|
| |
| Autor | Wiadomość |
|---|
NPC
Liczba postów: 529 Join date: 09/10/2010
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Nie Lut 06, 2011 5:59 pm | |
|  - Nie będzie żadnych kłopotów. - stwierdził luźno - To znaczy: zakładam, że nie zabijesz go w centrum, czy coś. A co do pieniędzy... Sam ci je przyniosę. Jak tylko się upewnię, że wykonałeś zadanie, przyjdę do ciebie i wręczę ci umówioną kwotę. Uśmiechnął się, słysząc pytanie. Wyciągnął z kieszeni zdjęcie. Na nim widniała twarz osoby, którą spotkałeś niedawno w dzielnicy Shinobu. Ów mężczyzna, który chciał "narobić zamieszania". Mężczyzna podał ci to zdjęcie. - Na odwrocie masz jego adres. |
|  | | Hidetoshi Kieszonkowiec

Liczba postów: 159 Join date: 08/01/2011 Age: 16 Skąd: Poznań
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Nie Lut 06, 2011 6:06 pm | |
| Przyjrzał się zdjęciu. Nic szczególnego. Schował je dokładnie do kieszeni, odwrócił się i poszedł powłóczyć się po mieście.
z/t |
|  | | Hidetoshi Kieszonkowiec

Liczba postów: 159 Join date: 08/01/2011 Age: 16 Skąd: Poznań
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Wto Cze 07, 2011 10:48 pm | |
| i przybyli. Nie był to okazały dom, ale był jego. Podszedł do drzwi i wyjął klucze. Pogrzebał w zamku, a drzwi się otworzyły. Zaprosił Yokai do środka, a gdy ona weszła, ruszył za nią, zamykając drzwi na zamek. Wskazał jej drzwi na prawo. Salon to najodpowiedniejsze miejsce. Przysiadł jeszcze przy swoim kwiatku. - Ah, zmarniał trochę. Lepiej by go podlać. Byli w salonie, czysty pokój, choć może trochę przydało by się odkurzyć tu i tam. - Usiądź. - wskazał kanapę. - Napijesz się czegoś? Herbata, kawa, sok pomarańczowy... - wszedł do kuchni i spojrzał na miejsce gdzie były napoje. - Choć może być trochę przeterminowany. Woda... lub mleko. - o napojach alkoholowych nie wspomniał, nie wyglądała na taką, co by lubiła popić, ani na taką co by mogła. Przynajmniej jak dotąd sprawiała takie wrażenie. |
|  | | Yokai

Liczba postów: 122 Join date: 29/11/2010 Age: 15
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Sro Cze 08, 2011 4:27 pm | |
| Jakoś nigdy przedtem nie widziała tego domu. Może dlatego, że często nigdzie nie wychodziła, a może i też dlatego, że od razu kierowała się w stronę miasta. Oglądanie domów nie było jej pasją ani hobby, można też powiedzieć, że nie była ciekawska tego jak mieszkają inni na tej dzielnicy. Mizerna była, na każdym kroku w pubach czaili się zboczeńcy i alkoholicy. Nie przyjeżdżała tu nawet policja, może czasami, ale tylko ze względu na małą kontrolę. Można powiedzieć, że ta okolica była wolna od patroli. Z pewnością wszędzie tu czaiło się niebezpieczeństwo, ale dało się przeżyć. Trzeba było sobie radzić, takie życie. Kiedy Hidetoshi wpuścił ją do środka nie była pewna czy zdjąć buty czy też nie, ale kultura wymagała swojego, więc postawiła swoje trampki koło jakieś półki na korytarzu. Kiedy wskazał jej drzwi ruszyła w tamtym kierunku. Jej oczom ukazał się całkiem duży salon. Przynajmniej było czysto, w przeciwieństwie do miejsc, które w niedawnym czasie odwiedziła. Kiedy zaproponował jej coś do picia uśmiechnęła się. Usiadła na wyznaczone miejsce i oparła dłonie na nogach. - Woda starczy. - powiedziała i rozejrzała się po pokoju. Był ładnie urządzony. Ale faktycznie, nie popijała sobie, może czasami, ale od pewnego czasu jakoś nie miała ochoty. Nie to, że nie piła w ogóle, każdy może, w końcu alkohol jest dla ludzi. |
|  | | Hidetoshi Kieszonkowiec

Liczba postów: 159 Join date: 08/01/2011 Age: 16 Skąd: Poznań
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Czw Cze 23, 2011 12:03 am | |
| Jak chcesz. - Wyjął dwie szklanki i nalał do nich wody. Ostrożnie by nie wylać, zaniósł je do pokoju w którym siedziała Yokai. Postawił je a stoliku. Znów wrócił do kuchni. Chwycił podlewaczkę, napełnił ja wodą i udał się do swojej rośliny. Wylał wodę, tyle ile zawsze. - To nie ładnie zaniedbywać gościa. - Odstawił naczynie i poszedł do Yokai. Sam usiadł na krześle. Przepraszam, trochę kurzu się nazbierało, przez moja nieobecność. - upił łyk ze swojej szklanki. |
|  | | Yokai

Liczba postów: 122 Join date: 29/11/2010 Age: 15
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Sob Cze 25, 2011 2:15 pm | |
| Zmierzyła go tylko wzrokiem . Kiedy postawił szklankę na stoliku uśmiechnęła się pod nosem . - Dziękuje. - powiedziała ,a w jej oczach dało się wyczytać znak wdzięczności . Nie tylko za to , że przyniósł jej wodę , ale za to , że teraz jest z nią. Czuła się podniesiona na duchu. Przyglądała się jak podlewa jakąś roślinkę. - Też mam w domu pełno kwiatów , ale jakoś dawno się nimi nie zajmowałam. Może przez ten brak czasu. - powiedziała upijając łyk wody ze szklanki. Całkiem nie wiedziała co mówić , język jej się plątał. Znajdź jakichś temat dziewczyno , no znajdź ! Rozejrzała się po pokoju. - Ładnie się tu urządziłeś. - powiedziała po chwili namysłu. Gadała jakieś głupoty tylko po to żeby mu się przypodobać. Żenujące,ale on o tym nie wiedział, prawda? |
|  | | Hidetoshi Kieszonkowiec

Liczba postów: 159 Join date: 08/01/2011 Age: 16 Skąd: Poznań
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Pią Sie 26, 2011 10:52 pm | |
| Dziękuję. - nie wiedział jak dalej potoczyć rozmowę. Zazwyczaj nie przyjmował nikogo w gościnę, i zatracił po części swą umiejętność rozpoczynania interesującej rozmowy. Postanowił w końcu, że zacznie znów od niemiłego tematu związanego z ukrywaniem się przed władzami. - Wiesz, Yokai - zabrzmiało to trochę bardziej poważnie niż chciał. - Uciekamy przed policją i tą firmą razem i na razie wpadł Kyuzo. Może poznalibyśmy się lepiej, bo tak to n... no wiesz o co mi chodzi? Jestem Okanaja Hidetoshi, nie wiem już, czy znałaś moje nazwisko. Urodziłem się tutaj w Tokio, mieszkałem z matką i ojcem w centrum. No i ojciec trafił do szpitala, tam zmarł. - powiedział prawdę... w pewnym stopniu. Nie chciał, by Yokai uznała go za potwora. Za mordercę. - Opuściłem matkę niedługo po tragedii. No i teraz mieszkam tutaj. - wskazał jedną ręką mieszkanie. |
|  | | Yokai

Liczba postów: 122 Join date: 29/11/2010 Age: 15
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Czw Wrz 15, 2011 4:59 pm | |
| Przyglądała się mu z ciekawością . Wydawał jej się całkiem ... bliski , jakby znała jego wszystkie wady , zalety , jakby znała jego osobowość . W rzeczywistości tak nie było , nie miała czasu na znajomości , a tym bardziej bliższe . Po całym tym zamieszaniu nie miała nawet ochoty na poznanie kogoś w tak wysokim stopniu żeby np . iść z nim do łóżka , żeby się z kimś zrelaksować . Dawno nie była zrelaksowana , ale przy Hidetoshim właśnie tak się czuła . Wsłuchała się w jego słowa . Pomyślała , że brakuję jej tego wszystkiego . Tego , aby ktoś ja pocałował , objął , aby powiedział co czuję , aby jej zaufał . Ona nie ufała , nie ufała wszystkim . - Hmm ... - zamyśliła się na chwilkę . - A jeśli też jeszcze nie wiesz , to nazywam się Yokai Milote Ai . też pochodzę z Japonii , z Tokio . Tam się wychowałam , tam mieszkałam , do pewnego pamiętnego dnia . - umilkła na chwilę nie chcąc drążyć tematu tej upiornej nocy , nie chciała sobie tego przypominać , była wtedy młoda , przestraszona i taka ... samotna , tak chyba tak . Odetchnęła . Spojrzała na Hidetoshiego i powiedziała mu całą prawdę . O tym , że nie wiedziała jak doszło do śmierci rodziców kiedy akurat była w domu , że się bała , że na początku myślała , że to ona ich zabiła , ale wtedy nie chciała w to uwierzyć , że uciekła z domu i odnalazła pewny stary dziennik . Że ciągle ma go przy sobie , bo przypomina jej rodziców , takich jakich znała , takich miłych i dobrych . Wtedy uciekła i trafiła do sierocińca . Ciągle przeraża ją myśl , że nie ma z kim dzielić problemów , wspomnień . Ta myśl wciąż krążyła jej po głowie . Kiedy skończyła zaciągnęła na dłonie długi sweter stwierdzając , że jest jej zimno . Uśmiechnęła się w stronę chłopaka . Nie wiedziała jak i kiedy , ale była pewna , że coś ją z nim połączyło i wcale nie chciała żeby to się skończyło . |
|  | | Hidetoshi Kieszonkowiec

Liczba postów: 159 Join date: 08/01/2011 Age: 16 Skąd: Poznań
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Nie Wrz 18, 2011 9:58 pm | |
| U, dość niemiła historia. - Pomyślał. Lekko mówiąc. - Odezwał się głos w jego głowie. - Dziewczyna przeżyła szok, a ja to sobie przyjmuję do wiadomości i nic nie robię. Byle by tylko nie płakała. Nie przebywałem ostatnio w towarzystwie i nie bardzo wiem jak ją pocieszyć. Wiesz, że to nie twoja wina. - dziewczyna jest twarda, Hidetoshi to wiedział. - Miałaś ogromnego pecha i tyle. - wzruszył ramionami uśmiechając się bezradnie, wiedząc, że nie powie już więcej na ten temat. Nie miałaś innej rodziny? Jakiejś cioci lub wujka? - chociaż była wtedy tylko dzieckiem, może nie wiedziała gdzie jak dotrzeć do najbliższych. Zdał sobie sprawę, że niepotrzebnie pytał. |
|  | | Yokai

Liczba postów: 122 Join date: 29/11/2010 Age: 15
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Pon Wrz 19, 2011 4:06 pm | |
| Tak , racja , dość niemiła historia , ale nie wiedziała , że Hidetoshi tak myślał. Uśmiechnęła się tylko na myśl , że może jej współczuję . Uśmiech nie był dostrzegalny , tylko lekko uniosły się kąciki ust . Jakby nie wiedziała po co się uśmiecha , tak jakby nie uśmiechała się wcale , ale jednak . - Tak , miałam pecha . - trudno to było nazwać pechem . To było coś w rodzaju nieszczęśliwego wypadku. Mieliła w rękach kawałek swetra . Nie miała zamiaru płakać . Nigdy nie płakała po opowiedzeniu tej historii , być może była twarda , a być może nie chciała pokazać jak bardzo jest jej z tego powodu przykro , z tego że nie ma rodziców , z tego że nie ma nikogo . Kątem spojrzała na Hidetoshiego . Polubiła go , oby to docenił . - Hmm ... - przez chwilę milczała drążąc w głowie wielką dziurę wspomnień . - Nic mi o tym nie wiadomo . Po wypadku z tamtej nocy trafiłam do sierocińca , a nikt się po mnie nie zgłosił . Chyba nie zależało na tym nikomu , a może nie wiedziałam że kogoś innego mam . Rodzice nigdy mnie nie przedstawiali reszcie rodziny , byliśmy tylko my . A teraz ... no cóż ... teraz jestem sama . - odpowiedziała po czym niezdarnie odgarnęła włosy za ucho . Zawsze miała je rozpuszczone , były długie i bardzo o nie dbała . Teraz wyglądała trochę niezdarnie , jakby cały dzień przesiedziała w domu przed telewizorem z miską popcornu na nogach . Lubiła czuć się swobodnie . Nie była wielką fanką odstawiania się bez najmniejszego powodu . |
|  | | Hidetoshi Kieszonkowiec

Liczba postów: 159 Join date: 08/01/2011 Age: 16 Skąd: Poznań
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Sro Wrz 21, 2011 10:20 pm | |
| Trochę było mu przykro z powodu przeżycia Yokai. Lecz cóż mógł na to teraz poradzić i co powiedzieć. Postanowił zakończyć po prostu temat. - Robi się późno. Chyba zaraz położę się spać. - zakładał z góry, że gość zostaje na noc. Chyba, że może miał inne plany. - A ty? - może ma ochotę coś zjeść, pooglądać telewizję lub też, jak Hidetoshi, pójść spać. |
|  | | Yokai

Liczba postów: 122 Join date: 29/11/2010 Age: 15
 | Temat: Re: Dom Hidetoshi'ego Czw Wrz 22, 2011 2:53 pm | |
| Nie miała zbytniej ochoty na sen , nie była zmęczona . Cóż , Hidetoshiego nie będzie zatrzymywać . Uśmiechnęła się do Niego po raz ostatni . - Nie jestem zmęczona , posiedzę jeszcze chwilkę . - spojrzała na zegarek . Nie było zbyt późno , ale każdemu ostatnie problemy dały nieźle w kość . Cie wypadałoby tak się nie spytać o nocleg , więc rzuciła jeszcze spojrzenie w stronę chłopaka . - Mogę zostać na noc ? . - spytała i zarumieniona zabrała swój kubek do kuchni . Postanowiła później go umyć . Stanęła w progu drzwi i przyglądała się salonowi . Wyglądało na to , że Hidetoshiego dawno nie było w domu , zebrało się trochę kurzu , ale inne rzeczy zdawały się być nienaruszone . Zaciągnęła ponownie rękawy swetra na dłonie i skrzyżowała je na klatce piersiowej . |
|  | | |
| | Permissions in this forum: | Nie możesz odpowiadać w tematach
| |
| |
| |