cóż nie chcę wprowadzać cię w błąd bo naprawdę jedynym źródłem jak dla w sumie wszystkich jest dla mnie internet.- zaśmiała się cicho po czym znów liznęła swojego loda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Pon Sty 17, 2011 1:38 am

Zaśmiał się razem z nią.
Tak, tu się z tobą zgodzę. To nie jest ten sam Kira co wtedy. No i że jedynym źródłem jest internet.
Uśmiechnął się do niej i wziął małego gryza loda.
[/b] A co o nim sądzisz? Mnie zadziwia i trochę przeraża ta lekkość w.. zabijaniu.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atsumi
Posterunkowy
avatar

Liczba postów : 122
Join date : 22/11/2010
Age : 21
Skąd : Bolesławiec

PisanieTemat: Re: Lodziarnia   Pon Sty 17, 2011 4:21 am

-No cóż ciężko powiedzieć cokolwiek na ten temat, właściwie nie mam zdania.- nie bardzo chciała mówić cokolwiek na temat kiry. No cóż było już dość późno, a ona była zmęczona. -Przepraszam, ale muszę już iść.-Wstała z ławki, uśmiechnęła się, po czym pocałowała go delikatnie w policzek. -Zadzwoń jeszcze.-mruknęła w jego stronę oddalając się powoli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lodziarnia   

Powrót do góry Go down
 
Lodziarnia
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Centrum miasta :: Park-
Skocz do: