PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Miezkanie Yokai Ai

Go down 
AutorWiadomość
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Miezkanie Yokai Ai   Nie Gru 05, 2010 5:28 am

To dziwne, że 14-letnia dziewczyna zamieszkuje tak niebezpieczną okolicę, ale w sumie to nie jej wina, że już lubi mieszkać w takich pokręconych miejscach w których przesiadują różne typy meneli. To jest jej klimat, po prostu.

Mieszkanie raczej przypomina dom, bo nie jest połączony z budynkiem w którym jest pełno mieszkań, po prostu Yokai tak to nazywa.

A więc dom jak dom. Jest całkiem ładny i wyróżnia się kolorystyką, ale tylko we wnętrzu, bo na zewnątrz o dziwo pomalowany jest na czarny kolor z do mieszkiem szarego i innych ciemnych barw, ale okna oczywiście posiada dlatego się wyróżnia, bo widać w nich jasne kolory odbijające się we wnętrzu mieszkanka. Znajduję się tam praktycznie wszystko co musi posiadać Panna Ai. Są tu dwie sypialnie, dwie łazienki, mały salon no i oczywiście kuchnia. Każdy pokój posiada to co powinien. W przykładzie w kuchni znajduję się lodówka, stół i krzesła i inne duperele, po prostu to co najpotrzebniejsze.

Nie chcę mi się opisywać, bo chyba każdy w swoim życiu widział na oczy dziwny dom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Nie Gru 05, 2010 5:38 am

Dziewczyna stała przed swoim domem szukając w torebce kluczy od drzwi, oczywiście je znalazła, ona w sumie nic nie gubi, tylko czasami.

Wbiła do swojego mieszkanka i zrobiła to co zawsze, zdjęła buty , powiesiła kurteczkę na wieszak i od razu przeszła do kuchni trzymając w ręku jeszcze loda z lodziarni.

Usiadła na krześle przy stole i wyglądała przez okno poszukując czegoś ciekawego, jakieś sytuacji typu kradzież, zamieszki lub inne. Nie było to nic dziwnego w tej okolicy. No i co? Fajnie się tu mieszkało , też dlatego, że Yokai miała skończone tylko 14 lat i już miała własne mieszkanie. Brawo dla Niej !

W końcu skończyła jeść tego loda, bo ile można? Wstała i powędrowała po schodach do swojego pokoju. Zamknęła drzwi i odsłoniła rolety w oknie. No tak, przecież całkiem zapomniała je odsłonić. Miała widok praktycznie na całą dzielnicę, ale to ją nie interesowało. Przebrała się szybko w nadziei, że nikt jej nie zobaczył i powędrowała z powrotem na dół. Nudziło jej się co miała robić? No na pewno nic ciekawego , więc wyszła z domu zakluczywszy drzwi i poszła w kierunku kawiarni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Sro Gru 08, 2010 5:25 am

Dziewczyna weszła do domu zamykając za sobą drzwi.
- Chyba powinnam coś przekąsić.
Poszła do kuchni i wyjęła z lodówki zapiekankę, włożyła ją do mikrofalówki i zjadła. Była naprawdę bardzo zmęczona i niczego innego nie chciała tylko położyć się spokojnie w łóżku. Udała się do sypialni , przebrała w piżamę i położyła się spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Nie Sty 02, 2011 6:41 am

Dziewczyna miała dość tego całego zamieszania, jeszcze do tego ten chłopak, do jasnej cholery ! głupie zabawy zawsze kończą się tragicznie. Odpoczynek we własnym domu był teraz jedyna rzeczą której Yokai najbardziej potrzebowała. Puściła rękę Kyuzo i zaczęła grzebać w kieszeni w poszukiwaniu kluczy od drzwi, gdy w końcu je wygrzebała złapała lekko jeszcze naćpanego Kyu za rękę i wprowadziła go do środka zamknąwszy drzwi za nimi. Zdjęła buty i pomogła Kyu wejść do salonu w którym unosił się lekki zapach perfum.
- Siadaj na kanapie, najebancu. - powiedziała wciąż zdenerwowana ta cala sytuacja w parku. Jej wyraz twarzy nie zwiastował nic dobrego, wiec przeciwnie , ale po tym co się wydarzyło chciała tylko wiedzieć czy ten chłopak żyje czy jest tylko ranny. Usiadła kolo niego i wpatrywała się czy czasami nie zemdleje z kilku porcji prochów, które spożył w parku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Nie Sty 02, 2011 8:48 am

Szedł cały czas za Yokai, a gdy dotarli do niej domu wykonał polecenie dziewczyny, uśmiechnął się szeroko, jakby coś planował.
Nie ma co się denerwować kochanie... nic wielkiego nie zrobiłem...
Wstał migiem z kanapy i podszedł do Yokai, nie myśląc jeszcze za bardzo trzeźwo (chociaż dziewczyna od pierwszego spotkania mu się podobała) objął ją mocno i pocałował. Nie chciał jej puścić, więc stał tak przez dłuższy moment aż szepnął jej do ucha:
Nie bądź na mnie zła, proszę... już więcej nie będę, obiecuję. - dziewczynie mogło to wydawać się nie zbyt wiarygodne... w końcu jeszcze nie wytrzeźwiał, ale dodał jeszcze po cichu :
Zakochałem się w tobie, dziękuję, że jesteś i się mną zaopiekowałaś...
Czekał zniecierpliwiony na odpowiedź dziewczyny, nie chciał, żeby była na niego zła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Nie Sty 02, 2011 10:27 am

O rany! Chlopakowi chyba jeszcze nie za bardzo sie wytrzezwialo, ale nie przeszkadzalo jej to do czasu kiedy zblizyl sie do Niej. Nie lubila zbytniej bliskosci z chlopakami, bo wtedy krepowala sie. Kiedy ja obial zarumienila sie i zaczela omijac jego wzrok, jakby szukala czegos po salonie. Po chwili poczuła tylko jak jego usta dotknęły jej i nie wiedziała do końca co zrobić wiec po prostu odwzajemniła jego pocałunek. Miala tylko 15 lat wiec w głowie jeszcze nie miała chłopaków i się z nimi nie całowała, ale to uczucie było świetne, aż sama się zdziwiła, ze to takie przyjemne.
- Nie będziesz? Yhym. Bardzo ciekawe.
Nie chciała mu wierzyć, bo był jeszcze pod lekkim wpływem prochów.
- Coo?! Zakochałeś się we mnie?! - te słowa wydawały jej się tak samo dziwne jak to, ze mógłby jeszcze pociągnąć kieliszek wódki albo wypić piwo. Złapała tylko kurczowo jego koszuli nie mogąc się uwolnić z jego uścisku, chodź nawet tego nie chciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Wto Sty 04, 2011 3:34 am

A wyglądam jakbym żartował? - szepnął jej do ucha.
Nie puszczał jej z uścisku, ale albo sam Kyuzo, albo pech chciał, że
zachwiał się na nogach i wylądował z Yokai, na szczęście... na kanapę.
Przybliżył głowę do Yokai i ją pocałował.
Nie żartuję, nie lubię takich głupich żartów. Teraz
trzeba ustalić, czy Kyuzo mówi to na prawdę, czy gada głupoty pod
wpływem alkoholu i narkotyków, kto wie, kto wie?... Zszed
ł rękami trochę w dół, aby objąć ją w pasie. Był ,,wyposzczony" co najmniej jak człowiek, który przebył w więzieniu 20 lat. Mężczyzna szeroko się uśmiechnął. Nie zważał już na wspomnienia o żonie, martwym chłopaku i na to, że jest kompletnie pijany. Jego myśli zapełniła tylko jedna idea. Pocałował Yokai, a potem powiedział :
Wiesz, na co mam teraz ochotę? - zaśmiał się po tym pytaniu. Zaczął przyglądać się dziewczynie.
Co ty na to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Wto Sty 04, 2011 7:59 am

Dziewczyna zastanowiła się przez chwile.
- Nie, nie wyglądasz.
Z nieszczesliwego wypadku wyladowala z Kyuzo na kanapie tym samym odwzajemniajac jego pocalunek. Lezala teraz z nim myslac nad tym, ze zapewne wie czego on teraz chce i pewnie, zwazajac na jej miekka psychike co do przystojnych chlopakow , postanowila dluzej nie zwlekać.
- Tak, wiem na co masz ochotę. I jak najbardziej mi ten pomysł odpowiada.
Zaśmiała się cicho i zarumieniła lekko na policzkach czekając na pierwszy ruch chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Czw Sty 06, 2011 7:45 am

Wziął dziewczynę na ręce i zaczął nieść do sypialni. Szedł uważnie patrząc pod nogi, aby nie wywrócić się na schodach. Położył ją na łóżku i pocałował. Od razu zrzucił jej bluzkę i zabrał się do zrealizowania swojego planu... Uśmiechnął się szeroko. Jego ręka była co raz bliżej... bliżej... bliżej, aż w końcu!....
Złapał za nóż i przyłożył dziewczynie do szyi. Nie wiadomo było czy prochy na niego tak działały, czy od początku ukrywał prawdziwe oblicze... złapał ją i zrobił tak, aby obydwoje byli w pozycji stojącej.
Słuchaj... teraz będziesz robiła wszystko co ci rozkażę, albo twoja krew zaplami tą podłogę... capiche?
Szedł tak od czasu do czasu dotykając jej skóry tą nie ostrą częścią noża. Mogła poczuć mały chłód na szyi.
Teraz gadaj, gdzie masz pieniądze? - nie wiadomo co się z nim stało, ale w jego oczach pojawił się dziwny błysk, nie wiadomo z jakiego powodu. Zaczął się przeraźliwie śmiać... niczym główny bohater horroru, a może jeszcze gorzej. Był już prawie trzeźwy, więc co wpłynęło na jego dziwne zachowanie? Psychika mu siadła? Żartuje? A może dragi jeszcze działają? Kto wie... Miał za zasady chronić kobiety, a nie je krzywdzić. Więc co się stało? Kyuzo zawsze trzymał się swoich zasad...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Czw Sty 06, 2011 9:32 am

Chłopak od początku pobytu w tym domu dziwnie się zachowywał , ale dziewczyna nie zwracała na to zbytniej uwagi ponieważ wiedziała , ze jest pod wpływem prochów i alkoholu. Gdy zaniósł ja do sypialni obserwowała go bacznie myśląc, ze może coś wykręcić. Oczywiście mogla się spodziewać, ze zdejmie jej bluzkę, ale z pewnością nie domyśliła się iż miał przy sobie nóż , który po chwili znalazł się przy szyi Yokai. Kiedy oboje znajdowali się już w pozycji stojącej dziewczyna jednak była spokojna. Posiadala doskonala zdolność dedukcji i mogla spenetrować ludzki umysł, wiec w każdej chwili mogla to wykorzystać przeciwko Kyuzo. Gdy zaczął ja wypytywac o jakieis pieniadze usmiechnela sie lekko. Stala tak przez chwile i próbowała w myślach wrócić do przeszłości by odnaleźć odpowiedni watek , który na pewno uderzyłby chłopaka.
- Kyuzo, proszę Cie, przestań.
Zrobiła chwilowa przerwę by nabrać tchu i przygotować się na najgorszy cios.
- Na pewno nie zrobiłbyś krzywdy osobie, którą kochasz, wierze w to. Nie jesteś taki.
Miala duza nadzieje , ze do Kyuzo dotrą jej słowa i zrozumie nawet jeśli nie jest do końca trzeźwy. Yokai bardzo go kochała i nie sprawiłaby mu nigdy w życiu bólu, a nawet oddałaby za Niego życie, jeśli to w ogóle możliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Czw Sty 06, 2011 9:49 am

Masz rację, przepraszam, nie wiem co mi odbiło, żałuję, że choć pomyślałem o tym, żeby cię skrzywdzić. Przepraszam, kocham cię.
Kyuzo przytulił Yokai i przybliżył głowę, tak jakby chciał ją pocałować. Już można było pomyśleć, że dotyka jej warg a on popchnął ją i kopnął, w któreś z żeber powodując straszliwy ból. Podniósł ją za włosy, a nóż znowu znalazł się przy jej gardle.
Hahahahaha! Blefowałem od początku, na temat mojej osoby, mojego zachowania, moich uczuć. Po prostu blefowałem. KŁAMAŁEM! Rozumiesz!? A teraz gdzie masz pieniądze, gdzie? MÓW do cholery! Hahaha!
Plan od początku mu się udawał, a sztuka zastraszania mu w tym pomagała. Podkreślając słowa pokazywał, że nie żartuje. Lekko podciął jej skórę, nie powodując większej rany niż zacięcie w czasie golenia. Czekał aż dziewczyna mu powie gdzie trzyma kosztowności.
Następnym razem uważaj kogo bierzesz do domu... O ile będziesz miała okazję jeszcze raz cokolwiek zrobić. Chyba, że będziesz grzeczna.
Mężczyzna widocznie świetnie się bawił, śmiał się niczym dzieciak w cyrku, nie miał jednak powodów do śmiechu, ta sytuacja była poważna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Czw Sty 06, 2011 10:01 am

Wiedziała, ze kłamał, po prostu wiedziała, ale nie mogla uwierzyć. Dlaczego? Bo go kocha i nie skrzywdziłaby go tak jak on ja. Po dużym kopniaku w zebro jęknęła cicho z bólu zdając sobie sprawę z tego, ze zapewne po tym incydencie wyląduje w szpitalu. Jak mogla mu uwierzyć? Tego po cholerę nie wiedziała. Uderzy go, ale nie fizycznie , psychicznie.
- A co z twoja zona? Ja tez tak raniłeś?
Do końca nie wiedziała o co jej chodziło, ale chciała dojść do jego słabego punktu, do tego punktu w którym jest naprawde jego serce. Zastraszał ja, ale byla jednak bardzo spokojna jak na kogoś kto miał w domu przestępce z nożem i ostrymi słowami. Dziwila sie tylko dlaczego to zrobil, dla kasy czy tylko dla tego aby ja odstraszyć, ot.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Pią Sty 07, 2011 4:33 am

Moją żonę kochałem i nigdy nie mogłem zranić, ale odkąd spotkałem pewną dziewczynkę.. dostałem informację jak wyleczyć się ze wspomnień i żalu. Los przygotował mi lek na moją chorobę... mogę uleczyć się ze smutku krzywdząc innych! Hahaha! Rozumiesz? KRZYWDZĄC. Więc słuchaj mnie i nie przedłużaj. Pokaż mi wszystkie kosztowności, MIGIEM!
Podkreślał słowa, które były ważne, na wypadek jakby dziewczyna nie rozumiała, że nie żartuję, bo ostatnio chyba myślała, że to po prostu żarcik. Oddalił na chwilę nóż, złapał ją za włosy i kopnął w plecy aby dać jej do zrozumienia żeby szła szybciej. Po tej czynności wrócił do tej samej bezpiecznej pozycji, był pewny, że dziewczyna nie da rady uciec.
Dalej! Prowadź, nie mam czasu na głupoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Pią Sty 07, 2011 11:39 pm

Nie odnalazła sensu jego życia, był całkiem zagubiony myśląc, ze krzywdząc innych pomoże sobie. Tak, był samotny a przez to również okrutny, ale Yokai nie da się przezwyciężyć , nie daje nic za darmo, a na pewno nie da mu tej satysfakcji z każdego kolejnego bólu,który jej zadawał. Kopniecie w plecy sprawiło, ze przewróciła się na ziemie wypluwając krew. Wstała wolno ocierając ręką usta i uśmiechając się zadziornie , spojrzała w dol i zorientowała się , ze wciąż jest bez bluzki , trochę ja to krepowało, ale teraz nie myślała o tym zbytnio. Nie odwróciła głowy w stronę Kyuzo tylko zaczęła się śmiać jak opętana.
- Ty pieprzony sukinsynie.
Chyba całkiem zapomniał związać jej ręce, bo już po chwili jedna z nich uderzyła z cala silą w twarz chłopaka nie okazując przy tym skrupułów i litości. Skorzystała z tej okazji i szybko wyciągnęła z kieszeni komórkę pisząc sms-a do Kuroi . Obróciła się w stronę Kyuzo naciskając na ekran telefonu przycisk " Wyślij "

(Cholera. Ale ona szybko pisze sms'y... Ja bym się w tej kwestii kłócił. Wątpię by miała na to dość czasu.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 88

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Sob Sty 08, 2011 1:46 am

Gdy Yokai go uderzyła dostał w nos, który zaraz oczywiście zaczął mu krwawić.
Kuso... Głupia dziewczyna!
Napisanie sms-a mogło trochę potrwać więc Kyuzo wykorzystał ten czas aby podbiec do dziewczyny, i jednym sprawnym uderzeniem wytrącić jej komórkę. Podbiegł zaraz do wyrzuconego przedmiotu i go zdeptał. Wziął z jednej z kieszeni marynarki jego drugą broń, pistolet, dziwiąc się, że dziewczyna nie wpadła na to, żeby mu go ukraść. Wycelował w jej głowę i zaczął strzelać. Dziesięć kul wydobyło się z jego niezwykle skutecznej atrapy gnata, ale żadna nie trafiła... to była zmyłka. Podbiegł i uderzył dziewczynę rączką od noża, co powinno spowodować omdlenie. Obok niej napisał kartkę :
Jeśli ktoś się o tym dowie... zabiję cię, a później twoich bliskich.
Mężczyzna zaczął szukać pieniędzy i znalazł portfel z jej oszczędnościami, który bez wahania sobie przywłaszczył. Wychodząc ukradł też wszystkie klucze od domu, aby zamknąć drzwi i od razu je wyrzucić. Dziewczyna będzie miała trudniej wydostać się z mieszkania. Uśmiechnął się tryumfalnie. Jego plan się udał. Ale nie mógł tak stać, krew z nosa przestała już lecieć, ale nie o to chodzi. Jeszcze ktoś by go zobaczył... Musiał dostać się do domu, więc od razu zaczął biec w jego stronę.

z/t


Ostatnio zmieniony przez Kyuzo dnia Sob Sty 08, 2011 4:29 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Sob Sty 08, 2011 4:23 am

Cholera ! Nic jej z tego nie wyszło, bo Kyuzo wytracił jej komórkę i rozwalił. No to teraz sytuacja tragiczna. Dziewczyna zauważyła jak chłopak wyciąga pistolet z kieszeni i od razu wbiła w niego wzrok mając nadzieje, ze do Niej nie strzeli , ale oczywiście mylila się. Przynajmniej nie trafil w nia tylko uzyl jej aby ja zdezorientować i udało mu się. Przestraszyła się i nie zauważyła jak chłopak jednym sprawnym ruchem uderzył ja nożem , a to spowodowało omdlenie i od razu runęła z hukiem na ziemie tracąc przytomność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Sob Sty 08, 2011 4:53 am

Gdy Kuroi spacerowała po okolicy z dala usłyszała strzały. Biegała przez kilka minut szukając domu Yokai, aby upewnić się że to nie jej stała się krzywda. Gdy w końcu dotarła do celu, chwyciła klamkę lecz drzwi były zamknięte. Podeszła więc do okna, natychmiast zauważyła że jej przyjaciółka leży na ziemi nieprzytomna. Wyciągnęła nóż, chwyciła go zębami i krzyżując ręce przed twarzą wskoczyła do pokoju. Zauważyła że coś musiało się tu dziać zanim przyszła, ale nikogo oprócz Yokai w domu nie było. Schowała nóż i przykucnęła przy przyjaciółce, miała wielką nadzieję że nic poważnego jej się nie stało. Obejrzała dokładnie pokój, gdy nagle spostrzegła że na podłodze leżała rozdeptana komórka Yokai.
-Zapewne chciała się z kimś skontaktować z prośbą o pomoc.
W końcu usiadła obok Yokai i postanowiła że ona sama jej opowie co się stało jak się obudzi.
Powrót do góry Go down
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Sob Sty 08, 2011 7:01 am

Yokai wciąż była nieprzytomna, ale w swoich myślach odgrywała istotna role. Znajdowały się tam wspomnienia sprzed godziny, które sprawiły , ze w ogóle znalazła się w tej lawinie zamyślań. Jakoś nie mogla się przebudzić z tego koszmaru , tak jakby uderzał ja z całej siły niszcząc każdą dobra chwile i każde dobre wspomnienie. Słyszała tylko cichy głos w jej głowie informujący ja o zaistniałej sytuacji. Nagle usłyszała dźwięk rozbijającej się szyby , był tak gwałtowny i głośny, ale jednak nie dość mocny by ja zbudzić. Czuła się tak jakby została kilka razy skopana w brzuch i plecy , ten ból był nie do zniesienia , ale dziwnie bliski jej dobrym wspomnieniom. Poczuła jak z jej zamkniętych oczu wypływają przyjemnie cieple łzy, które z każdym kapnięciem na podłogę powtarzały ta przykra sytuacje. Czuła jak zaczyna się przebudzać z tych rozmyślań aż w końcu otworzyła pomału mokre od łez oczy.
- Gdzie ja jestem ? - spytała jakby sama siebie w nadzieji, ze odpowie sobie na to pytanie, ale jakos nie byla w stanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Nie Sty 09, 2011 6:15 am

Gdy Kuroi usłyszała słowa Yokai, momentalnie zachciało jej się śmiać lecz przypomniała sobie co tu się stało, więc tymczasowa amnezja to nic fajnego.Nachyliła się nad przyjaciółką i uśmiechnęła się złowieszczo, nie miała zamiaru płacić za stłuczoną szybę przez co musiała jej wmówić że to nie jej robota.Pomachała jej przed twarzą aby sprawdzić czy jako-tako kontaktuje. Nadal zostawała sprawa całego zamieszania, ale w takim stanie zapewne Yokai nie była w stanie odpowiedzieć na jej pytania. Nie śpieszyło się jej nigdzie, postanowiła więc że zostanie tutaj dopóki nie dowie się wszystkiego o tym niefortunnym zdarzeniu.
-Aktualnie znajdujesz się...na podłodze, zostanę tu z tobą dopóki nie będziesz czuć się wystarczająco dobrze. Zrozumiano? - Powiedziała podnosząc Yokai z ziemi i sadzając ją po chwili na kanapie.
Powrót do góry Go down
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 22

PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   Wto Sty 11, 2011 6:50 am

Dziewczyna widziała wszystko jak przez mgle , jakby ktoś postawił jej kieliszek wódki i dodał do tego tabletki odurzające, była całkiem obolała i zmęczona, nic jej się teraz nie chciało robić, chciała iść do łózka i spać tak przez kolejne 24 h. W głowie widniała jej ta okropna scena , która sprawiła jej tyle bólu fizycznego co i psychicznego, która zostawiła jej ranę na ciele jak i w sercu. Zauważyła coś co przypominało kształtem jaki talerz , który latał jej przed twarzą , ale po zniknięciu mgły, która niszczyła cały realny efekt dostrzegła czyjaś rękę. Pokręciła lekko głową by sprawdzić czy to czasami nie sen , ale tylko mogło jej się tak zdawać , bo już po chwili zorientowała się , ze leży na podłodze i to bez bluzki co już do końca sprawiło, ze nie chciała tu być. Ow osoba która znajdowała się razem z Yokai to , po chwili namysłu, była jej przyjaciółka Kuroi. Ciekawe jak się tu znalazła ? I pytanie ciekawe jak Yokai znalazła się na ziemi ? Nie wiedziała. Słyszała tylko jak jej przyjaciółka coś do Niej mówiła.
- Tak, zrozumiano. - odpowiedziała po chwili.
Poczuła jak podnosi ja z ziemi i kładzie na kanapie, ale jedyne co teraz mogla zrobić to jęknąć z bólu , bo w ogolę nie czuła swoich pleców. Otrząsnęła się i rozejrzała po pokoju, zauważyła rozbite okno i kawałki szkła na podłodze. Nie zdziwiło ja to zbytnio , bo tak naprawdę nic ja teraz nie mogło rozczarować. Posuwała dalej wzrokiem , ale teraz po podłodze, i dostrzegła zwitek jakiegoś papieru, który przypominał liścik. Wstała pomału chwiejąc się na boki i podeszła by chwycić papierek. Nie przeczytała go tylko wsadziła do kieszeni i spojrzała się w kierunku swojej przyjaciółki.
- Musze się gdzieś udać. I proszę nie powstrzymuj mnie. - uśmiechnęła się leniwie.
Wciąż czuła się jak pijana, ale nie mogla tracić więcej czasu. Rozkojarzyła się i odwróciła by podejść i przytulic Kuroi. Przytaknęła jej i udała w stronę drzwi otworzywszy liścik niepewnie. Przeczytała jego zawartość i teraz już była pewna gdzie ma iść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Miezkanie Yokai Ai   

Powrót do góry Go down
 
Miezkanie Yokai Ai
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Dzielnica Shinobu-
Skocz do: