PBF o tematyce Death Note
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Boczne uliczki.

Go down 
AutorWiadomość
Aya
Admin
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 11/11/2010
Skąd : Z pokoju z widokiem na park :P

PisanieTemat: Boczne uliczki.   Sro Lis 17, 2010 3:59 am

Całe mnóstwo wąskich, małych uliczek odchodzących od znajdującej się nieopodal ulicy głównej. Wiele z nich kończy się ciemnym zaułkiem.

---------------------------------

Wkrótce na jedną z licznych uliczek zawitała długowłosa pani podkomisarz. Na partol udała się zaraz po wizycie u komendanta to też jej strój nie zmienił się zbytnio. Nadal miała na sobie ciemne jeansy i obcisły, szary golf. Jedynie narzuciła na siebie czarny płaszcz sięgający do połowy ud w celu zakrycia broni noszonej przy pasie. Szła przed siebie pewnym krokiem, a obcasy jej butów uderzały rytmicznie o asfalt. Dłonie dziewczyny ukryte były w kieszeniach płaszcza, a w jej głowie krzątały się niezliczone myśli. Zastanawiała się co tez spotka ją na owym patrolu lub raczej czy spotka ją cokolwiek ciekawego. Westchnęła cicho podnosząc oczy i zimnym spojrzeniem badając okolicę. Było tu... całkiem pusto co rozczarowało jasnowłosą. W tej dzielnicy spodziewała się czegoś więcej, no ale wszystko się może jeszcze wydarzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Sro Lis 17, 2010 8:09 am

Tak pusto? No nie wiem, nie wiem... Jakiś menel z tych najgorszego gatunku podpełznął do niej zapewne z zamiarem klepnięcia pani podkomisarz w tyłek. Z zamiarem? Nie, zrobił to. Bezczelne pacnięcie rozniosło się echem w wąskiej uliczce, aż spłoszyło kilka szczurów.
Dziewczyna zapewne by zareagowała, ale w tym momencie coś spod płaszcza zaszemrało i odezwało się, co odrzuciło skonfundowanego oblecha.
- Ozawa Aya? Proszę szybko się zgłosić w kawiarni Mew-mew w centrum miasta. Nastąpił tam napad, mężczyzna posiada białą broń. Liczymy na panią! Odbiór.
Przedstawienie czas zacząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aya
Admin
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 11/11/2010
Skąd : Z pokoju z widokiem na park :P

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Sro Lis 17, 2010 8:24 am

Blondynka szła wolnym krokiem aż... poczuła czyjąś dłoń na pośladku. Ponadto po uliczce rozległ się odgłos głośnego pacnięcia. Dziewczyna obróciła się na obcasie. Jej ruchy był dziwnie swobodne, ale jej twarz wyrażała całą wściekłość jaką czułaby każda kobieta w jej sytuacji. Kiedy jej zimnym oczom ukazał się obleśny menel odechciało jej się jakiejkolwiek reakcji. W końcu takim nic się nie wytłumaczy. Ponadto pomógł jej w tym głos z mikrofalówki. Pani podkomisarz spojrzała krzywo na mężczyznę po czym sięgnęła do płaszcza po przedmiot, z którego wydobywał się głos.
- Zrozumiałam. Już się tam udaje. Bez odbioru.
Odpowiedziała chłodno spoglądając na oddalającego się menela. Po chwili ruszyła biegiem w stronę kawiarni, do której dostałą wezwanie.
[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Pon Gru 06, 2010 3:02 am

Kyuzo szedł, cały czas rozmyślając. Nie wie co przyniosło go w te miejsce. Dziwne uczucie pustki... to właśnie czuł chłopak. Złapał się za kieszeń marynarki. Broń jak zwykle przy sobie. Mężczyzna rozglądnął się po uliczkach. Ahh... ciemno, jak zwykle pijący gówniarze i slumsy. Przechodził wszystkie dostępne uliczki, patrząc w niebo. Nie mógł znieść widoku ludzi, którzy się stoczyli na bruk społeczeństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Pon Gru 06, 2010 3:54 am

Szedł cały czas po śladach opon, aż wyszedł z obrzeży miasta i doszedł do miasta. Teraz to już było ciężej znaleźć mu ten samochód.
Kuso gdzie oni mogli pojechać. Myśl Naoki, myśl.
Myślał przez chwilę, aż udało mu się wymyślić gdzie oni mogli pojechać.
Skoro to porywacze to na pewno pojechali do dzielnicy Shinobazu. Tam powinienem zacząć swoje poszukiwania.
Chodził po wszystkich ludziach i wypytywał się czy widzieli jakiś samochód, który szybko pędził tędy. Jednak nikt nie widział. Doszedł po długim chodzeniu do bocznej uliczki i tam także zaczął się wypytywać. Jednak ponownie nikt nie widział. Po chwili znalazł jakąś osobę, która powiedziała, że widziała taki samochód i pokazała gdzie jechał. Szedł chwile i stanął przed jakąś meliną.
Tak to musi być ta melina gdzie się oni ukryli. Dobra wchodzę.
Po chwili coś go ruszyło.
Zaraz lepiej abym poszedł do mojego brata. On mi powinien pomóc, przynajmniej mam taką nadzieje.
Wiedząc gdzie porywacze się ukryli ruszył szukać brata.

z/t
Powrót do góry Go down
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 21

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Pon Gru 06, 2010 4:25 am

Dziewczyna szła wolno przez uliczki szukając czegoś ciekawego, jednak jedyne co spostrzegła to grupka meneli chlejących bez ustanku. Obrzydliwe? Ile można pić? Fuuu! Chwyciła torebkę jedną ręką i wyjęła z niej komórkę by sprawdzić która godzina. Nagle zauważyła jedyną wyjątkową rzecz dla której warto być chociaż raz w tej przeklętej dzielnicy.
- Kyuzo!
Po czym biegła wolno w jego stronę, machając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Pon Gru 06, 2010 6:41 am

Biegł przez dłuższą drogę do meliny, którą znalazł. Niestety miał takiego pecha, że złapała go kolka i jeszcze się zmęczył.
Kuso nie mogę już biec. Muszę chwilę odsapnąć aby mieć siły.
Zatrzymał się i usiadł na ziemi aby odpocząć. Zauważył dwie osoby, ale zbytnio nie zwracał na nie uwagi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Pon Gru 06, 2010 7:31 am

Już był gotowy do akcji odbicia Mitsuki. Nie był już zmęczony i nie miał kolki więc zapewne był gotowy do tego. Wstał powoli i ruszył w stronę meliny zastanawiając się jak to dobrze rozegrać aby mu i jej nic się nie stało.

z/t
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Pon Gru 06, 2010 8:26 am

Kyuzo usłyszał co się święci w melinie.
Cholera... nie wziąłem komórki. Yokai, dzwoń po gliny, trochę czasu minie zanim tu przyjadą, ale naprowadź ich tu jakoś.
Chłopak bezszelestnie otworzył drzwi i schował się za ścianą. Wyciągnął broń.

z/t

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yokai

avatar

Liczba postów : 122
Join date : 29/11/2010
Age : 21

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Pon Gru 06, 2010 9:52 am

Dziewczyna ze zdziwieniem spojrzała na Kyuzo. O co chodziło? Wyglądało, że się spieszy, ale czemu? Coś tu nie gra, i to bardzo dużo.
- Ale o co chodzi?
Krzyknęła za nim, jednak nie miała pojęcia czy usłyszał. Wyciągnęła komórkę jak kazał i zadzwoniła szybko po gliny. Powinni się znaleźć tu lada chwila. Chyba powinna iść za nim jeśli chcę się dowiedzieć, ale czy nic się wtedy nie stanie? Chyba nie powinno, więc w drogę.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Wto Gru 14, 2010 5:24 am

Szedł przez znane już sobie uliczki w stronę domu, za nim podążała nowa znajoma, Saya.
Nie lubię tego miejsca... w nocy zawsze jest tutaj pełno menelstwa i pijących gówniarzy...
Rozglądnął się po okolicy, miał jakieś dziwne przeczucie, ale cóż... do domu było tylko parę kroków. Zza jednej wyskoczyła grupka około 20 letnich chłopaków. Mieli glany, wojskowe kurtki a na ich łysych głowach była narysowana swastyka.
Świetnie... Jakiś śmieć i jego laska. Zabawimy się. Pozwolisz, że weźmiemy tą blondyneczkę ze sobą, co? - Powiedział jeden z nich. Po tych słowach dwóch osiłków podeszło do Kyuza. Wyjęli noże.
Co chłoptasiu? Mam nadzieję, że nie będziesz stawiał oporu?
Ależ oczywiście, że nie. - chłopak powiedział to tak niewinnie, że powinni uwierzyć. Myślał jak się wyplątać z tej sytuacji, jak wyjąć broń z kieszeni marynarki.
W tym czasie tamci mężczyźni zaczęli szarpać koszulkę Sayi.
No, dalej! Ściągaj!
To wzbudziło w mężczyźnie gniew. Ale niestety musiał czekać na lepszą sytuacje. Zbiry wciąż go pilnowały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Wto Gru 14, 2010 5:41 am

Dziewczyna szła za mężczyzną wciąż rozglądając się wokół. Jakoś wcześniej chyba nie była w tej dzielnicy, gdyż miejsca w ogóle nie kojarzyła. Słysząc słowa Kyuzo, tylko mruknęła coś niezrozumiale pod nosem.
Początkowo, gdy Saya zauważyła tych chłopaków, miała tylko nadzieję że przejdą obok co najwyżej coś komentując. Niestety, było inaczej...
Słowa tych chłopaków nieźle ją już wystraszyły. Zapewne, gdyby tylko mogła, uwiesiła by się teraz na Kyuzo z nadzieją, że jakimś cudem ich obroni.. Zanim jednak zdążyła cokolwiek zrobić, mężczyźni byli przy niej z nie najładniejszymi zamiarami. Dało się usłyszeć tylko jej wysoki pisk, który mógłby chyba co niektórych ogłuszyć..
- Nie! - Było to chyba jedyne słowo, które dało się zrozumieć z jej pisków. Oczywiście każdym ruchem starała się obronić przed ich obleśnymi łapami...
Powrót do góry Go down
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Wto Gru 14, 2010 5:57 am

Po usłyszeniu pisku zaczął machać łapami, próbując uderzyć tych dwóch, którzy ograniczali jego ruchy. Lecz niestety dostał rączką od noża w łeb i padł jak słup soli, prosto do kałuży. Kręciło mu się w głowie. Miał rozmazany obraz. Tamci przyłączyli się do swoich kolegów. Leżał tak w bez ruchu. Walnął głową o ziemię, ot tak, od zasłabnięcia. Wtedy otworzył mu się medalik. Spojrzał się na niego, a później jeszcze raz na dziewczynę. Zaczął przeszukiwać kieszenie w marynarce w końcu znalazł broń. Poczuł się silniejszy, włączyło mu się drugie oblicze, stanął przed wyborem. Albo tak leżeć, albo pomóc dziewczynie. Coś w jego duszy spytało się ,,Co wybierasz?". Chłopak uznał to za pytanie retoryczne.
Hej! Sukinkoty! - krzyknął.
Zaczął strzelać, uważał, żeby nie trafić dziewczyny, co nie zmienia faktu, że naciskał spust bez opamiętania.
A masz!
Niektórzy z tamtych poupadali na ziemię, ale trzech biegło wprost na niego. Kyuzo wciąż strzelał, wiedział, że nie zabije gumowymi kulami, ale pozbędzie się ich, zemdleją. Po drodze padł jeszcze jeden. Gdy byli już blisko niego schował pistolet i wyjął nóż. Pierw jeden z nich kopnął mężczyznę, potem zamachnął się i pociął mu plecy nożem. Kyuzo syknął z bólu, ale pozbierał się jakoś i uderzył zbira prosto w twarz z rączki od noża. Kopnął go jeszcze i unieszkodliwił. Drugi zdołał wywalić chłopaka, ale Kyuzo ,,podciął" mu nogę tak, że upadł na ziemię. Potem przyłożył mu pistolet na gumowe kulki do czoła i nacisnął na spust.
Sayonara !
Złapał Sayę za ramię i zaczął ciągnąć w kierunku jego domu, biegł ile sił w nogach
z/t x2


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 12:28 am

Szedł zagubiony w swoich myślach, aż nagle poczuł, że zaczęły go boleć nogi. Rozejrzał się w około, poznał okolice. Dotarł do dzielnicy shinbou, do tych pamiętnych uliczek pełnych menelstwa. Z tym miejscem wiązało się wiele wspomnień... Podszedł do jednego z biedaków i rzucił mu pod nogi ,,parę groszy". On tylko wstał, podziękował, oddał pieniądze i powiedział:
Nie potrzebuję jałmużny. Stoczyłem się ze swojej winy... Jesteś młody, nie popełnij tych samych błędów co ja. - powiedział.
Kyuzo bardzo się zdziwił jego reakcją. Jakby trafił na kogoś innego zaraz pognał by to monopolowego. Przysiadł się na kamieniu obok biedaka i spojrzał w niebo. Nie mówił nic, wyciszył się, ale starzec zaczął:
Nigdy nie pij... Bo skończysz jak ja. Nie chciałbyś mieć takiego życia...
Chłopak spojrzał tylko na pijaczka i ignorując to co mówił powiedział : Piękna noc, prawda? - Spytał się, nie chciał poruszać tematów smutnych dla staruszka, polubił go.
Tak... Gwiazdy są dziś piękne, nasączone magią.
Siedzieliśmy tak na kamieniach rozmawiając jakbyśmy znali się bardzo długo... Widocznie Kyuzo mógł być taki jak kiedyś, ale zranione serce nakłaniało go do zła... ,,Daj mi trochę czasu, bo czas leczy rany"...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 1:00 am

Siedzieliście sobie w wąskiej uliczce, nawet przyjemnie się wam rozmawiało. Poza waszą dwójką, w okolicy nie było nikogo.
Tak wam się przynajmniej wydawało. Aż do momentu, w którym twój rozmówca dostał kulką w łeb.
Na tym rozmowa się skończyła. Zmarł na miejscu. Krew trysnęła. Na ciebie, na ścianę, na ziemię. Ciało opadło bezwładnie.
Kilka metrów stąd, stał mężczyzna, dosyć rosłej postury. Ubrany w czarny płaszcz, na głowie nosił kaptur, zaś na nogach glany. Trzymał pistolet wycelowany w tej chwili prosto w ciebie. Sądząc po jego uśmiechu, był wyraźnie zadowolony. I nie zawaha się strzelić.
- Cóż za przypadek, że na siebie wpadliśmy. Konbanwa. - powiedział - Nie ruszaj się, bo zacznę strzelać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 1:30 am

Kyuzo stanął w bezruchu. To wszystko działo się tak szybko. Ten miły pan opadł bezwładnie na ziemię, miał krew na twarzy. Cholera jasna... kim on jest. Mężczyzna posłusznie wykonał polecenie. Nie ruszał się.
Kim jesteś i czego chcesz? Co zawinił ci ten staruszek? - spytał się, powiedział to spokojnie, bez żadnego strachu w głosie, ale też bez sarkazmu czy prowokacji. Chciał jeszcze trochę pożyć... Czekał na odpowiedź tajemniczego człowieka w milczeniu, od czasu do czasu spoglądając kątem oka na zmasakrowane zwłoki rozmówcy. Starał się opanować swój gniew... Miał nadzieje, że mężczyzna nie wyprowadzi go z równowagi na tyle, żeby zaczął na niego biec... i dostać kulkę w łeb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 1:49 am

Napastnik zaśmiał się, jakby usłyszał jakiś świetny żart.
- Zawinił? Nie, on mi nic nie zawinił. Pierwszy raz go widzę, tak naprawdę.
Pistolet w jego ręce drgnął lekko. Tak, jakby palił się, aby wypalić. Miał wbudowany tłumik, więc odgłos wystrzału nie przyciągnie uwagi.
- No, ale ty, to zupełnie inna kwestia. - momentalnie spoważniał
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 1:59 am

Co jest we mnie na tyle wyjątkowego, że nie zginąłem razem z nim *tutaj wskazał na staruszka* od razu? Czego ode mnie chcesz? - ciągnął dalej. Bał się, ale starał się tego nie okazywać. Strach jest ostatnią emocją, którą mógł okazywać. Nadal był w szoku. Otarł krew swojego miłego rozmówcy z twarzy. Czekał na odpowiedź tajemniczego zabójcy... Ciekawe czego on ode mnie chce...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 2:05 am

Na twarzy twojego rozmówcy ukazał się wyraźny niesmak, jakby się tobą brzydził.
- Hmm? Co się dzieje z sumieniem tych dzisiejszych ludzi? Możesz ot tak zaprzeczyć temu, co zrobiłeś? Okaż choć trochę skruchy, co?
Bynajmniej sobie teraz nie żartuje. Zdaje się, że żywi do Kyuzo jakąś urazę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 2:11 am

Kyuzo szuka w swoich myślach wszystkiego co zrobił źle. Tyle tego było, że nie pamięta... Cholera, to pewno go rozzłości. Muszę mu powiedzieć prawdę.
Niestety musiałbym okazywać skruchę za wiele rzeczy... o co ci dokładniej chodzi? - spytał się nie pewnie.
Każde słowo mówił powoli, aby nie wzbudzić gniewu w podejrzanym człowieku. Skupił się aby opanować drżenie nóg. Cholera... to jest trudniejsze niż myślałem. Muszę się przygotować na śmierć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 2:18 am

Napastnik westchnął, najwyraźniej rozczarowany.
- Teraz rozumiem. Ty jesteś po prostu z tych, którzy mają tyle na sumieniu, że jak przychodzi co do czego, nie wiedzą, z czego należy się spowiadać.
Przerzucił pistolet z prawej ręki do lewej. Mimo zmiany ręki, trzymał pistolet równie pewnie, toteż zapewne był oburęczny.
- Mam na myśli "wypadek" sprzed dwóch lat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 2:26 am

Wypadek sprzed 2 lat... wypadek sprzed 2 lat... - powtarzał sobie w myślach. No tak, już wiem. Ale tam nie zrobiłem nic złego. To nie ja zabiłem tę dziewczynkę!
Pamiętam zdarzenie sprzed dwóch lat jakby to było wczoraj. Dziewczynka powtarzała, że ,,oni" jej szukają, chcą ją zabić. Gdy samochód jechał nie miałem jak zareagować... ona mnie odepchnęła... uratowała mnie, a sama zginęła. - powiedział zmieszany, a potem padł na kolana.
Gdybym mógł ją uratować zrobiłbym to, na prawdę!
Klęczał tak w milczeniu, nie ruszając się. Czy ten człowiek myśli, że ją zabiłem?
Jesteś jej ojcem lub kimś bliskim? Nie zabiłem jej, przysięgam.
Położył lewą rękę na sercu i czekał aż nieznajomy się odezwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC



Liczba postów : 529
Join date : 09/10/2010

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 2:44 am

Nieznajomy się zaśmiał w odpowiedzi.
- No, już, już. Faktycznie, miła historyjka. "Oni jej szukają". Phi. Naprawdę, mogłeś wymyślić coś lepszego.
Mimo tego, opuścił pistolet.
- Oczywiście nie wierzę w tą twoją nie mającą sensu historyjkę. Ale moje rozkazy brzmiały jasno: "Ostrzeż go w cztery oczy, możesz zabić świadków". A więc potencjalnego świadka się pozbyłem, a teraz cię ostrzegam: Ja cię nie zabiję, ale za jakiś czas przyjdzie po ciebie kto inny. Nie wiem czyj to był pomysł, ale wisi mi to.
Odwrócił się plecami do Kyuzo i zaczął odchodzić.
- No, to narazie. - rzucił tylko - Miejmy nadzieję, że się już nie spotkamy. Zostało ci góra parę dni życia, jeśli dobrze zrozumiałem.
I tak odszedł chichocząc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyuzo
Zbir
avatar

Liczba postów : 262
Join date : 25/10/2010
Age : 87

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Nie Lut 06, 2011 3:52 am

Cholera... Nie uwierzył, a taka była prawda. W sumie ja też bym nie uwierzył. Ale... po coś mnie ostrzegali. Muszę się przygotować. Nie poddam się karze śmierci dobrowolnie. Ta dziewczynka odratowała mi wtedy życie, więc teraz przez nią nie zginę, jej poświęcenie nie pójdzie na marne. Kyuzo wyjął komórkę i zadzwonił po policję i karetkę, mówiąc, że znowu postrzelili kogoś w dzielnicy shinbou, zaraz potem go nie było.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Enjeruai
Kieszonkowiec


Liczba postów : 4
Join date : 14/07/2011

PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   Pon Lip 18, 2011 12:36 pm

Swoim starym jak świat zwyczajem, Sekki nie mogło tu zabraknąć. Wyruszyła sobie na spacerek. Ot, zwyczajny spacerek. Zaczęła krążyć po uliczkach, z rękoma w kieszeniach i włosami podskakującymi razem z głową, w rytm muzyki, którą prócz dziewczyny mógł usłyszeć chyba tylko ktoś czytający jej w myślach. jej oczy wodziły po okolicy jak oczy rozeźlonego wilka, żądnego czegoś ciekaweo do roboty.



Nie psuj mojej opinii na twój temat ;c
Co mają znaczyć te "żądnego", "ciekaweo"?
Zdanie zaczęte z małej litery?
A tak dobrze się zapowiadałaś.

Patrz jak piszesz.
by Ishigami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Boczne uliczki.   

Powrót do góry Go down
 
Boczne uliczki.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death Note PBF :: Tokio :: Dzielnica Shinobu-
Skocz do: