PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Hidetoshi'ego

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Dom Hidetoshi'ego   Sro Sty 12, 2011 3:45 am

Dom Hitedoshi'ego jest szeregowy, połączony z innymi. Wyróżnia się tylko tym, że po prawej na dole, zostało jeszcze trochę brudnej, brązowej farby. W środku znajdują się 4 pomieszczenia. Wchodząc widzimy korytarz prowadzący do drzwi na lewo (sypialnia), drzwi po środku (łazienka), oraz drzwi po prawej (salono-jadalnio-kuchnia). Hol jest pomalowany na biało. Obok wejścia stoi roślina doniczkowa oraz wieszak. Sypialnia nie jest duża. Ściany pomalowane zostały na niebieski kolor. Po stronie jednoosobowego łóżka ze ściany oderwany został dość duży kawał tynku. Z drugiej znajduje się biurko z lampką stojącą na nim, oraz szafka na ciuchy. W łazience stoi prysznic, toaleta i umywalka z niedziałającą ciepłą wodą. Trzeci pokój zaś posiada nieduży telewizor, który znajduje się przy ścianie, za stołem. Wokół niego stoją rozkładana kanapa i dwa krzesła. W tym pomieszczeniu, kuchnia jest przedzielona ‘pół-ścianą’, ponieważ połowa na górze została odłamana, kiedy Hidetoshi tu jeszcze nie mieszkał. Lodówka zawsze jest pełna, a stoi ona przy ścianie gdzie zostało jeszcze trochę żółtej tapety we wzorki. Obok jeszcze jest kilka półek oraz kuchenka gazowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Sro Sty 12, 2011 6:39 am

Jak zwykle obudził się w swoim łóżku przysypany odrobiną tynku.
Trzeba będzie to wreszcie naprawić
Wstał i ziewnął. Poszedł do salonu by włączyć telewizor. Nie miał zbyt wiele do roboty, prócz jedzenia i spania. Przeciągnął się i zaczął oglądać wiadomości. Nie działo się zbyt wiele więc poszedł wziąć prysznic. Po orzeźwiającym zajęciu wrócił do kuchni i wziął z lodówki napój energetyczny, jednym haustem wypił zawartość i wyrzucił opakowanie.
Czas się przejść.
Po drodze, gdy wychodził wyłączył telewizor

Z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Pią Sty 14, 2011 9:37 am

Wszedł powoli do domu zamykając za sobą drzwi. Zrzucił kurtkę z siebie i ją powiesił na wieszaku. Wszedł do salonu, włączył telewizor, a potem do kuchni. Wyciągnął z lodówki piwo w puszce, otworzył ją i wziął łyka. Wrócił do salonu i rozsiadł się na kanapie. Przeskakiwał programy jak to zwykle robił.
Ale nuda...
Wyciągnął z kieszeni zwędzony niedawno portfel oraz kartkę z numerem. Przetrząsną portfel. Było tam trochę drobniaków i o dziwo przezroczysta paczuszka z białym proszkiem.
Myślałem że ten koleś wszystko wciągnął. Ehh... ble, nigdy
Wrzucił paczuszkę na stół i spojrzał na kartkę. Wziął swój telefon i zapisał numer Atsumi. Ciekawe czy jeszcze kiedyś ją spotka. Wziął łyka, wyciągnął z kieszeni papierosa i zapalił. Przełączył program na jakąś komedie i zaczął oglądać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Pią Sty 14, 2011 10:58 pm

No tak, nie miał co robić. Wziął kolejnego łyka piwa. Wyłączył telewizor i spojrzał na prochy. Wziął do ręki paczkę i schował ją pod kanapą. Kryjówka dobra jak każda inna w tym zasyfiałym domu. Wszedł do kuchni i otworzył lodówkę i spojrzał na zawartość. Nie było nic dobrego do jedzenia.
Ale mi burczy w brzuchu. Muszę coś zjeść
Zamknął skarbnicę jedzenia i wszedł na korytarz. Ubrał się, wziął kolejny łyk 'boskiego' napoju i wyszedł.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Pon Sty 31, 2011 3:32 am

Wszedł do domu i zakluczył drzwi. Ściągną buty, które rzucił pod ścianę. Wszedł do salonu odłożył piwa na stolik i wziął jeszcze jedno z lodówki. Zdjął koszulę, podszedł do kanapy i położył się. Włączył telewizor na wiadomościach. Zaczął oglądać, jednocześnie popijając piwo. Po dłuższym czasie odpłynął w błogi sen.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wybudził się z ciężkim kacem. Wstał i na chwiejnych nogach wszedł do łazienki, rozebrał się, otworzył drzwi do prysznicu i zaczął się kąpać. Po paru minutach odświeżania, przestał się moczyć, ubrał się, umył dokładnie zęby i wrócił do salonu. Posprzątał tam, po czym udał się do kuchni. Usmażył sobie kiełbasę zjadł ze smakiem i ruszył na dwór, rozmyślając o tym, co się zdarzyło wczoraj
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 3:21 am

Szedłeś sobie spokojnie, kiedy z zamyślenia wyrwał ci nieznany ci głos.
- Ohayo.

Jakiś nieznany ci człowiek stanął przed tobą uśmiechnięty. Wyciągnął rękę na powitanie.
- Jesteś Okanaja Hidetoshi, mylę się?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 4:26 am

Ze zdziwieniem, popatrzył na nieznajomego. Zmrużył oczy, wyciągnął papierosa i zapalił.
Czego chcesz? - dmuchnął mu dymem w twarz. Palisz? - Skąd wiedział jak Hidetoshi ma na imię. I czego od niego chciał.
Ominął stojącego naprzeciw i skierował się dalej, wzdłuż domów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 4:34 am

Tamten także wyciągnął papierosa, zapalił i zaciągnął się.
- Nie pomyliłem się. - zaczął iść obok Hidetoshiego, prawą rękę chowając w kieszeni - I bardzo dobrze.
Szedł chwilę razem z tobą, w milczeniu.
- Co tam u twojego ojca? - spytał spokojnie, przypatrując mu się kątem oka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 4:43 am

To było dość dziwne, gdy pytał o jego ojca.
Nie wiem, ale dobrze się czuł, gdy opuszczałem mieszkanie moich rodziców.
Myślał teraz czy to nie policjant. Bo kto inny, wiedziałby o jego ojcu niż glina. - Czemu gliny interesują się tak dawną sprawą? Może odkryli nowe ślady? - palił zawzięcie papierosa, aż skończył się tytoń. Wyrzucił peta i wpatrzył w ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 4:47 am


- Dobra, najpierw uśmierzę twoje obawy: nie jestem z policji. - powiedział wesoło - Po prostu znam ludzi, którzy znają twojego ojca. To wszystko. I chciałbym cię prosić o drobną przysługę. Choć zanim o to poproszę, chciałbym wiedzieć jedną rzecz: zabiłeś kiedyś człowieka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 5:00 am

Znasz ludzi, którzy znają mojego ojca? - wyciągnął następną fajkę i zaczął się zaciągać. - I może jeszcze masz z nimi na pieńku? - pominął pytanie o zabicie człowieka - Jaka przysługa? - zatrzymał się i spojrzał prosto w oczy swojego rozmówcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 5:14 am


- Nie, bynajmniej nie mam z nimi na pieńku. To moi dobrzy znajomi.
Rzucił wypalonego peta na ziemię i przydeptał go. Także się zatrzymał, spoglądając Hidetoshiemu prosto w oczy.
- Sądzę, że zdążyłeś się domyślić. Chodzi o zabicie człowieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 5:27 am

Znów się zaciągnął i wypuścił dym z ust.
I mam to robić, od tak, bez żadnego wsparcia... ze strony pieniędzy? - znacząco popatrzył na rozmówcę. - 75 tysiaków*. - dopalił papierosa i wyrzucił za siebie. I co złego ten pan zrobił? - Oblizał wargi.



[* http://www.money.pl/pieniadze/kalkulator/ (przelicz sobie na złotówki)]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 5:37 am


Wzruszył ramionami.
- Nie ma sprawy. Z pieniędzmi nie będzie kłopotu. A co złego zrobił? - zapalił drugiego papierosa, zaciągnął się i wypuścił dym z ust.
- Wyobraź sobie, że jest winien śmierci małej dziewczynki. Jesteśmy pewni, że zrobił to celowo, na czyjąś prośbę. Ten ktoś swoją drogą też zasługuje na karę, ale tym zajmiemy się potem. Czy mam rozumieć, że spełnisz tą przysługę, za wymienioną sumę?

(Tak w przybliżeniu 2,5 tys. zł ^^)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 5:49 am

Nie chcę mieć żadnych kłopotów z tego powodu... w żadnych archiwach policyjnych i tym podobnych. I chcę wiedzieć jak dostarczycie mi forsę. - Oparł się na prawej nodze a potem znów stanął na dwóch. Po odpowiedzi spytał jeszcze. - Jak wygląda nasz.... cel? - Uniusł obojętnie brwi i wpatrzył się w siwowłosego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 5:59 am


- Nie będzie żadnych kłopotów. - stwierdził luźno - To znaczy: zakładam, że nie zabijesz go w centrum, czy coś. A co do pieniędzy... Sam ci je przyniosę. Jak tylko się upewnię, że wykonałeś zadanie, przyjdę do ciebie i wręczę ci umówioną kwotę.
Uśmiechnął się, słysząc pytanie. Wyciągnął z kieszeni zdjęcie. Na nim widniała twarz osoby, którą spotkałeś niedawno w dzielnicy Shinobu. Ów mężczyzna, który chciał "narobić zamieszania".
Mężczyzna podał ci to zdjęcie.
- Na odwrocie masz jego adres.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Lut 06, 2011 6:06 am

Przyjrzał się zdjęciu. Nic szczególnego. Schował je dokładnie do kieszeni, odwrócił się i poszedł powłóczyć się po mieście.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Wto Cze 07, 2011 9:48 am

i przybyli. Nie był to okazały dom, ale był jego. Podszedł do drzwi i wyjął klucze. Pogrzebał w zamku, a drzwi się otworzyły. Zaprosił Yokai do środka, a gdy ona weszła, ruszył za nią, zamykając drzwi na zamek. Wskazał jej drzwi na prawo. Salon to najodpowiedniejsze miejsce. Przysiadł jeszcze przy swoim kwiatku. - Ah, zmarniał trochę. Lepiej by go podlać.
Byli w salonie, czysty pokój, choć może trochę przydało by się odkurzyć tu i tam. - Usiądź. - wskazał kanapę. - Napijesz się czegoś? Herbata, kawa, sok pomarańczowy... - wszedł do kuchni i spojrzał na miejsce gdzie były napoje. - Choć może być trochę przeterminowany. Woda... lub mleko. - o napojach alkoholowych nie wspomniał, nie wyglądała na taką, co by lubiła popić, ani na taką co by mogła. Przynajmniej jak dotąd sprawiała takie wrażenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Sro Cze 08, 2011 3:27 am

Jakoś nigdy przedtem nie widziała tego domu. Może dlatego, że często nigdzie nie wychodziła, a może i też dlatego, że od razu kierowała się w stronę miasta. Oglądanie domów nie było jej pasją ani hobby, można też powiedzieć, że nie była ciekawska tego jak mieszkają inni na tej dzielnicy. Mizerna była, na każdym kroku w pubach czaili się zboczeńcy i alkoholicy. Nie przyjeżdżała tu nawet policja, może czasami, ale tylko ze względu na małą kontrolę. Można powiedzieć, że ta okolica była wolna od patroli. Z pewnością wszędzie tu czaiło się niebezpieczeństwo, ale dało się przeżyć. Trzeba było sobie radzić, takie życie. Kiedy Hidetoshi wpuścił ją do środka nie była pewna czy zdjąć buty czy też nie, ale kultura wymagała swojego, więc postawiła swoje trampki koło jakieś półki na korytarzu. Kiedy wskazał jej drzwi ruszyła w tamtym kierunku. Jej oczom ukazał się całkiem duży salon. Przynajmniej było czysto, w przeciwieństwie do miejsc, które w niedawnym czasie odwiedziła. Kiedy zaproponował jej coś do picia uśmiechnęła się. Usiadła na wyznaczone miejsce i oparła dłonie na nogach. - Woda starczy. - powiedziała i rozejrzała się po pokoju. Był ładnie urządzony. Ale faktycznie, nie popijała sobie, może czasami, ale od pewnego czasu jakoś nie miała ochoty. Nie to, że nie piła w ogóle, każdy może, w końcu alkohol jest dla ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Sro Cze 22, 2011 11:03 am

Jak chcesz. - Wyjął dwie szklanki i nalał do nich wody. Ostrożnie by nie wylać, zaniósł je do pokoju w którym siedziała Yokai. Postawił je a stoliku. Znów wrócił do kuchni. Chwycił podlewaczkę, napełnił ja wodą i udał się do swojej rośliny. Wylał wodę, tyle ile zawsze. - To nie ładnie zaniedbywać gościa. - Odstawił naczynie i poszedł do Yokai. Sam usiadł na krześle.
Przepraszam, trochę kurzu się nazbierało, przez moja nieobecność. - upił łyk ze swojej szklanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Sob Cze 25, 2011 1:15 am

Zmierzyła go tylko wzrokiem . Kiedy postawił szklankę na stoliku uśmiechnęła się pod nosem . - Dziękuje. - powiedziała ,a w jej oczach dało się wyczytać znak wdzięczności . Nie tylko za to , że przyniósł jej wodę , ale za to , że teraz jest z nią. Czuła się podniesiona na duchu. Przyglądała się jak podlewa jakąś roślinkę. - Też mam w domu pełno kwiatów , ale jakoś dawno się nimi nie zajmowałam. Może przez ten brak czasu. - powiedziała upijając łyk wody ze szklanki. Całkiem nie wiedziała co mówić , język jej się plątał.
Znajdź jakichś temat dziewczyno , no znajdź !
Rozejrzała się po pokoju. - Ładnie się tu urządziłeś. - powiedziała po chwili namysłu. Gadała jakieś głupoty tylko po to żeby mu się przypodobać. Żenujące,ale on o tym nie wiedział, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Pią Sie 26, 2011 9:52 am

Dziękuję. - nie wiedział jak dalej potoczyć rozmowę. Zazwyczaj nie przyjmował nikogo w gościnę, i zatracił po części swą umiejętność rozpoczynania interesującej rozmowy. Postanowił w końcu, że zacznie znów od niemiłego tematu związanego z ukrywaniem się przed władzami. - Wiesz, Yokai - zabrzmiało to trochę bardziej poważnie niż chciał. - Uciekamy przed policją i tą firmą razem i na razie wpadł Kyuzo. Może poznalibyśmy się lepiej, bo tak to n... no wiesz o co mi chodzi? Jestem Okanaja Hidetoshi, nie wiem już, czy znałaś moje nazwisko. Urodziłem się tutaj w Tokio, mieszkałem z matką i ojcem w centrum. No i ojciec trafił do szpitala, tam zmarł. - powiedział prawdę... w pewnym stopniu. Nie chciał, by Yokai uznała go za potwora. Za mordercę. - Opuściłem matkę niedługo po tragedii. No i teraz mieszkam tutaj. - wskazał jedną ręką mieszkanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Czw Wrz 15, 2011 3:59 am

Przyglądała się mu z ciekawością . Wydawał jej się całkiem ... bliski , jakby znała jego wszystkie wady , zalety , jakby znała jego osobowość . W rzeczywistości tak nie było , nie miała czasu na znajomości , a tym bardziej bliższe . Po całym tym zamieszaniu nie miała nawet ochoty na poznanie kogoś w tak wysokim stopniu żeby np . iść z nim do łóżka , żeby się z kimś zrelaksować . Dawno nie była zrelaksowana , ale przy Hidetoshim właśnie tak się czuła . Wsłuchała się w jego słowa . Pomyślała , że brakuję jej tego wszystkiego . Tego , aby ktoś ja pocałował , objął , aby powiedział co czuję , aby jej zaufał . Ona nie ufała , nie ufała wszystkim . - Hmm ... - zamyśliła się na chwilkę . - A jeśli też jeszcze nie wiesz , to nazywam się Yokai Milote Ai . też pochodzę z Japonii , z Tokio . Tam się wychowałam , tam mieszkałam , do pewnego pamiętnego dnia . - umilkła na chwilę nie chcąc drążyć tematu tej upiornej nocy , nie chciała sobie tego przypominać , była wtedy młoda , przestraszona i taka ... samotna , tak chyba tak . Odetchnęła . Spojrzała na Hidetoshiego i powiedziała mu całą prawdę . O tym , że nie wiedziała jak doszło do śmierci rodziców kiedy akurat była w domu , że się bała , że na początku myślała , że to ona ich zabiła , ale wtedy nie chciała w to uwierzyć , że uciekła z domu i odnalazła pewny stary dziennik . Że ciągle ma go przy sobie , bo przypomina jej rodziców , takich jakich znała , takich miłych i dobrych . Wtedy uciekła i trafiła do sierocińca . Ciągle przeraża ją myśl , że nie ma z kim dzielić problemów , wspomnień . Ta myśl wciąż krążyła jej po głowie . Kiedy skończyła zaciągnęła na dłonie długi sweter stwierdzając , że jest jej zimno . Uśmiechnęła się w stronę chłopaka . Nie wiedziała jak i kiedy , ale była pewna , że coś ją z nim połączyło i wcale nie chciała żeby to się skończyło .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Nie Wrz 18, 2011 8:58 am

U, dość niemiła historia. - Pomyślał.
Lekko mówiąc. - Odezwał się głos w jego głowie. - Dziewczyna przeżyła szok, a ja to sobie przyjmuję do wiadomości i nic nie robię. Byle by tylko nie płakała. Nie przebywałem ostatnio w towarzystwie i nie bardzo wiem jak ją pocieszyć.
Wiesz, że to nie twoja wina. - dziewczyna jest twarda, Hidetoshi to wiedział. - Miałaś ogromnego pecha i tyle. - wzruszył ramionami uśmiechając się bezradnie, wiedząc, że nie powie już więcej na ten temat.
Nie miałaś innej rodziny? Jakiejś cioci lub wujka? - chociaż była wtedy tylko dzieckiem, może nie wiedziała gdzie jak dotrzeć do najbliższych. Zdał sobie sprawę, że niepotrzebnie pytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   Pon Wrz 19, 2011 3:06 am

Tak , racja , dość niemiła historia , ale nie wiedziała , że Hidetoshi tak myślał. Uśmiechnęła się tylko na myśl , że może jej współczuję . Uśmiech nie był dostrzegalny , tylko lekko uniosły się kąciki ust . Jakby nie wiedziała po co się uśmiecha , tak jakby nie uśmiechała się wcale , ale jednak . - Tak , miałam pecha . - trudno to było nazwać pechem . To było coś w rodzaju nieszczęśliwego wypadku. Mieliła w rękach kawałek swetra . Nie miała zamiaru płakać . Nigdy nie płakała po opowiedzeniu tej historii , być może była twarda , a być może nie chciała pokazać jak bardzo jest jej z tego powodu przykro , z tego że nie ma rodziców , z tego że nie ma nikogo . Kątem spojrzała na Hidetoshiego . Polubiła go , oby to docenił . - Hmm ... - przez chwilę milczała drążąc w głowie wielką dziurę wspomnień . - Nic mi o tym nie wiadomo . Po wypadku z tamtej nocy trafiłam do sierocińca , a nikt się po mnie nie zgłosił . Chyba nie zależało na tym nikomu , a może nie wiedziałam że kogoś innego mam . Rodzice nigdy mnie nie przedstawiali reszcie rodziny , byliśmy tylko my . A teraz ... no cóż ... teraz jestem sama . - odpowiedziała po czym niezdarnie odgarnęła włosy za ucho . Zawsze miała je rozpuszczone , były długie i bardzo o nie dbała . Teraz wyglądała trochę niezdarnie , jakby cały dzień przesiedziała w domu przed telewizorem z miską popcornu na nogach . Lubiła czuć się swobodnie . Nie była wielką fanką odstawiania się bez najmniejszego powodu .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Hidetoshi'ego   

Powrót do góry Go down
 
Dom Hidetoshi'ego
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Dzielnica Shinobu-
Skocz do: