PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój numer 17 ~

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Sob Mar 26, 2011 4:10 am

Kyuzo skinął tylko głową Yokai i nagle rozległo się pukanie do drzwi. Chłopak wyjął broń i podszedł cicho, aby otworzyć. Złapał za klamkę, cofnął się o krok i wycelował broń w postać w progu. Ta postać była całkiem... interesująca. Ale opamiętał się. Przecież jedyną osobą, która mogła przyjść o tej porze byłby włamywacz lub jeden z współpracowników Takeshity... ewentualnie policja.
Czego tutaj chcesz, nie wiesz, która jest godzina?
Powiedział to bardzo powoli. Jego głos był raczej spokojny. Widać, że wysłali kolejnego amatora, takiego jak Hidetoshi, aby się go pozbył. Ów amator bez ogródek zapukał mu do drzwi... Czyżby była głupsza od Okanai?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Sob Mar 26, 2011 4:20 am

Tak, to zdecydowanie był on. I tak, był bardzo nerwowy.
Grożenie bronią nie zrobiło na niej wrażenia, chociaż wywołało jedno, niebezpieczne wspomnienie... Jednakże wiedziała że powinna zareagować tak a nie inaczej. Z wprawą aktorki przywołała na swoją śliczną twarz, wyraz przestrachu.
-Ja... och... czyżbym pomyliła pokoje? C-czy to pan...Honou Kyuzo?- głos jej drżał, swe ogniste oczy utkwiła w broni którą trzymał.
Powrót do góry Go down
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Sob Mar 26, 2011 4:54 am

Wyraz jej twarzy nie przywoływał żadnych uczuć, jedynie lekkie zmęczenie, które zaczęło ją otaczać. Otrząsnęła się, gdy ktoś zapukał do drzwi. Zerwała sie szybko na równe nogi i cofnęła o parę kroków. Miała nadzieję, że Kyuzo załatwi sprawę, bo ona sama by nie potrafiła. Umie się bronić, ale sama pierwsza uderzyć by nie mogła. Nigdy taka nie była i może, kiedyś, to się zmieni. Teraz wlepiła swoje spojrzenie w dziewczynę, która stała za drzwiami. Prawdopodobnie o tak barbarzyńskiej porze przychodzą tylko popaprańcy ze sprawą do Kyuzo. Nie pomyliła się, chociaż myślała, że wpadnietu jakiś następny przestępca. Mierzyła piorunującym spojrzeniem w dziewczynę. Może coś ukrywa, bo niby po co by tu przyszła jak nie zabić któregoś z nas? Ludzie mają tupet. Przyznałaby, że dziewczyna była intrygująca i całkiem łądna, ale nie jest jakąś homoseksualistką żeby oceniać. Nieruchomo wlepiła spojrzenie w Kyuzo ciekawiąc się co zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Sob Mar 26, 2011 10:09 am

Yokai, obudź Okanaję.
Kyuzo spojrzał się na Rin. Myśleli, że tak łatwo da się nabrać? Przysłali dziewczynę, która ubrała się jak dziwka aby uśpić jego czujność. Czyżby oni uważają, że zabicie ich wszystkich jest aż tak łatwe?
Obrócił broń i uderzył ją z całej siły w głowę (rączką od gnata), co powinno spowodować omdlenie.
Przywiązał ją do krzesła (wcześniej wziął do plecaka linę, którą kupił od Jacka Survivala, ten sam, którym przywiązał ,,obserwatora). Poszedł po wodę i oblał ją Rin. Miał nadzieje, że przez to się ocknie. Będzie musiała podzielić się z nami pewnymi informacjami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Sob Mar 26, 2011 11:48 am

Chwilę zastanawiała się nad tym co powiedział Kyuzo, chociaż nie wiedziała nad czym się zastanawiać. Kiwnęła lekko głową i poszła szybkim krokiem do pokoju. Spojrzała na śpiącego Hidetoshiego i zamyśliła się na chwilę. Ocknąwszy się podeszła do łóżka chłopaka i szturchnęła go porządnie. Schyliła się nieco do jego twarzy. - Hidetoshi, mamy gościa. - powiedziała szeptem. Odchyliła się nie chcą by przez przypadek uderzył ją chłopak. Fakt, słysząc 'mamy gościa' można rozumieć 'jesteśmy w tarapatach'. Teraz tylko wyjrzała zza progu drzwi, by sprawdzić co robi Kyuzo. Wcześniej nie zwróciła uwagi na ubranie dziewczyny, może dlatego, że za często widzi pół obnażone panny na ulicach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Sob Mar 26, 2011 12:05 pm

Nie traciła na czujności, nie w momencie gdy lufa pistoletu była skierowana w jej stronę. Gdy tylko mężczyzna ruszył się w jej stronę, cofnęła się w kilka kroków co okazało się słuszną decyzją gdy zobaczyła że wziął zamach.
-Panie! Uspokój się pan! Widocznie ktoś się pomylił, mówiąc mi, że mam przyjść dzisiejszej nocy do takowej osoby!- pisnęła z 'przestrachem' kuląc się już niemal pod przeciwległą ścianą. Nie spuszczała go z oczu, jej płonące jak w gorączce oczy śledziły każdy jego ruch... przypominał jej kogoś... popędliwego, agresywnego... miała wielką ochotę sięgnąć po nóż. Ale wiedziała że ich jest więcej, a poza tym nóż jest wolniejszy niż kula. Niestety.
-Nie mógł mi pan po prostu powiedzieć, że pomyliłam pokoje?!
Zgrywanie idiotki nie było jej ulubioną metodą ale tym razem liczyła że się uda. Szczególnie że nawet nie drgnęła jej powieka przy tym.
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Sob Mar 26, 2011 12:24 pm

Kyuzo lekko wnerwił się, że nie trafił. Dziewczyna próbowała być sprytna, ale po nieudanym podejściu chłopak nadal był spokojny i skoncentrowany. Analizował wszystko co mówiła kobieta. Aż nagle... bingo. Dzięki swojej dość nietypowej zdolności ,,wykrywacza kłamstw", Kyuzo wykrył postęp.
Gdy człowiek kłamie, musi zrobić coś nietypowego. Tak było też tym razem. Chłopak usłyszał tylko lekkie zwątpienie, krótkie załamanie w drugim zdaniu. Jednak było to chyba coś, co bez całkowitego skupienia nie mógłby usłyszeć. Dobrze, że się opanował. Ponownie wycelował pistolet w dziewczynę.
Powiedź do cholery... kto cię przysłał? Ten drań Sugimoto? A może ten morderca Takeshita!? Dlaczego cię przysłali... chcieli, żebyśmy byli martwi? Chyba przecenili twoje siły... Odpowiadaj, już!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Sob Mar 26, 2011 12:43 pm

Przestała się kulić pod ścianą, wyprostowała się i nadzwyczajnie spokojnie spojrzała wprost w jego oczy, swymi niepokojącymi... Uśmiechnęła się łagodnie, znów opanowując chęć poderżnięcia mu gardła... Co za idiota... przecież nie są sami w hotelu, jak będzie się tak darł zaraz ktoś wyjrzy z pokoju.Odezwała się cicho, jej głos przybrał kojących brzmień.
-Nie mam pojęcia kto to jest Sugimoto. Ani nawet kto to Takeshita. Tak więc nie wiem czy owe osoby pożądają twej śmierci i nie mam pojęcia w jakim celu chcieliby kogokolwiek tu przysyłać... Nie chcę Cię zabić... Moją profesją jest zabawianie ludzi rozmową i sprawianie im przyjemności a nie zabijanie.
Gdzie podziała się bezrozumna idiotka? Cóż, można to było uznać za teoretyczną taktykę obronną...
-Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś opuścił broń Honou-san.
Ostatnie zdanie wypowiedziane było bardzo łagodnie.
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Sob Mar 26, 2011 11:16 pm

W porządku, ale bez żadnych fałszywych ruchów... Bo przestrzelę ci łeb.
Schował broń do kieszeni płaszcza, tak, żeby łatwo można było ją wyciągnąć... o ile się wie gdzie ona jest. Co jak co, ale Kyuzo miał jakąś wrodzoną umiejętność zastraszania... a może ona sama się tak wykształciła, przez te wszystkie lata?
Więc... czego ode mnie chcesz?
Powiedział bardzo stanowczym, ale spokojnym tonem. Wiedział, że dziewczyna coś kręci, ale nie chciał tracić naboi i robić zamieszania dla byle pionka na szachownicy. Ciekawe, co będzie miała do powiedzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Nie Mar 27, 2011 5:21 am

-Naprawdę chce pan tutaj to omawiać, Honou-san?
Nie drwiła, nie była złośliwa. Ot, uprzejme zwrócenie uwagi. Przygładziła sukienkę... Kto by się spodziewał że w ciele przybranym jak panna lekkich obyczajów, kryje się tyle subtelności i bez wątpienia inteligencji.
Spokojnie zbliżyła się do drzwi, jednak poza zasięg dłoni Kyuzo... nie uważała że to nie ostrożne, wszak musiałby mieć zeza rozbieżnego gdyby nie był w stanie trafić ją nawet jak stała pod ścianą. Zmniejszenie dystansu nie robiło więc różnicy.-Obserwując pana niespokojne zachowanie, oraz biorąc pod uwagę pańskie słowa, obawia się pan kogoś, więc nierozważnym by było rozmawiać na korytarzu, gdzie każdy może podsłuchiwać zza drzwi.
Powrót do góry Go down
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Nie Mar 27, 2011 7:29 am

Szturchnięcie... Głos... Jego imię... Gość... Otworzył szeroko oczy. Zobaczył Yokai, która odchodzi od jego łóżka. - Co się dzieje? - Odkrył się i usiadł. Mocno przetarł oczy. - Co się dzieje? - Spytał cicho. Wstał i powolnym, trochę chwiejnym krokiem poszedł za Yokai i także wyjrzał zza rogu. Zrobił zdziwioną minę i patrzył raz na Kyuzo, raz na nowego gościa. - Kurw*, ile osób będzie jeszcze nas odwiedzać dzisiaj w nocy? - spytał jakby sam siebie. - Kyuzo, zaproś jeszcze recepcjonistkę, będzie napraaaawdę miło. - odwrócił się i powłóczystym krokiem doszedł do łóżka. Tak jak zombie w horrorach błagali o mózgi, tak on w myślach wołał - Spaaaaać... Spaaaaaaaaaaać... Spaać. - i chlasnął twarzą o poduszkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Nie Mar 27, 2011 7:32 am

W sumie ja też jestem tutaj gościem, ale wejdź.
Gdy dziewczyna usadowiła już się na krześle Kyuzo spytał się jak gdyby nigdy nic:
Może wody?... Albo przejdźmy od razu do rzeczy, czego chcesz?
Chłopak dalej jej nie ufał, ale nie powinna sprawiać większych problemów. Był ciekaw co ma do powiedzenia... chociaż, bardziej czego nie ma do powiedzenia. Gdyby udało się czytać w myślach, może odczytał by jej intencje... pozostaje poczekać na odpowiedzi.
Na zakończenie swojego monologu syknął do Hidetoshiego :
Myślisz, że też nie chcę świętego spokoju?... Mylisz się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Nie Mar 27, 2011 7:41 am

Tak, ona też bardzo chciała pójść już spać. Zanurzyć się w krainie odpoczynku i przebudzić się dopiero rano, ale niestety, wiedziała, że sytuacja na to nie pozwalała. Sprawiało to iż coraz bardziej się denerwowała, teraz nie tylko na Kyuzo, ale na kolejno przychodzących gości. Jakiś chłopak, teraz ta dziewczyna, świat zwariował, ale to jest już faktem. Teraz tylko zauważyła, że Hidetoshi się obudził, więc uśmiechnęła się do Niego lekko. Miał rację, pieprzyć to co się dzieję. Sama usiadła na własnym łóżku i wpatrywała się w chłopaka. Zastanawiała się gdzie się przeniosą skoro nie mogą zostać już w hotelu. Teraz nie bała się konsekwencji, które będzie musiała ponieść, teraz marzyła tylko o jednym. Aby wyniósł się stąd Kyuzo i owa dziewczyna. Chciała po prostu spokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Nie Mar 27, 2011 7:49 am

Trzask... więc drzwi zamknięte a ona siedzi w pokoju hotelowym z zupełnie nie znanymi jej ludźmi, w tym nerwowym najwyraźniej szaleńcem ze spluwą. A mimo to... coraz bardziej była ciekawa o co w tym wszystkim chodzi. Przez dłuższą chwilę milczała obserwując czujnie mężczyznę. Mógł czuć się jakby był prześwietlany rentgenem. Znów na jej zmysłowe usta wpłynął uśmiech. Oceniała jego ostrożność... hm... nie pozwoli się zbliżyć, to pewne. No cóż... w takim razie warto postawić na jedną kartę. Albo z tarczą, albo na tarczy!
-Podobnież jesteś w posiadaniu dokumentu który do Ciebie nie należy. I osoba, którą z niego pozbawiłeś pilnie pragnie go odzyskać. I nie, nie chcę wody. Nie nawykłam przyjmować napitków od nieznajomych.
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Nie Mar 27, 2011 8:54 am

Kyuzo spojrzał się na dziewczynę. No, teraz przynajmniej mówi prawdę.
Oficjalnie... to on do mnie należy. Od pewnego czasu jestem pełnoprawnym właścicielem tego dokumentu. I... Nie mam zamiaru go oddać. Wiesz przynajmniej, co jest zapisane na jego kartach?
Pewno była tylko pionkiem i nie było potrzeby informowania jej o tym... jeśli coś wie, to jest kimś ważniejszym w sprawie Takeshity. Im więcej informacji zna, tym szybciej sięgnę po pistolet... jeśli zna tylko ogólniki, przyszła tu nieświadomie, jak Okanaja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Nie Mar 27, 2011 9:01 am

-Szkoda, że najwyraźniej sporo osób Cię niepokoiło, gdyby było inaczej z pewnością ułatwiłoby mi to sprawę. Ale nie, nie zamierzałam Cię krzywdzić- przyznała z rozbrajającą szczerością.
-A tak, niestety będę musiała powiedzieć owej osobie iż nici z odzyskania papierku... o ile oczywiście stąd wyjdę. Co chyba w tej sytuacji jest wątpliwe...
Nie wyglądała jakby się bała... albo była szalona, albo wyjątkowo głupia i zbyt pewna siebie.
-Czy wiem? Nie. Wiem jedynie, że podobnież to co tam jest zapisane, może zaszkodzić osobie zainteresowanej tym dokumentem.
Oparła dłonie na kolanach i pochyliła się nieco w przód patrząc na mężczyznę cały czas z uprzejmym, zniewalającym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Nie Mar 27, 2011 9:09 am

Powiem ci, co jest zawarte w tym dokumencie. Jest tam dowód mojej niewinności i do tego... Dowód na to, że 2 lata temu Takeshita Shun zabił małą, kilkuletnią dziewczynkę, bo ona była spadkobierczynią Takeshita Corporation. Ja byłem świadkiem całej sytuacji. Teraz mam poważne kłopoty... a ty, pomagasz mordercy małej dziewczynki.
Gdy to mówił nie robił nic podejrzanego... mówił prawdę. Cały czas patrzał się na dziewczynę, z wyrazem twarzy obrazującym, wołanie o pomoc?... tak, to chyba to przedstawiała jego facjata.
W swoim marnym życiu... nigdy nie mówiłem tak szczerze jak teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Pon Mar 28, 2011 4:18 am

-Rozumiem... Ciężko jednak obdarzyć zaufaniem osobę, która mierzyła do mnie z broni i chciała mnie uderzyć... Chociaż równie ciężko zaufać kobiecie która chciała cię okraść... Twoje słowa jednakże rzucają nowe światło na tą sprawę... Czy twoi towarzysze mogą potwierdzić twe słowa? - mówiąc to sięgnęła do podwiązki i bardzo spokojnym ruchem wydobyła scyzoryk... gdyby przypadkiem go dostrzegł wszelkie jej słowa mógłby wziąć za fałsz... A tego chciała uniknąć. Złożyła ostrze i wrzuciła przedmiot do torebki.
-Lub, czy mogłabym obejrzeć dokument. Sądzę, że skoro powiedziałeś mi to co przed chwilą, różnicy ci to nie zrobi.
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Pon Mar 28, 2011 7:39 am

Kyuzo spojrzał się na kobietę.
Oczywiście, że mogą potwierdzić, a dokument mogę ci pokazać... ale nie do ręki, chyba to rozumiesz?
Kyuzo wyjął papiery z płaszcza i przytrzymał je na stole. Czekał aż dziewczyna przeczyta. Oto jego treść:

"...dziewczynkę. Udało mi się do niego dotrzeć. Odwiedziłem go w więzieniu, został tam zamknięty niedawno za jakieś inne przestępstwo, nie powiązane ze sprawą. Zmusiłem go, aby mi powiedział, kim ona była. Dzięki temu, po dosyć niedługim śledztwie dowiedziałem się, kto odpowiada za jej śmierć. "
"Takeshita Shun. On wynajął zabójcę. Obecny właściciel Takeshita Corporation. Niełatwo jest do niego dotrzeć. Rzadko wychodzi, a w swoim biurowcu fortyfikuje się niczym w twierdzy. Praktycznie z niego nie wychodzi, a jeśli już, to zawsze ma ochronę. Niemniej, muszę z nim porozmawiać, dopytać się o pewne fakty."
Udało mi się przekupić jednego ze strażników. Istnieje sposób, aby się do niego dostać, choć jest to ryzykowne. Zdaje się, że już i tak zadarłem z dość groźnymi ludźmi. A Takeshita to wielka szycha. Pewnie dlatego pierwszeństwo w dziedziczeniu rodzinnego interesu miała ta dziewczynka. Jednego tylko nie rozumiem. Jaki interes w chronieniu jej miał..."


Co ty na to? To kartka z dziennika. - spytał się, gdy minęło wystarczająco dużo czasu, aby dziewczyna mogła spokojnie to przeczytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Pon Mar 28, 2011 8:38 am

Nie wyciągnęła ręki po dokument, pochyliła się jedynie nad nim i przeczytała uważnie. Zmarszczyła lekko brwi i odezwała się cichym, miękkim głosem, który teraz jednak nosił znamiona zaniepokojenia.
-Tyle zachodu o kartkę z pamiętnika... więc chyba nie jest sfałszowana? Nie zabieganoby o nią aż tak... I jest to istotny dowód, mówisz? Policja faktycznie uwierzy że nie jest to fikcja? Czyj to dziennik?
Wpatrywała się w niego z szeroko otwartymi oczyma. Skoro to prawda... znów targnęła nią chęć pomocy. Tu chodziło o sprawiedliwość, o wymierzenie jej mordercy małej dziewczynki! Rzadko ruszała ją czyjakolwiek śmierć... To jednak przypomniało jej siostrę i zwyrodnialca który skrzywdził ją i poderżnął gardło jej siostrzyczce... Jej ramiona lekko zadrżały.
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Wto Mar 29, 2011 8:03 am

Kyuzo dalej wpatrywał się na Rin, tak jakby... ją analizował?
Nie wiem czy uwierzą... ale i tak jutro tam pójdę. Najwyżej sam pójdę do paki, a nie z Okanają i Yokai. Będziesz musiała się nimi zająć, gdy mnie zabraknie.
Tutaj Kyuzo... głośno się zaśmiał. Tak, że mógłby pobudzić ludzi w pokoju obok.
Mam dwa dowody. To... i jego motyw. Może mi się uda, chociaż to trochę wątpliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Wto Mar 29, 2011 8:14 am

Zamrugała oczkami lekko zdumiona.
-Ja mam się zająć?- powierzenie jej opieki nad ludźmi nie było według niej dobrym pomysłem, szczególnie że... leki. Teraz sobie przypomniała. Zostały w domu. Odetchnęła lekko, nie może zabawić tu zbyt długo.
-A co będzie gdy ktoś inny poda te dowody? Na przykład jedno z twoich przyjaciół?
Wbiła wzrok swoich płonących oczu. Ciężko byłoby mu dociec o czym myśli. A wnętrze jej głowy przypominało splątaną gęstwinę. Co o tym wszystkim myśleć? Nie wiedziała.
Powrót do góry Go down
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Wto Mar 29, 2011 9:07 am

Otworzył oczy. Wpatrywał się w poduszkę. Była miękka. Zmysł dotyku, działał dobrze, zmysł węchu też - poduszka pachniała kwiatami. Zmysł wzroku nie miał nic do powiedzenia tak samo jak zmysł smaku, lecz do zmysłu słuchu, czyli uszu dotarł skrzek ludzkiego śmiechu. Powoli przetwarzane informacje w zmęczonym mózgu dały do zrozumienia Hidetoshiemu, że zna właściciela głosu, który wyrwał go z nocnej wyprawy do krainy marzeń. Dalsze zastanawianie się nad tą sprawą, było niepotrzebne i zbędne do dalszych poczynań. Spadł z łóżka. Serce starało się wypompować trochę więcej krwi do organów, by te, mogły lepiej pracować. Po całym tym procesie, Hidetoshi wstał i powolnym krokiem zmierzał do wyjścia z sypialni. Oczy nadal miał otwarte, tyle że przedtem gałki miał białe teraz - czerwone. Wszedł na korytarz. Wyjrzał do kuchni, po czym odwrócił się do drzwi wyjściowych. Otworzył je i wyszedł. - Będę w pokoju obok.. - tak mówił głos w jego głowie. Zamknął za sobą wrota i popełzł w prawo do pokoju obok.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Czw Mar 31, 2011 8:53 pm

Myślałem o tym, ale nie chcę ich narażać... mimo wszystko, jestem człowiekiem. Chyba, że... ty to zaniesiesz. Oczywiście, jeśli chcesz. Na ciebie nie ma żadnych podejrzeń, jesteś czysta.
Powiedział pewny siebie. Był ciekawy czy dziewczyna się zgodzi...
Jeśli się zgodzisz, powiedź jeszcze motyw Takeshity. Powiedź, że dziewczyna była spadkobierczynią firmy, którą on teraz przewodzi. To powinno wystarczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   Nie Kwi 03, 2011 5:13 am

-O ile mi na tyle zaufasz mogę zanieść... Ale nie dziś. Teraz czeka na mnie ten mężczyzna za którego sprawą tu jestem... Wiesz może jak załatwić ten fakt? O ile nie uciekł... wydawał się zastraszony...
Oparła się plecami o oparcie krzesła, założyła nogę na nogę, a dłonie ułożyła na kolanie. Przez całą rozmowę niemal bez zmrużenia oka patrzyła mu prosto w oczy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój numer 17 ~   

Powrót do góry Go down
 
Pokój numer 17 ~
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Pokój numer 145; Daiki Aomine
» Pokój numer 1.
» Pokój numer 145; Daiki Aomine
» Pokój numer 177; Himari Yoshino.
» Pokój numer 188; Kyoji Kusatsu i Momo Kyubei.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Centrum miasta :: Hotel-
Skocz do: