PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Klub ze striptizem

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Sob Sty 01, 2011 7:01 am



Bingo, a może i nie. Nie mógł być pewien, czy kobieta sobie po prostu z nim nie pogrywa. Na jego słowa skinęła głową kilkakrotnie, uśmiechając się przy tym enigmatycznie.
- Zawsze służę pomocą za rozsądną cenę.
Bynajmniej nie brzmiało to jak handel informacjami, ale co poradzić, że panował tutaj specyficzny klimat? Ponownie założyła maskę, ostrożnie wiążąc tasiemki z tyłu głowy. Będzie trzeba wrócić do pracy.
- Na razie pewnie Ci starczy, prawda? Jednak jeśli nie, to wiesz gdzie mnie znaleźć.
I po prostu ulotniła się, znikając gdzieś w tłumie pijanych mężczyzn.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryoji
Aspirant
avatar

Liczba postów : 218
Join date : 28/12/2010

PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Sob Sty 01, 2011 10:53 am

-Tak. Na razie powinno wystarczy... W razie czego, wiem, gdzie Cię odnaleźć.-powtórzył jej ostatnie słowa, już mówiąc bardziej do siebie.
Kisaragi dokończył piwo. Jeszcze przez jakiś czas siedział w swoim krześle, by po chwili wstać i spokojnym krokiem opuścić lokal.
Dowiedział się tego, czego chciał. Zawsze mógł tutaj wrócić... gdyby został oszukany.


[z tematu]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Pon Sty 03, 2011 9:31 am

Yamashita nie wiedział czy dobrze robił, nikt by nie stwierdził, że dobrze robił, tym bardziej ktoś taki jak on. Zawsze postępował ostrożnie, jednak działania Kiry a raczej ich wysłannika, podejrzewał, że członkowie Kiry są na tyle cwani, że mogliby coś takiego wykręcić. Nabierał pewności, że są Japończykami i najpewniej mafiozami. Dużo różnych pomysłów kołatało się w jego głowie, ten najbardziej ryzykowny okazał się najlepszy. Dlatego też przyszedł tutaj, wiedział jedno - mafiozi wiedzą dużo więcej niż on i ktokolwiek. Nawet jeżeli Kira nie jest organizacją tylko jakimś aniołem czy inną siłą paranormalną to wiedział, że Yamashita teraz go poszukuje a jak pokazał zabijając 50 cywilów nie ma litości dla wrogów. Tą możliwość chłopak absolutnie wykluczył, dlatego też wkroczył z kamieniem na sercu do klubu. Rozejrzał się po nim i wypatrzył po krótkiej chwili bar, podszedł do niego mając waciane nogi, jednak świetnie to ukrywając. W końcu dotarł będąc niemalże lekko pijany i zwrócił się do barmanki pewnym i świetnie zmodulowanym głosem, z nim przypominał naprawdę zaprawionego w bojach bandytę, który ma generalnie wszystko w du....nosie. Zaczął pytać, mówiąc po angielsku, ze świetnie wyrobionym akcentem znając go doskonale:
-Przepraszam bardzo, miałem się tu spotkać pewnego mężczyznę, który mówił mi, że jest...-tu ściszył głos i niemalże szeptał wyjmując z kieszeni wyjął 920 yen (ok.250 zł) przygotowując kasjerkę na coś niebezpiecznego i dokończył tak, aby nikt poza nią tego nie usłyszał -jednym z bossów tutejszej mafii, tej japońskiej. Przyjechałem z nim się targować, nie widziałem go, jeśli tu teraz jest mogłaby pani powiedzieć gdzie ?-powiedział pokazując jej dodatkowe 1000 yen, jeżeli odpowie...
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Sty 04, 2011 1:04 am

Kasjerka, a jednak jedna ze skąpo ubranych barmanek zmierzyła spojrzeniem te 920 yenów i prychnęła jedynie, odwracając głowę. Zapewne nadal pozostałaby obojętna, gdyby nie zobaczyła kolejnej serii banknotów. Dopiero wtedy coś błysnęło w jej ślicznych ślepiach.
- Pokój na zapleczu, kochaneczku. Zachowujesz się jak żółtodziób.
Wzruszyła ramionami i zgarnęła kasę nim mógł się rozmyślić. Zamiast tego wyszła zza lady, złapała Yamashitę za dłoń i pociągnęła we wskazane miejsce, kręcąc przy tym nęcąco biodrami. Jak już chce kogoś spotkać, to trzeba zachować pozory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Sty 04, 2011 4:09 am

Tadayoshi przeanalizował zachowania koleżanki, która najwidoczniej miała go gdzieś. Zachowywanie się jak "żółtodziób" było chyba częścią natury kogoś, kto rzeczywiście był żółtodziobem. Patrząc jak znika jego prawie 2000 yenów zastanawiał się, dlaczego taka malutka łapóweczka wystarczy barmance, jego głębokie przemyślenia zostały przerwane przez uścisk dłoni i pozwolenie klucznikowi na ruszenie w stronę pokoju. Mężczyzna umilił sobie czas spoglądając na biodra pracującej tu panienki. Zastanawiał się od czego zacząć rozmowę, po prostu poczekał, aż zostanie zaciągnięty w odpowiednie miejsce.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Sty 04, 2011 4:16 am

No i tak chłopak został wprowadzony do czegoś, co zapewne było składzikiem. Ciemny, zadymiony składzik na butelki wina. Barmanka zamknęła za nim drzwi i wskazała na mężczyznę w purpurowym fotelu powoli sączącego dżin z tonikiem. Uśmiechał się, fakt, jednak nadal było czuć bijącą od niego grozę. Potężnie zbudowany, z kilkoma grubymi sygnetami na palcach. Wszystko dokańczał idealnie dopasowany garnitur.
- Czego tu chcesz, dziecko?
Zapytał, od niechcenia obrzucając go spojrzeniem. Głos miał tubalny, jak można było się spodziewać. Chcąc tego czy nie, Yamashi poczuł się malutki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Sty 04, 2011 5:05 am

Yamashita był już gotowy do spotkania z gangsterami, miał już przygotowane różne wizje rozmowy i różne przyszłości. Stłumił w sobie wszelkie uczucia i odczucia. Teraz musiał przekonać do siebie mafiozo a potem wsadzić jego, jego kolegów, wszystkich członków organizacji Kira do więzienia z jednym zamachem, był to jego obmyślany plan. Nazwanie go dzieckiem utwierdziło w przekonaniu, że będzie to prostsze niż się wydawało, dlatego też zaczął mówić poważnym, aczkolwiek pewnym siebie tonem:
-Witam, nazywam się Takumi Kurohana-kiedy już to powiedział skłonił się nisko i powiedział nie zmieniając postawy i tonu głosy-Przysyła mnie organizacja nazywana Kirą-kiedy już to powiedział spojrzał z zainteresowaniem na gangstera czekając na jego odpowiedź.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Sty 04, 2011 5:20 am

Facet po prostu parsknął śmiechem, odstawiając szklaneczkę z trunkiem na stolik przy fotelu. Dziewczyna za Tadayoshim zawtórowała mu, co zabrzmiało jak niesamowicie czysty duet śpiewaków. W końcu nawet zaczął bić brawo.
- Organizacja Kira, powiadasz? Nie znam podobnej organizacji, dzieciaku.
Mówił poważnie? Och, bardzo możliwe. W każdym razie nadal był szczerze rozbawiony, przez co wyglądał jak potulny dziadziuś, a nie jak gangster.
- Zabawa w przestępcę nie jest dla policyjnych piesków. Przykro mi.
Przechylił lekko, a Yamashi mógł poczuć chłód stali na swojej szyi. Dziewczyna znów weszła do akcji, drugą dłoń kładąc mu na czole.
- Reklamacji też nie przyjmujemy.
Dodała słodko. Zaraz będzie bum.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Sty 04, 2011 5:31 am

Chłopak w momencie kiedy dziadziuś zaczął się śmiać Yamashita zaczął się obawiać, coś było nie tak. Skoro Kira nie był organizacją, to musiał być przeciwnikiem obdarzonym nadprzyrodzonym mocami, w momencie dźwięku - "Nie znam podobnej organizacji" Yama sięgnął do tylne kieszeni w której miał schowany rewolwer. Zrobił to w odpowiednim momencie, chwilę potem poczuł stal i chwycenie za czoło. Był to moment w którym dyskretnie wyjął broń i pociągnął za spust trafiając w rękę barmanki-zabójczyni. Ten moment oznaczał tylko jedno - obrona konieczna została wykorzystana w odpowiednim momencie. O ile jeszcze żył wycelował z broni w dziadziusia i powiedział:
-Wysłuchaj mnie przez chwilę, może coś z tego będzie
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Sty 04, 2011 5:44 am

Niestety, chłopak albo zadziałam zbyt wolno, albo jednak mało rozsądnie, bo co jak co, ale celowanie poza zasięg własnego wzroku skończył się źle jeszcze przed wystrzałem. Kobieta zauważywszy, że sięga po broń po prostu wytrąciła mu ją z dłoni porządnym kopniakiem. Rewolwer poleciał prosto pod stopy Szefa, który ją podniósł i teraz też celował w biednego zakładnika.
- Słuchać? No dobrze, ale to ostatnia okazja do powiedzenia czegokolwiek. I byle była rozważna. Przez każdy błąd stracisz kończynę.
Uśmiechnął się obleśnie, odbezpieczając pistolet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Sty 04, 2011 11:14 am

Yamashita stał jeszcze nigdy nie był na skraju przepaści tak bardzo, jak w tej chwili. Tylko głupiec jednak przyszedł by do mafiozo nie przygotowując się na ewentualność, w postaci sytuacji błąd - brak kończyny. Chłopak przemyślał swoje następne słowa, były bardzo wymyślne, ale za to proste do zrozumienia, nawet dla gangsterów. Tadayoshi przemówił tonem człowiek, który jakby wiedział co stanie się zaraz. Ostatnio rozwalił sobie nos, nie chciał rozwalić sobie ręki lub nogi:
-Mówiłem o organizacji zwanej Kirą, to oni dokonują masowej eliminacji przestępców przy użyciu nowo powstałej trucizny. Na ich polecenie infiltruje policję, tak samo jak na ich polecenie przyszedłem złożyć ci propozycje.-kiedy skończył miał tylko nadzieję na jedno - na to, że dobrze dobrał słowa.
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Sty 04, 2011 11:36 pm

Niestety, nie były to dobre słowa. Mężczyzna był szczerze zirytowany jego pyszałkowatym zachowaniem. Ofuknął jedynie chłopaka i odrzucił mu rewolwer. Och, jeżeli zaraz nie wystrzeli w niechcianym kierunku to będzie dobrze. Nie strzelił jednak, ba, ni miał nabojów.
- Pokaż mu gdzie są drzwi.
Rzucił jeszcze od niechcenia swojej towarzyszce i wrócił do sączenia alkoholu ze schładzanej szklaneczki, w której już roztopił się cały lód. Kobieta skinęła głową, puszczając w tym samym momencie Yamashiego. Podała mu broń i wypchnęła ze składzika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Sro Sty 05, 2011 1:59 am

Yamashita stwierdził jedno, dobrze zrobił nie ładując rewolweru. Zdobył jednak ciekawą informację, dzięki czemu mógł wykorzystać to czego już się dowiedział. Nie było to wiele, ale sztuką jest ułożyć ze strzępków informacji dużo więcej. Potrzebował klucza, aby to zrobić. Dlatego też po wypchnięciu ze składzika dobył go z kieszeni i zaczął robić to co umiał z nim najlepiej - kręcić. Pierwsze czego się dowiedział i był pewien to to, że ku swemu niedowierzaniu musiał uwierzyć w istnienie sił paranormalnych, takową posługiwał się Kira. Z informacji, które zdobył można było wywnioskować, że znajduje się w Tokio, inaczej nie przesyłał by informacji do tak mało oglądanej stacji jaką jest Sakura TV. Poza tym osoba, która ostatnio przedstawiła się jak "prawdziwy Kira" niezbyt pasuje do zachowania obecnego mordercy przestępców. Zaś poszukiwany jest osobą, która postępuje najpewniej z głową, czyli inaczej myśląc - jest inteligentny i ostrożny. Lubi teatralne przedstawienia, nie zawaha się przed zabiciem nikogo. Tych dwóch rzeczy dowodzą morderstwa cywili i wysyłanie kaset. Może wywoływać zawał, nie może zabić każdego, czego dowodem jest osoba, która próbowała go zabić - mianowicie szef tej mafii wciąż żyje i jest niebezpieczny. Potrzebuje najpewniej wiedzieć o tej osobie jakieś konkretne rzeczy, następnym celem było dowiedzenie się kogo nie może pozbyć się Kira. W dodatku podejrzewał jedno - jest to amator byciem przestępcą lub jest psychopatą, inaczej byle posterunkowy nie mógł wydedukować takich rzeczy. Sam nie wiedział, czy dobrze kombinuje dlatego też ruszył w stronę wyjścia z klubu spodziewając się, że ktoś może go śledzić. Chciał to dla pewności sprawdzić.

[z.t.]
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Wto Lut 15, 2011 8:48 am

Powolnym krokiem zbliżał się do tego ponurego miejsca. gdyby nie konieczność, nigdy by się tu chyba nie zapuścił... Cóż jednak poradzić, gdy w grę wchodzi pomszczenie przyjaciela? Aleksander musiał jescze raz poukładać wszystkie informacje w głowie... -Więc tak.. - Rozpoczął w głowie swój wykład- Ryu, jest to postać z gry komputerowej, bitny człowiek... Co można odbierać jako, że nasz Kira, raczej nie jest skrupulatnym dżentelmenem wąchającym kwiatki z dziewczyną na łące... The Ripper... To jest najciekawsze... Jack The Ripper był seryjnym mordercą pochodzącym z Anglii więc jeśli ten pseudonim jest wymyślony zgodnie z postacią "odgrywającą" role Kiry, jest duża szansa, około 20 %, że Kira pochodzi z Anglii... Tutaj także by można dodać metro, jako środek transportu, co może oznaczać podróż, lub po prostu przypadkowe miejsce... Jednak to tylko hipotezy... bardzo możliwe też, że Kira mieszka w Japonii, a może nawet w Tokio, bo jednak metro w takim mieście nie jest małe, więc wybrać miejsce, gdzie taki napis można stworzyć, nie należy do prostych rzeczy... Jak już jednak mówiłem, to tylko hipotezy drogi Władku... - Nasz Aleks stawał się schizofrenikiem....
Gdy dotarł w końcu do tego obskurnego miejsca, nie miał najmniejszych problemów z wejściem do klubu. W progu przywitał go ogromna chmura dymu, można było poczuć się jak w smoczej jaskini. Dalej piękne kobiety kusiły swoimi wdziękami i "dzikością"... Mieszanka potu, alkoholu, oparów tytoniowych, zlewała się w powietrzy, w tym dusznym miejscu, co dla prawdziwego "macho" było czystą ekstazą podniecającą całe ciało...
Aleks jednak nie był tym z mężczyzn, który chciał "podniecać" się za pieniądze w towarzystwie "pań lekkich obyczajów", zwanych potocznie kur*ami. Samo już to określenie wyrażało odseparowanie się tego zawodu, od reszty społeczeństwa. Chłopak poruszał się tutaj z obrzydzeniem na twarzy, gdy jednak ujrzał bar, mina jego zmieniła się i stał się obojętny na wszystko co go otacza... Nie chciał się zdradzić, że nie lubi bywac w takich miejscach. -To dla Władka- powtarzał pod nosem.
Gdy w końcu przedarł się przez stado "napalonych samców" i znalazł się przy barze, zagadnął do barmanki.
- Witaj, nie ma co przeciągać - Na ladę zaczął wysuwać powoli po jednym banknocie, po chwili na ladzie ułożył się wachlarz o łącznej sumie 1500 yenów, jako że Aleks do biednych nie należał, mógł się troszkę z barmanką "zabawić" - Interesują mnie informacje... A konkretnie, czy w ostatnim czasie zniknęły jakieś pracownice tego lokalu i czy macie jakąś niewiastę z Anglii, bardzo chętnie "zamienił bym z nią słówko".- Po tych słowach na ladę powędrowało kolejne 500 yenów.
Aleks miał nadzieję, że nic nie było po nim poznać, że wciąż powstrzymywał się, by nie wybiec z tego klubu. Oby tyle kasy wystarczyło... jak teraz zareaguje barmanka ?
Powrót do góry Go down
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Sro Lut 23, 2011 3:30 am

Chwilę potrwało, zanim do owej barmanki dotarły słowa Aleksa - oderwanie się choć na chwilę od chmary rozwrzeszczanych facetów przy barze mogło chwilę potrwać, a i ona sama miała już widać wyrobione podejście do tutejszych klientów, co dowodził jej skrzekliwy ton (który słyszalny był w promieniu kilku metrów). Już miała więc zamiar spławić chłopaka, widząc jednak pieniądze położyła na nich rękę zaborczo, jakby bojąc się ich odebrania. No tak, praca beznadziejna, zarobki tak samo, trzeba łapać okazję. Zwłaszcza, że jego pytanie było nie do końca precyzyjne, a kobitka odebrała je jako zwykłe pytanie o prostytutkę, a że za odpowiedź jej płacił - no cóż, dziwny facet, ale co jej tam. "Zamiana słówka" też sprawiła, że nie spojrzała na to z tej strony.
- Kochanieńki - zaczęła w jej pojmowaniu miło, jej głos nadal jednak był skrzekliwy i do rozmowy nie zachęcał - Tu to tylko japonki pracują, ale przecie od angielek niezgorsze, i to tylko...
Jakiś facet zaczął się drzeć do barmanki tuż przy uchu Aleksandra, chyba zbyt dużo czasu poświęciła mu na tę rozmowę, bo już przybyło wiele więcej właściwych klientów do obsłużenia. Nie skończyła więc mówić znanych jej cen owych dziewek, a powędrowała realizować zamówienia, ignorując go całkowicie. Pieniądze zdążyła już zgarnąć do kieszeni. Potem powędrowała na zaplecze, i tyle ją było widać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   Sro Lut 23, 2011 6:52 am

A niech to... - Pomyślał Aleks - Więc moje przypuszczenia spadają do 5%, może 3%... Szybko wybiegł z zadymionego lokalu i stał chwilę przed drzwiami, ogarniając całą sytuację...- Znowu w punkcie 0...- Nie wiedział co powinien zrobić. Nie ma więcej informacji.
Słońce powoli kryło się za horyzontem, oblewając purpurą całą okolicę. Wieczorami nie było wcale bezpiecznie w tego typu miejscach, dlatego Aleks postanowił jak najszybciej się oddalić i poszukać jakiegoś miejsca noclegu...

z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klub ze striptizem   

Powrót do góry Go down
 
Klub ze striptizem
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Magiczny klub Rozing
» Klub Rogacza
» Jak założyć i utrzymać klub?
» Klub "Rocks"
» Klub Nocny - Night Crow

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Dzielnica Shinobu-
Skocz do: