PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mieszkanie Kyuzo Honou

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 1:11 am

Szedł do domu, mając niewiele informacji o człowieku, którego miał zabić. Rozmyślał nad sposobami zabicia swojego celu.
Broń palna nie wchodzi w grę, nie można jej nosić przy sobie, poza tym gdzie ja bym znalazł sprzedawcę? Jedyna możliwość to podejście do ofiary i cios nożem. - tak się zamyślił, że nie zauważył, że zbliżał się do domu. Domu w którym mieszka jego cel. - Sprzedawca mówił że kupił parę noży. Takie informacje nie muszą być pewne. Ale ostrożności nigdy za wiele.
I wtedy usłyszał wołanie. Coś jakby wzywanie, połączone z przekleństwami, złością i desperacją. Przyspieszył kierując się w stronę odgłosów. Zobaczył wysokiego mężczyznę w wieku mniej więcej co Hidetoshi. Teraz go rozpoznał. - Wygląda identycznie jak na zdjęciu. To ten koleś co chciał mnie namówić na założenie gangu czy czegoś takiego, - nie mógł sobie przypomnieć o co mu chodziło. Teraz zaś zastanawiał się czy zabić go teraz, czy później. Ale w sercu rozbrzmiewało jedno zdanie...
"Nie ma sprawiedliwości gdy się o nią nie staramy"...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 2:40 am

Kyuzo stał w bezruchu, aż zobaczył zbliżającą się do niego postać. Jego twarz była znajoma... To ten człowiek, którego widział w barze. Nie podawał mu jednak adresu, nikt do niego nie przychodził... więc, to był człowiek, który ma go zabić. Chłopak wyszczerzył kły i wyjął pistolet i wycelował w głowę chłopaka.
A więc to ty masz mnie zabić, tak? Dalej! Chodź!
Kyuzo nacisnął na spust. Chciał jak najbardziej poranić chłopaka zanim do niego dojdzie, więc strzelał jak opętany... Nie da się zabić jakiemuś wyrostkowi, ludzie, którzy chcą jego śmierci chyba go nie doceniają. Chwilę później magazynek upadł na ziemię, ale Kyuzo przeładował. Starał się trafiać w swojego prześladowcę.
Kto cię tu do cholery przysłał!? - wrzasnął, wciąż mając Hidetoshiego na muszce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 4:49 am

Poczuł ból od kul, które wystrzelił jego cel. Nie do zniesienia. Klatka piersiowa bolała go niemiłosiernie od strzałów.
Czy ja umieram? - wymacał ranę i przekonał się że to tylko kulki - Atrapa czy nie to mnie nie powstrzyma!
Chwycił za swój łańcuszek - symbol sprawiedliwości - przełamał ból i ruszył dalej. Z lekkim uśmiechem na ustach szedł do swojego celu.
Nie ma sprawiedliwości gdy się o nią nie staramy, nie ma sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości, gdy się o nią nie staramy... - powtarzał powoli w myślach. Spojrzał w oczy strzelca. - Więc tak wyglądają oczy szaleńca.... i mordercy.
I co zabijesz mnie teraz? Morderco. - stał w odległości 5 metrów od niego. Tak jak zabiłeś tą małą dziewczynkę?! - jak najszybciej wyciągnął nóż i rzucił się na niego z furią i nienawiścią. Jedną ręką chciał przytrzymać pistolet by nie strzelił ponownie, a nożem ciął z całej siły w brzuch.

[klik](leci w tle)[/klik]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 5:03 am

Nie zabiłem tej dziewczynki!
Kyuzo zobaczył, że przeciwnik zbliża się z nożem, tak jest! Hidetoshi wbił mu nóż w brzuch, a ten łapiąc jego rękę, gwałtownym ruchem przystawił mu pistolet... do oka. Cały czas trzymając za rękę, w której miał nóż wystrzelił 3 kulki. Prosto do oka przeciwnika. Puścił rękę przeciwnika, kopnął go i odskoczył do tyłu.
Ta dziewczynka poświęciła dla mnie życie, a teraz mam zginąć? Nie doczekanie twoje...
Wyciągnął nóż i wziął go do prawej ręki, a pistolet trzymał pewnie w lewej. Ciekawe kto przeżyje... Kogo zabierze świt? Na policzki Kyuzo spadły łzy... Teraz myślą, że ja zabiłem tą dziewczynkę... nie mam żadnego wsparcia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 5:33 am

Hidetoshi rzucił się na Kyuzo z nożem w ręku. Ten ponownie wycelował w niego pistolet. Sprawa była przesądzona. W tej walce musiał zginąć conajmniej jeden.
To znaczy, gdyby to była tylko ich walka.
Zanim jeszcze do siebie dopadli, rozległy się dwa wystrzały. Przy pierwszym, z ręki Hidetoshiego wyleciał nóż. Ot tak nóż został mu wytrącony z ręki. Zrobił ładne salto w powietrzu i spadł na ziemię. Przy drugim strzale wydarzyło się to samo, lecz z atrapą trzymaną przez Kyuzo.
Dwie bronie, jeszcze przed chwilą wycelowane przeciwko sobie, teraz leżały na ziemi, jedna przy drugiej.
Dwóch mężczyzn, jeszcze przed chwilą biegnących na siebie z intencją zabicia drugiego... cóż, to się właściwie niezmieniło.
A kto był sprawcą tego całego zamieszania? Ano, przez okno zaglądał nieznany nikomu z tej dwójki mężczyzna, celujący w nich teraz z pistoletu.
- Ohayo. - przywitał się wyraźnie niezadowolony - Mógłbym wiedzieć co tu się wyprawia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 5:51 am

Kyuzo nie wiele zdążył zrobić, aż nagle rozległ się strzał broni palnej i jego pistolet i nóż Hidetoshiego leżały już na ziemi. Rozległ się jakiś głos... chłopak zauważył mężczyznę w oknie, który celował w naszą dwójkę.
Co się tu wyprawia...? Też chciałbym to do cholery wiedzieć! Pewni ludzie wynajęli tego gnojka żeby mnie kropnął, ot co!
Mężczyzna był zdenerwowany, kim był ten gość? To gliniarz? Kto wie... Ta cała sytuacja nie była jasna dla nikogo... ciekawe jaki będzie następny ruch nieznajomego.
,,Czasem płaczę... bo chce mi się płakać! Wtedy wiem, że uchodzi ze mnie złość"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 6:03 am

Ochłonąwszy trochę, dokładnie obejrzał nieznajomego. - Jeśli to prawdziwa broń, a tak wygląda, to koleś musi być wysoko postawiony w policji lub jakimś gangu. Albo może być w wojsku...
Wyprostował się i uniósł brwi. Nie odzywał się, bo nie chciał przerywać pięknej wypowiedzi swojego 'kolegi'. Oblizał wargi i odezwał się po Psycholu - tak nazwał mężczyznę, który miał atrapę pistoletu.
Napadł na mnie gdy wracałem do domu. - ale tak na prawdę trochę zboczył z kursu kiedy wracał do domu. Ale fakt faktem że to Psychol zaczął strzelać.


Ostatnio zmieniony przez Hidetoshi dnia Sro Lut 09, 2011 6:13 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 6:12 am

Pokręcił głową.
- Miło, że chociaż jeden z was próbuje być szczery. A teraz grzecznie każdy wyciągnie całą broń, jaką ma przy sobie, po czym odrzuci ją na ziemię. Ostrzegam, ja nie chybiam. - powiedział nie spuszczając z nich wzroku - I darujcie sobie wyjaśnienia, bo akurat faktycznie wiem co się stało. Prawdopodobnie więcej, niż wy dwaj razem wzięci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 6:17 am

Chłopak wyrzucił swój nóż na podłogę, tyle mu zostało z broni....
To wszystko co mam... Chyba, że buty dostrzegasz jako potencjalną broń... A teraz gadaj... kim do cholery jesteś?
To pewno jeden z tych gangsterów... Chyba jest już po mnie... oby nie. Da radę, musi tylko myśleć optymistycznie. Może to jakiś detektyw, który badał sprawę sprzed dwóch lat... po jego minie widać, że nie żartuje. Skoro ma gnata albo jest wysoko w hierarchii przestępców, albo po prostu jest z policji. Cholera... co dalej będzie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 6:24 am

Rozłożył ręce dając do zrozumienia, że nie ma już nic więcej co mogło by posłużyć jako broń.
Teraz przeszyła go strzała rozumu. Doznał olśnienia. Zwrócił się do Psychola.
Nie zabiłeś tej dziewczynki prawda? - w tej chwili miał nadzieje że zabił. - Ale jeśli nie... - dokończył w myślach - To obaj mamy przesrane! - czekał zniecierpliwiony na odpowiedź.
Jeśli nie zabił jej, a ja miałem zabić jego, wrobili nas. Ktoś nas obserwował przez jakiś czas. Zebrał dowody, a teraz wsadzą nas do pierdla.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 6:36 am

Mężczyzna wszedł przez okno do środka.
- Na dobrą sprawę wszystko może być potencjalną bronią. Ale pozbyliście się noży i atrap, więc nie mam zastrzeżeń.
Dopiero kiedy wszedł do środka, dało się zauważyć, że w drugiej ręce trzyma nóż.
- Żeby nie mieszać, odpowiem po kolei: Nazywam się Kagamine Tetsui. Obecny tutaj Honou Kyuzo - tu wskazał nożem na rzeczonego osobnika - nie zabił tej dziewczynki, a ty - tu wskazał na Hidetoshiego - zostałeś wynajęty przez ludzi, którzy są autentycznie przekonani o jego winie.
Schował nóż do kieszeni.
- No, przynajmniej większość z nich jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 7:01 am

Kyuzo był uradowany... a więc to tak... On wie całą prawdę... Cholera, ale się cieszę.
Widzę, że znasz prawdę. Kim są ludzie, którzy mnie ścigają? Mężczyzna był ciekawy kto go ściga i czy będzie musiał wyjechać z Tokio. Imię nieznajomego nic mu nie mówiło, ale będzie musiał mu podziękować. Uniknął rozlewu krwi... ciekawe, czy tamtemu chłopakowi przyszło do głowy, że jego zleceniodawcy kłamią... Jeszcze jedno pytanie: Kto się jeszcze interesuje sprawą sprzed 2 lat?... Skąd tamci ludzie wiedzieli, że ja tej nocy byłem przy dziewczynce?... Nawet nie wiedziałem jak się nazywała... Gdyby nie ona, nie rozmawiałbym teraz z nimi, gniłbym w grobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 7:55 am

Tetsui, czym się zajmujesz? - zastanawiał się głęboko. Bo skąd miał tyle informacji na ich temat?
Na pytanie Kyuzo odpowiedział prosto - Jakiś gang lub coś... znali mojego ojca, który był... dość ważny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 8:05 am

- Zrobimy to po mojemu. Zamkniecie drzwi, które do tego momentu pozostawały otwarte, Kyuzo przyniesie dla każdego coś do picia, zajmiemy miejsca siedzące i generalnie rozluźnimy atmosferę. Wtedy wyjaśnię wam tyle, ile mogę, co wy na to? - ton jego głosu raczej nie sugerował, by odpowiedź odmowna była mile widziana. A pistolet w jego ręce tylko wzmacniał efekt. Zaraz po powiedzeniu tego, usiadł na najbliższym krześle, nie chowając jednak swojej gwarancji bezpieczeństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 8:11 am

Też chciałem wam to zaproponować, ale gdy jestem na czyjejś muszce nie mam czasu na przyjemności.
Kyuzo zamknął drzwi, położył na stole trzy kieliszki i wyjął gorzałę z lodówki. Polał wszystkim zebranym i położył butelkę na stole. Przydałyby się wyjaśnienia...
Dobra, a teraz grzecznie schowaj broń i mów co wiesz...
Jakoś trzeba rozluźnić atmosferę... ale broń chłopaka w tym tylko przeszkadzała. Ciekawe, co wie... i dlaczego tamci mnie ścigają... Kim byli ci tajemniczy ,,oni" o których mówiła dziewczynka? Tak wiele pytań... tak mało odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 8:19 am

Rozsiadł się na wolnym krześle. Wziął do ręki wódkę i zapytał - Czy to ma rozluźnić atmosferę? - mając na myśli niegrzeczny ton Kyuzo - Przecież jak by miał nas zabić to by zrobił to od razu. Ale mi należą się pierwsze wyjaśnienia, bo najmniej wiem. Miałem tylko zabić mój cel - wzskazał na Kyuzo. Potem jednym haustem opróżnił kieliszek.
Ach jak to rozgrzewa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 8:48 am

Schował broń. Nie była w tej chwili potrzebna. Poczęstował się wódką.
- A więc po kolei. Cofnijmy się te dwa lata wstecz. Była sobie rzeczona dziewczynka. Na razie nie wdawajmy się w szczegóły w to, kim była. Była też osoba, której zależało na śmierci tej dziewczynki. Ale byli też ludzie, którym zależało na tym, aby ta dziewczynka żyła. Tak więc te dwa lata temu, ci, którzy chcieli ją zabić, osiągnęli swój cel. Przypadkiem świadkiem tego "wypadku", był obecny tutaj niedoszły denat. - spojrzał znacząco na Kyuzo - Dziewczynka uratowała niedoszłego denata, przed zostaniem prawdziwym denatem. Niestety jeden z ludzi, którzy próbowali uratować dziewczynkę, doszedł na miejsce, kiedy było po wszystkim. W jego perspektywie to ten tutaj niedoszły denat był sprawcą morderstwa.
Opróżnił kieliszek i odetchnął. Takie gadanie było męczące, ale jak trzeba, to trzeba.
- Nie wiem, czemu nie wzięli się za to wcześniej. Tak czy inaczej, postanowili się zemścić na niedoszłym denacie. I tu na scenę wkraczasz ty - rzucił spojrzenie Hidetoshiemu - niedoszły morderco. Znali się z twoim ojcem, wiedzieli, że łatwo będzie cię przekonać do współpracy, żebyś odwalił za nich czarną robotę. Dlaczego nie zrobili tego sami? Tego nie wiem. Resztę chyba znacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 9:18 am

A więc wszystko jasne... tylko kim są oni? Jakiś gang coś takiego. Och chyba wiedzą gdzie mieszkam. Czy to ważne? Nie mam nic do zaoferowania w moim domu. - zastanawiał się nad tym.
Czy myślisz że jestem obserwowany? Lub Kyuzo? Facet który mnie wynajął mówił że kasę przyniesie po upewnieniu się że nie żyjesz. - zwrócił się do Kyuzo. - Ten koleś co uznał Cię za mordercę, mówił coś ważnego? - podrapał się po głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 9:27 am

Opróżnił własny kieliszek i dolał wszystkim tego przeźroczystego napoju.
Kim była ta dziewczynka? I kto do cholery chciał jej śmierci? I co najważniejsze... po której byłeś stronie? Bo po którejś musiałeś być, w końcu wiesz tyle co ja...
Kim on jest?... Kto chciałby śmierci nic nie znaczącej dziewczynki? Ta sprawa od początku wydaje mi się tajemnicza... ale dlaczego zajęli się ją dopiero teraz?..
Parę dni temu przyszedł do mnie człowiek... aby mnie uprzedzi, że zginę... on nie żartował. Nawet w tej chwili może w nas mierzyć!
Musiał się uspokoić więc dolał wszystkim*, a swój kieliszek szybko opróżnić.
,,O daj! O daj! O daj gorzałę!"


* - Kultura chyba tego wymaga Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 9:53 am

Podziękował gdy Kyuzo dolał mu do kieliszka.
- Nie sądzę, aby w tej chwili mierzył. Zresztą: on miał tylko przekazać ostrzeżenie. A po której ja byłem stronie? A dlaczego miałbym ci to mówić? Może później. Szkoda powierzać informacje przyszłemu denatowi. - upił łyk z kieliszka - A co do obserwowania... - spojrzał na zegarek, który miał na ręce - To od jakichś 15 minut brakuje obserwatora. Za jakieś pół godziny zorientują się, że obserwator został zlikwidowany. Więc zanim się ulotnimy, mamy jakieś czterdzieści pięć minut na rozmowę.
Celowo uniknął odpowiedzi na pewne pytania. Mieli mnóstwo czasu, mógł się z nimi podroczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Sro Lut 09, 2011 10:18 am

Głęboko zamyślił się, ale nie oblizywał warg by inni nie poznali po nim zamyślenia.
Zlikwidowanie obserwatora to nie taka trudna rzecz.... ale odmierzenie czasu, w ogóle wiedza na temat obserwatora oraz wiedza na temat ile czasu zajmie im przybycie tutaj... to coś więcej.
Byłeś po stronie tych co chcieli chronić dziewczynkę, mam rację? Inaczej nie wiedział byś ile czasu zajmie im dowiedzenie się o tym, że ich obserwator nie żyje. Pewnie przekazywał informacje co godzinę mam rację? - może trafił w sedno. W tym czasie opróżnił kolejny kieliszek wódki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Pią Lut 11, 2011 3:34 am

Kyuzo wstał gwałtownie.
Skoro nie długo tu przyjdą... Macie jakieś inne, bezpieczniejsze miejsce na rozmowy?
Jakoś nieswojo się czuł... Może dlatego, że jeszcze nie do końca ufał tamtemu człowiekowi.

//mam taki kryzys, że nic mi się nie chcę, ale jednocześnie nie chcę was blokować, sorry, że krótko.//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Pią Lut 11, 2011 5:17 am

Pokręcił głową, uśmiechnięty.
- Niestety. Nie szukałem bezpieczniejszych miejsc. W końcu mi jeszcze nic nie grozi. I - jak już wspomniałem - mamy dużo czasu.
Przeciągnął się, po czym spojrzał na zegarek. Mieli jeszcze conajmniej czterdzieści minut.
- Aha: Ja nie powiedziałem jeszcze, że obserwator nie żyje. - dodał niewinnie - Wiecie, nie przyszedłem tutaj, by wam bardziej mącić w głowach, więc powiem chyba jasno: żyje.
Kwestię na temat swojej przynależności pominął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hidetoshi
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 08/01/2011
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Pią Lut 11, 2011 7:37 am

Nie wiedział już o co zapytać. Pewnie koleś i tak by nie odpowiedział.
To co robimy? - spytał znudzony.

///
Sorry ale też krótko, bo nie wiedziałem co napisać, o co zapytać i co zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   Pią Lut 11, 2011 8:19 am

Kyuzo spojrzał się na Hidetoshiego, a później z powrotem na tajemniczego nieznajomego.
Ty jesteś tym obserwatorem, dlaczego więc jeszcze nas nie zabiłeś?
Mężczyzna czuł, że odkrył błękitnowłosego.
Jesteś po stronie tych, którzy nie chcieli śmierci dziewczynki. Zostałeś wysłany aby nas obserwować, ale ty wiedziałeś, że jestem niewinny. Więc... Przerwałeś nam walkę na śmierć i życie. Czyż nie?
Kyuzo był ciekawy, jak tamten zareaguje? dlaczego nie jest przekonany, że to on jest tajemniczym zabójcą? dlaczego ryzykuje swoje życie dla takiego marnego robaka jak ja?... Kto wie... Nie zbadane są ludzkie zamiary...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Kyuzo Honou   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Kyuzo Honou
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Dzielnica Shinobu-
Skocz do: